Dodaj do ulubionych

Nowotwór pęcherza moczowego...

28.01.10, 10:32
Witam

Mam wielkie zmartwienie i prośbę do Was zarazem o radę.
U mojej mamy (55 lat) wykryto niedawno guzy w pęcherzu moczowym. Mają dwa 3 i 5 cm (czyli z tego co wyczytałam duże). Pół roku temu zaczęła mieć krwiomocze - była pod stałą opieką ginekologa, który zasugerował, że to wina zmiany tabletek hormonalnych dlatego tak długo nic z tym nie było robione. Dzisiaj właśnie pojechała do szpitala. Nie wiemy czy guzy są złośliwe czy nie - będzie dopiero operacja wycięcia a potem biopsja. Guzy są okrągłe o regularnym kształcie - z usg wynika raczej, że mało zagęszczone (dość ciemne na obrazie i jednolite). Mama czuje się dobrze (fizycznie, bo nie psychicznie) i także dobre ma wyniki krwi. Żadnych odstępstw od normy, wręcz duża liczba czerwonych krwinek (ale w granicach normy). Nie czuje bólu przy oddawaniu moczu, ale jest ono przerywane i czasem z krwią. W moczu obecność bakterii i możliwy piasek w nerkach. W pozostałych narządach okolicy brzucha brak zmian. Strasznie się o mamę zamartwiamy - jest cudowną kobietą, która zawsze przedkładała dobro innych nad własne. Ja mam 25 lat i nie wyobrażam sobie życia bez niej - zawaliłby mi się świat. Wiem, że bez biopsji nie da się określić jakie to rodzaje guza, ale może Wasze doświadczenie coś Wam podpowiada? Lekarze nie udzielili nam żadnych informacji tylko, że sprawa jest poważna, ale nie beznadziejna. Nie wiem nawet jak długo mama zostanie w szpitalu. Czy mogę liczyć na jakąś poradę? Jak jej pomóc? Co sądzicie o jej stanie? Co będzie się z nią działo? Czekam niecierpliwie na odpowiedź i pozdrawiam wszystkich.

Joanna
Obserwuj wątek
      • anka.83 Re: Nowotwór pęcherza moczowego... 28.01.10, 16:30
        witam,

        Trudno cokolwiek powiedzieć czy doradzić w tej sytuacji, skoro tak na
        prawdę nie wiadomo z czym macie do czynienia. Niestety, musicie
        cierpliwie czekać na wyniki biopsji, bo od tego wszystko zależy.

        Trzymam kciuki, żeby guzy okazały niezłośliwe!
        • szaraiwka Re: Nowotwór pęcherza moczowego... 28.01.10, 23:30
          myślę, że mimo nerwó musicie poczekać na wyniki, dopiero wtedy, po
          histopatologii będą mogli jednoznacznie stwierdzić co to za zmiany.
          Na pociechę Ci powiem że nie wszystkie zmiany pecherza są złośliwe,
          sporo jest łagodnych lub o niskim stopniu złośliwości i jesli nie
          naciekaja głęboko wycinane są same guzy (czsem odrastaja i trzeba
          powtarzac) a nie np. pecherz.

          To o co koniecznie musicie zadbac to czy jest prawidłowy odpływ
          moczu z nerek - u mojego taty guz blokował ujście z nerek i niestety
          spowodowało to mocznice i obumarcie prawej nerki. No ale z tego co
          piszesz to u Twojej mamy nie ma takich objawów a wyniki krwi ma
          dobre. ale koniecznie powinnuscie sprawdzic mocznik i kreatynine.

          Trzymam kciuki. Nam sie nie udalo ale znam takich ktorzy wiele już
          lat temu prze guzy pecherza przesli i maja sie dobrze

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka