Dodaj do ulubionych

płaskonabłonkowy rak płuc

27.12.09, 11:28
Witam Was ponownie,
ostatnio zaglądałam tu niezbyt często, leczyłam rany po mamy
chorobie i śmierci. Dziś wiem, że i mój ojciec jest chory. To także
rak płuc, płaskonabłonkowy. Za niecałe dwa tygodnie, 8 stycznia
będzie miał operację wycięcia lewego płuca. Proszę o informację
wszystkich, których dotknął podobny problem - jak mam przygotować
tatę do operacji, co zabrać do szpitala, ile może trwać operacja i
ile będzie leżał w szpitalu. Jak potem mu pomóc? Jakie mogą być
problemy? Czy jeśli opreacja się uda ma szansę na 100% wyleczenia?
Będę wdzięczna za każdą pomoc i wskazówkę.
Pozdrawiam
Aneta
Obserwuj wątek
    • mazunia1 Re: płaskonabłonkowy rak płuc 11.01.10, 08:22
      tato jest po operacji usunięcia lewego płuca, operacja przebiegła
      bez komplikacji, tato czuje się dobrze, ma apetyt i lepiej oddycha.
      Płuco zostało wysłane do analizy i wyniki będą za około 10dni.
      • szaraiwka Re: płaskonabłonkowy rak płuc 11.01.10, 17:13
        trzymam kciuki zeby wyniki byly najlepsze z mozliwych a tata
        sprawnie dochodzil do sil.
        • beata2026 Re: płaskonabłonkowy rak płuc 12.01.10, 09:34
          Witaj Aneto
          bardzo mi przykro z powodu choroby twojego taty, tym bardziej,że na
          raka zmarła twoja mama.Udzielałaś mi porad gdy na drobnokomórkowego
          raka płuc chorował mój tato, ale niestety przegrał- zmarł w maju
          009r.Mam nadzieję , że z twoim tatą będzie inaczej i wygra wojnę.
          Trzymam kciki. pozdrawiam goraco Beata
          • mazunia1 Re: płaskonabłonkowy rak płuc 12.01.10, 11:01
            dziękuję Wam za dobre słowa, bardzo są nam teraz potrzebne. To jakiś
            koszmar, który przeżywa moja rodzina, wciąż mam w głowie mamy
            chorobę, te szpitale, nadzieje i ból gdy umarła na moich oczach.
            Patrzę na tatę i zatanawiam się, dlaczego i jego to spotkało.
            Beatko, przykro mi z powodu Twojego taty. Nic więcej nie potrafię
            dodać, wiem, że żadne słowa nie są w stanie zapełnić pustki.
            pozdrawiam
            aneta
    • mazunia1 Re: płaskonabłonkowy rak płuc 25.01.10, 21:23
      tato wychodzi w czwartek ze szpitala, jest wynik wyciętego płuca,
      stadium G2 rak płaskonabłonkowy z przerzutami do węzłów chłonnych.
      Tato prawdopodobnie będzie miał uzupełniającą chemię. Co to jest
      chemia uzupełniająca, czy ktoś może napisać czy to standardowa
      procedura, jakie są taty szanse przy tym stadium? Lekarze
      pocieszają, że będzie dobrze.
    • mazunia1 Re: płaskonabłonkowy rak płuc 22.02.10, 08:43
      w czwartek mieliśmy konsultacje u chemioterapeuty - 6 godzin
      czekania pod gabinetem po to by usłyszeć, że tato się nie
      kwalifikuje. Faktycznie wyglądał okropnie, bo takie czekanie w
      kolejce może dać w kość każdemu, nie tylko choremu na raka bez
      jednego płuca. Lekarz poinformował, że ze wzgledu na zły stan
      zdrowia (cukrzyca, przebyty zawał i wylew), komplikacje po opreacji
      (zapalenie płuca i ostra niewydolność krążenia) nie ma co liczyć na
      chemię, bo to mogłoby go zabić. Pozostaje się modlić, aby choroba
      sie nie odnowiła, bo guz został całkowicie wycięty.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka