renatusienka
15.06.09, 09:53
Wreszcie jesteśmy na stałe w domu, od zeszłego tygodnia. Trzymali
nas w CZD ponad dwa tygodnie, bo Karoli kiepsko goiło się oko a
później dostała wysokiego ciśnienia w gałce ocznej. Ale teraz
zaczynamy rehabilitację. Na razie muszę na małą dmuchać, bo nie
wolno jej skakać, nachylać głowy, podnosić nic ciężkiego itp. A weź
tu człowieku upilnuj takiego smerfa. Jak macie jakieś pytanka i coś
Was kochane gnębi to piszcie, już doszłam po tym wszystkim do
siebie, mała chyba też i jestem gotowa do odpisywania. Pozdrawiam i
całuje. Z jednego jestem najbardziej zadowolona - NIE MAMY JUŻ WALKI
Z WYPADAJACĄ SOCZEWKĄ. SUPER.