Dodaj do ulubionych

Rak żołądka-przerzuty.

22.11.10, 21:51
Witajcie
jakis czas temu pisałam coś o przypadku mojego taty. Przypomnę.

Ok. 1,5 roku temu krwotok, potem gastroskopia, histo-rak żołądka.
Potem chemia i teoretycznie dobre wyniki.
Przez rok nie miał TK, ale został pod kontrolą por. onko., markery ok, inne wyniki także.

Nagle, prawie po 3 miesiącach po ostatniej kontroli, żółtaczka. Były objawy ciut szybciej, głównie stany podgorączkowe, ale generalnie czuł sie nieźle.
Oczywiscie z żółtaczką do szpitala; po kilku dniach operacja, rozkroili, zaszyli; rokowania- statystycznie 2-3 miesiace życia.
Po kilku dniach założyli tacie dren do wątroby, aby odprowadzić żółć.

Po 3 tygodniach dren wypadł, w tej chwili czekamy na zabieg wstawienia następnego.
Tymczasem wyniki badań krwi bardzo ok- transaminazy 7-16, bilirubina 2.
Tata czuje sie b.dobrze, nic go nie boli, jest chudy i slaby, ale apetyt bardzo dobry, cwiczy, stara sie chodzić itd.
Jeśli stanie na nogi, jeśli bilirubina utrzyma sie, jesli waga pójdzie w góre-czeka go chemia i, przyznam, ponieważ nie jest świadomy swojego stanu (przynajmniej tego wg statystyk), jest absolutnie przekonany, ze bedzie dobrze.

Wrecz dzisiaj twierdzi, ze odnosi wrażenie, że drogi żołciowe, zamknięte przez nowe guzy, udrożniły się..

Co myśleć, czego próbować?
Obserwuj wątek
    • czarnulka297 Re: Rak żołądka-przerzuty. 05.12.10, 15:13
      Mój tata wodobrzusza nie miał, ale z tego co wyczytałam to też nie jest najlepszy symptom choroby.Tata pomimo żółtaczki prawie przez cały czas, poza ostatnimi 3-4 dniami,czuł się w miarę dobrze, nie leżał, robił coś przy domu itp. Nie wiem czy czytałaś wątek o raku żołądka (taki długi) na którym m.in. pisała madrek76. Tam możesz znaleźć dużo przydatnych informacji. Tata madrek76 też zmarł, a ona jeszcze przez jakiś czas pisała na forum. Ja właściwie też nie wiem po co tu zaglądam, chyba szukam osoby, która wreszcie napisze, że się udało. Tak mi go brakuje i czasmi nie wierzę, że już go nie ma. Trzymaj się.
        • madrek76 Re: Rak żołądka-przerzuty. 25.01.11, 22:53
          Wyrazy współczucia...:-( Nie zaglądałam tu od roku, choć mój Tata nie żyje już 27 m-cy i mimo, że minęło już trochę czasu ilekroć myślę o nim to wciąż pamiętam ile wsparcia tu dostałam. Zajrzałam dziś po długiej przerwie i ze smutkiem zobaczyła, że znów są wątki o raku żołądka...a wszędzie słyszałam, że coraz mniej ludzi choruje na raka żołądka, a tu niestety kolejne wątki, kolejne przegrane....tak smutno, że tak nie wielu się udało z rakiem żołądka, ale może dlatego, że daje tak nietypowe objawy i wykrywany jest tak późno. Niestety żółtaczka, wodobrzusze to już ten ostatni etap choroby i czarnulka słusznie to zauważyła...ale wiem po sobie, każdy wierzy do końca! Ja też wierzyłam!!! Taty z nami nie ma już ponad 2 lata, ale nie raz mam przed oczami cała jego walkę, a już szczególnie dni przed śmiercią, kiedy było coraz gorzej, a on wierzył i pocieszał mnie, że przecież za 2-3 dni zacznie kolejna chemie i wszystko się poprawi...niestety nie doczekał tej chemii. Każdy 15 dzień m-ca to dla mnie moment zwolnienia, bo to dzień Taty urodzin ale i śmierci, a już 15.10 na zawsze zostanie w mojej pamięci...niemniej jednak trzymam kciuki za wszystkich walczących, a jak ktoś potrzebuje jakiejś info czy poprostu się wygadać zostawiam tu maila: mre26@wp.pl. Trzymacie się i pamiętajcie, nasi bliscy już nie cierpią i są w tym lepszym świecie, wierzę, że opiekując się nami tam z góry...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka