Dodaj do ulubionych

wrzód żołądka i wodobrzusze...

29.12.10, 23:01
Witam jestem nową osobą na forum. I potrzebuje waszej opinii i pomocy bo odchodzimy od zmysłów...
Mojego męża brat ( 38l ) trafił do szpitala we wtorek po uprzednim usg jamy brzusznej, lekarzowi nie spodobało sie to usg ze względu na wodę w brzuchu i skierował go do szpitala. W szpitalu zrobiono mu masę badań ( nerki, serce, wątrobę, prześwietlenia) wykluczyli wszystkie przyczyny " nie rakowe" powstania wodobrzusza. Dziś miał wykonaną gastroskopię, w której stwierdzono wrzód na żołądku. Nie pobrano wycinka nie wiem czemu. Doktor prowadząca szwagra na pytanie co podejrzewa, powiedziała, że dla niej to rak żołądka, ale wpierw wykonają TK, kolonoskopię i jeszcze raz gastroskopie podczas której pobiorą wycinek do badania. Nic mi tu nie gra, nie pasuje do siebie, szwagier był u nas na wigilii, mówił, że odczuwa od jakiegoś czasu dyskomfort w brzuchu, podejrzewał wątrobę lub woreczek żółciowy, ale generalnie ma apetyt ( jak zwykle bo jest to wysoki, postawny mężczyzna lubiący ciężkie, tłuste i mięsne potrawy), bardzo dobrze wygląda, nie ma żadnych innych objawów. A z tego co czytam w necie, jeśli to faktycznie rak żołądka to już faza terminalna, bo jak pojawia się wodobrzusze to już koniec. Kurcze nie chce mi się w to wierzyć, co Wy o tym myslicie? Czy ta doktor mogła bez badania hostopatologicznego mówić jego żonie że to rak i żeby ta się nie martwiła bo to młody i silny mężczyzna i ma szanse? Ani ona onkolog, ani ten szpital nie specjalistyczny, ot powiatowy szpital w Grodzisku Mazowieckim...Eh mam mętlik w głowie, bratowa załamana, maja trójkę dzieciaków, mój mąż chodzi po ścianach, a ja nie wierzę i szukam...Pomóżcie

Ps. Jutro będzie wynik TK, będę tu na bierząco opisywać co się dzieje, ten temat będzie moim pamiętnikiem...
Obserwuj wątek
    • marzewit Re: wrzód żołądka i wodobrzusze... 30.12.10, 04:14
      Witaj.ja rowniez dolaczylam do forum w dniu dzisiejszym.bardzo Wam wspolczuje.niestety nie wiele moge doradzic jako ze sama rowniez jestem laikiem.wg mnie nawet gdyby wynik potwierdzil diagnoze lekarza twoj szwagier ma bardzo duza szanse na pokonanie choroby.jest mlodym silnym mezczyzna.badzcie dobrej mysli.
      • mama.rozy Re: wrzód żołądka i wodobrzusze... 30.12.10, 12:34
        pozostaje biopsja tej zmiany,ewentualnie badanie tego płynu.
        a jak badania krwi?morfologia,ob,crp?
        Grodzisk ma dobry szpital,ale diagnozę trudno będzie postawic bez specjalistów.co teraz mówią lekarze?
        zawsze mozecie się zgłosic do CO w Warszawie,bo na to nie potrzeba skierowania-jeśli lekarze nadal podejrzewają nowotwór,to niech to napiszą i z tym nich pójdą.
        • belucci1 Re: wrzód żołądka i wodobrzusze... 10.01.11, 15:43
          Witajcie, niestety okazało się, że to złośliwy nowotwór żołądka, jutro szwagier ma mieć usunięty żołądek. Co dalej robić? Jakie są jego szanse?
          Mam zamiar zapisać go na konsultacje do profesora Cezarego Szczylika, czzy ktoś z Was zna tego doktora?
          • nothi Re: wrzód żołądka i wodobrzusze... 10.01.11, 16:02
            Witaj, u nas w Niemczech probuja leczyc zoladek podobnie do jelita grubego. Do normalnej chemioterapii dodaje sie antycialo Cetuximab i to wszystko przed operacja, aby zmiejszyc obszar rozsianych komorek. Tylko w ten sposob jest realna szynsa, ze wszystko zostanie wyciete.... A to jest bardzo wazne. Dowiedz sie, czy w Polsce jakas akademia medyczna nie prowdzi tego typu leczenia.
            Jezeli to jest mlody czlowiek, to warto walczyc. To jest ciezki nowotwor, ale sa osoby, ktore go zwyciezyly. A wszystko zalezy od rodzaju leczenia.
            • belucci1 Re: wrzód żołądka i wodobrzusze... 10.01.11, 17:14
              Nothi operacja jest już jutro, on przed operacją nie był leczony na nowotwór, nie miał chemii, wyniki histopatologiczne dotarły w czwartek i od razu postanowiono zrobić operację. Chłopak ma 38 lat, 3 dzieci i tyle planów...To jest koniec świata...
              Słyszałam, że większe szanse wyleczenia tego raka są w czechach, ale nie wiem czy to prawda, kurczę chcemy o niego walczyć, ale nie wiemy kompletnie jak.
    • tcmnm Re: wrzód żołądka i wodobrzusze... 11.01.11, 14:50
      Merytorycznie nic nie pomoge, chocbym brdzo chciala. Z perspektywy osoby chorej moge Ci jedynie podpowiedziec, ze my chorzy nie chcemy widziec paniki/strachu/lez w oczach naszych bliskich. To nam odbiera sile, sprawia, ze martwimy sie o Was. Takze bron w reke i walczcie!!! Mnie tu kochane Dziewczyny dopinguja, wspieraja i jakos tak zarazilam sie, ze mam ogromna ochote i sile podopingowac innych ;)

      • belucci1 Re: wrzód żołądka i wodobrzusze... 11.01.11, 20:02
        Mama.rozy dziękuję za trzymanie kciuków, tcmnm Tobie również.
        Szwagrowi przełożyli operację, będzie za tydzień...Mam wynik histopatologiczny i tu prośba do NOTHI czy mogłabyś się zorientować co na to onkolodzy w Niemczech, byłabym Ci dozgonnie wdzięczna, oto wynik :
        Rak gruczołowy żołądka częściowo śluzowokomórkowy G-3, typ mieszany, wg. Laurena, 8 wycinków.
        To wszystko...
        Nothi jeśli potrzebujesz jeszcze jakichś informacji to ja co wiem to Ci napiszę. Pozdrawiam
        • marzewit Re: wrzód żołądka i wodobrzusze... 12.01.11, 01:33
          Moj tata odszedl od nas tydzien temu.wciaz zyje w naszych sercach i pozostanie w nich na zawsze.mimo to wciaz tutaj jestem.czytam wasze wypowiedzi i bardzo bardzo wam wspolczuje.jedyne co moge na ten czas podpowiedziec to spieszcie sie z operacja.nie pozwolcie juz lekarzom jej przekladac.moj tata cierpial poltora miesiaca.rak to straszna bestia.rozprzestrzenia sie po organizmie w bardzo szybkim tempie.moja mama takze zmarla na raka 2 lata temu.od wiadomosci o przerzutach na watrobe mama zyla tylko 3 tygodnie.walczcie z calych sil i trzymajcie sie dzielnie.bede tu zagladac co u Was.sciskam cieplutko. - Marzena.
        • nothi Re: wrzód żołądka i wodobrzusze... 12.01.11, 09:34
          To co napisalas to troche za malo. Chociaz juz z tego opisu widac, ze jest to raczej powazny typ raka. W tym przypadku naprawde byloby wazne ograniczenie obszaru rozsianych komorek przed operacja. Do tego trzeba zaczac leczenie, jak najszybciej, poniewaz zlosliwosc jest rowniez wysoka. A rak to walka z czasem. Wazne jest jeszcze, jak rosnie tumor, jego polozenie, jaki jest duzy.... Przeslij mi wszystko co masz na maila. Najlepiej opis badania.
          Pozdrawiam serdecznie!
    • nothi Re: wrzód żołądka i wodobrzusze... 12.01.11, 21:49
      Wlasnie o tej chemioterapii mowilam, chemioterapia przedoperacyjna (neoadjuwacyjna). Do tego bada sie jeszcze leczenie antycialem, ktore mojemu tacie (rak jelita grubego) uratowalo zycie. Na chemie nie reagowala, a wlasnie to antycialo pomoglo zmiejszyc obszar rozsianych komorek, ktore dla chirurga jest golym okiem niewidoczne. I w ten sposob marginesy byly wolne od komorek rakowych. Nie wiem, czy w Polsce juz stosuje sie antycialo przy raku zoladka.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka