mamakrzysia08
22.08.09, 21:00
Witam,
Ponieważ jakiś czas temu zastanawiałyśmy się w wiekszym gronie nad
okularami do soczewki, podzielę się nowymi informacjami (mieliśmy
dzisiaj wizytę u dr Hautza).
Otóż jak powiedziałam, że przyuczyłam już Krzysia do
przeciwsłonecznych i że on coraz bardziej interesuje się tym, co ma
dalej od siebie, dostaliśmy receptę na okularki. Pamiętam, że jak
rozmawiałyśmy wtedy, rozmawiałyśmy o okularkach do dali, a my
dostaliśmy okularki do bliży! Ponieważ rozdeptał swoją nową
soczewkę (17D), nosi znowu swoją pierwszą (19,5D). P. dr
powiedział, że ta jest prawie idealna, a jeszcze lepsza byłaby 20D.
I że w tej soczewce będzie dobrze widział do dali, więc do bliży
dostanie okularki + 4D. Na zdrowe oko i na chore do dali będzie
miał szkła "0". No i żeby teraz tak dobierać soczewki żeby do dali
wychodziło zero, to te okularki będą na bardzo długo. Więc już na
pewno idziemy do dr Szymanka, bo już widzę jak Prostowa daje się
przekonać do 20D, jak sama zmniejszyła z 19,5 na 17. Wizytę mamy 31
sierpnia, to potem sprawozdam.
Co do innych rzeczy, to pytałam się o to czy to mniejsze oczko
dogoni wielkością zdrowe. Odpowiedź byłą niestety, że nie. Że będą
rosły teraz równo i w związku z tym różnica zostanie na zawsze (w
kwietniu z USG u Prostowej wyszło 1,2 mm różnicy w średnicy). I że
jak się wyrówna, to natychmiast do lekarza, bo to na 99% będzie
jaskra. Czy Wasze dzieci "jednooczne" też mają różnicę w wielkości
oczu???
Pytałam też o zaklejanie (Krzysiek 1 września będzie miał równo rok
z plasterkiem), bo Prostowa kazała już 2 - 3 godziny patrzeć
obydwoma oczami. Kazał jeszcze przez rok zaklejać jak do tej pory,
czyli tylko godzina obuocznie. Postanowiłam, że się dostosujemy,
chociaż mam trochę wątpliwości po głosach Mam, których lekarze
zalecają znacznie krótsze zaklejanie. Ale jak już pisałam, i wiele
Mam także, nie można skakać od lekarza do lekarza, komuś trzeba
zaufać i stosować się do zaleceń. Tylko czas pokaże czy to była
dobra decyzja...
Pytałam o zeza. Powiedział, że nie ma szansy na wyrównanie oczu po
zaćmie jednoocznej bez operacji. Tu jakoś instynktownie nie do
końca się zgadzam, zwłaszcza, że na forum jest co najmniej jeden
przypadek wyrównania oczu po ćwiczeniach i bez operacji.
Czy ktoś robił okulary w salonie optycznym na Wyzwolenia 13 (chyba
13)? Tam nas skierował dr Hautz jako alternatywę do Widzimisiów ale
dzisiaj już było zamknięte. Czy mają tam Miraflexy?
Jakoś jak mamy już te okularki przepisane, to mi się nastrój
poprawił, bo wczorajsze rozdeptanie soczewki mnie strasznie
zdołowało. Będę mniej się w piaskownicy stresować. Żeby tylko
nosił tak chętnie jak te przeciwsłoneczne.
A żeby jeszcze optymistycznie coś napisać, to od wczoraj zaklejamy
już oko na stojąco, prawie że w przelocie. Więc już trochę mniej
zazdroszczę Mamom, które nawet soczewkę zakładają i zdejmują w
locie. I czuję, że też się do tej chwili zbliżamy. Długą drogę
przebyliśmy przez ten rok od diagnozy... To tak na pocieszenie
nowodołączonym Mamom, które dopiero zaczynają tę drogę. Po roku
człowiek i nabiera super wprawy w
zdejmowaniu/zakładaniu/przesuwaniu, i zaczyna widzieć rezultaty
swojej pracy i konsekwencji. Jak jeszcze młody zacznie gadać i
powie ile naprawdę widzi, to już będę super szczęśliwa.
Pozdrawiam i życzę wytrwałości, i współpracujących dzieci!
mama Krzysia