rozdeptana soczewka...

21.08.09, 18:20
Jak w temacie.

W kwietniu wymieniliśmy "planowo", w czerwcu zgubił w jaskini. Dziś
pokazał, że coś nie tak jest z soczewką jak wchodziliśmy do bloku
(pokazuje!!!). Zanim zdążyłam zapalić światło, usłyszałam jak zołza
wypada i od razu jak ją rozdeptuje. Miałam nadzieję, że się
przesłyszałam ale nie - pod bucikiem była w kilku kawałkach.

Umówiłam się do dr Szymanka (termin na 31 sierpnia). Jutro mamy
wizytę u dr Hautza, to się go zapytam kogo bardziej poleca do doboru
soczewki.

Na szczęście mamy tę pierwszą jako zapasową. Już drugi raz nam
rehabilitację ratuje. Chybą ją w ramki kiedyś oprawię...

Jestem tak zła, że aż mi się płakać chce (a rzadko mi sie to zdarza,
jeżeli w ogóle).

Pozdrawiam,

mama Krzysia
    • akapu Re: rozdeptana soczewka... 21.08.09, 21:37
      Cześć,
      na pocieszenie mogę napisać, że dwa lata temu małej też wypadła w
      domu soczewka i na nią nadepneła i pękła na pół. Potem przez
      następne dwa lata nie straciliśmy soczewki. Nasza dobra passa się
      jednak skończyła na początku sierpnia kiedy to odebraliśmy we wtorek
      naszą nową soczewkę a w czwratek ją zgubiliśmy.

      Pozdrawiam
      akapu
      • mamakrzysia08 Re: rozdeptana soczewka... 21.08.09, 22:19
        Ja jestem tym bardziej niepocieszona, że włożyłam ostatnio bardzo
        dużo pracy w nauczenie Krzyśka chodzenia w okularach
        przeciwsłonecznych i miałam nadzieję, że jutro dr Hautz przepisze
        nam okularki żeby przy lepszym widzeniu może oczko się jeszcze
        bardziej samo naprostowało. A skoro nie mamy docelowej soczewki, to
        nie ma do czego dobrać okularków. :-(

        mama Krzysia
        • aneczka_e Re: rozdeptana soczewka... 21.08.09, 23:54
          okulary mozecie tez nosic zamiast soczewki z taka wada jaka ma Krzys
          zapytaj Hautza czy moze wam tez wystawic recepet na soczewke i niech
          napisze na niej ze ze wzgledu na to ze oko szybko rosnie musicie ja
          wymienic.
          Szymanek nam to doradzil bo jak narazie my wymieniamy co 6 miesiecy
          a jak wiadomo refundacja raz na 2 lata.
          • mamakrzysia08 Re: rozdeptana soczewka... 22.08.09, 09:18
            Moim zdaniem przy bezsoczewkowości nie ma jak soczewka, okulary jej
            w 100% nie zastąpią, bo można w nich "oszukiwać": zdjąć, potrzeć
            spod albo znad, trzeba zdjąć do przewalania się w pościeli itd.
            Okularki chcemy dodatkowo, do dali, bo Krzyś interesuje się już też
            tym, co jest dalej, plus chroniły by oczko przed piaskiem na placu
            zabaw itd. No i soczewka od Prostowej była ciut za słaba, więc te
            +2 D do bliży by się też przydały do wyrównania soczewki, może wtedy
            zez by się jeszcze bardziej naprostował.

            My do tej pory nie mieliśmy refundacji, bo Prostowa nie daje kwitków
            do niej. Nie, bo nie i tyle. A jak ktoś na forum się uparł, to mu
            ceny podskoczyły i chyba i tak przestało mu się to opłacać.

            Pozdrawiam,

            mama Krzsia
    • katacha Re: rozdeptana soczewka... 26.08.09, 23:25
      Serdecznie współczuję. Tak to jest z dziećmi i soczewkami... pozdrawiam ciepło
Pełna wersja