iza-55
04.10.09, 19:35
Witam:)
Proszę o pomoc w następującej sprawie. U mojej mamy zdiagnozowano raka jelita
grubego (adenocarcinoma)III st. Pod koniec czerwca miała operację na jelita.
Raka wycięto z okrężnicy. Mama zgodziła się na operację, ale z dalszym
leczeniem był już gorzej. Po operacji była bardzo osłabiona, więc nam w
rodzinie też było ciężko namówić ją do dalszego leczenia. Operacja była
robiona w szpitalu w Kędzierzynie-Koźlu i lekarze wypisali dalsze skierowanie
do poradni onkologicznej (po otrzymaniu wyniku hist.pat.) Teraz mama gotowa
jest już podjąć dalsze leczenie, tylko nie wiemy gdzie się udać, do Centrum
Onkologii w Opolu czy Gliwicach? W roku 2005 u mamy pojawił się już rak, ale
na trzonie macicy (adenocarcinowa II st.). Wtedy było podobnie operacja w
K-Koźlu a dalsze leczenie (chemio i chormonoterapia) w Opolu. Pamiętam jednak,
że wszyscy wtedy dziwili się, że pojechaliśmy z mamą do Opola a nie do Gliwic,
że podobno w Gliwicach jest lepiej. W piątek byłam z mamą u lekarza
rodzinnego, bo trzeba wystawić nowe skierowanie i lekarka polecała Gliwice,
nie uzasadniła dlaczego,ale tak zasugerowała. Różne opinie słyszę na temat
tych miejsc. Jedni twierdzą, że w Gliwicach są lepsi fachowcy, inni, że
Gliwice są przepełnione i lepiej do Opola. Nie wiem i proszę Was o pomoc.
Poradźcie, co robić. Pozdrawiam. Iza.