rena_ta_s
07.09.09, 20:56
Witam, dziś odebrałam nową soczewkę w Poznaniu. W sumie bez
rehabilitacji byliśmy jakieś 2,5 miesiaca. Pełna laba ale i ogromny
stres bo oko z dnia na dzień coraz bardziej uciekało.
Ciężko będzie po takiej przerwie i mi i małemu;(
Dziś soczewkę założyła lekarka około 14tej, po drodze nagle się
bardzo rozpłakał i pocierał, coś mu tam przeszkadzało. W domku,
około 16 założyłam plasterek i chodził w nim 4 godziny. Protest był
przy zaklejaniu nie większy niż wcześnien, parę razy też podchodził
i pokazywał na migi żebu mu zdjąć ale udawało mi się odwrócić jego
uwagę...
Teraz czekam aż zapadnie w sen aby na śpiocha zdjąć. Ma problem z
zaśnięciem, pewnie po stresach u okulisty.
Czuję się jakbym zaczynała wszystko od poczatku;(
Nową soczewkę dość mocno pociarał, raz poszła pod górną powiekę ale
sama wskoczyła na miejsce. Nie wypadła choć mocno majdrował więc mam
nadzieję że dobrze dopasowana...