Dodaj do ulubionych

Radioterapia a normalne życie:-)

30.01.11, 18:29
Od jutra czekają mnie trzy tygodnie radioterapii. Mam kilka wątpliwości, mam nadzieje, że pomożecie mi je rozwiać:

1. Skutki uboczne. Przy chemioterapii nie straciłam wszystkich włosów. Jeszcze w trakcje zaczęły mi ładnie odrastać. Mogę chodzić bez peruki. Czy podczas radioterapii stracę włosy? Głowy nie będę mieć naświetlanej... Co najbardziej Wam dokuczało?
2. W pt. miałam robioną symulacje. Namalowali mi na ciele linie, na które miałam uważać, jednak już pierwszej nocy się zmyły (strasznie się wiercę)... Czy symulacje będzie trzeba powtórzyć? Czy będę miała jakieś nieprzyjemności? Jak w ogóle jest możliwe, żeby tego nie zmyć? Mam wrażenie, że to oznacza 3 tygodnie chodzenia po domu nago (z wiadomych powodów zero wychodzenia) i spania bez ruchu...
3. Jak to jest z tym jedzeniem? Jedliście w tym czasie (nie zimne, nie gorące) papki?

Generalnie jestem tym wszystkim przerażona, byłam już z przyjacielem umówiona na kilka wyjść, z koleżankami a tu chyba czeka mnie 3 tygodnie więzienia...
Obserwuj wątek
      • mama.rozy Re: Radioterapia a normalne życie:-) 31.01.11, 10:48
        zakleta,a nie zrobili ci tatuażu?ja mam kropki w miejscach,gdzie ustawiali maszynę.serio.zostaną do końca życie,najwyżej zbladną.zadzwoń do swojej lekarki i zapytaj-ja nie pamiętam,czy miałam oprócz tego linię która sie zmyła;)
        co do innych powikłań-gardło będziesz miała naświetlane?mi to najbardziej dokuczało-radioterapia to solarium na maksa,ale nie w sensie opalania,a wysuszenia.mnóstwo piłam,a mimo to cały czas mnie drapało w gardle.i złapałam kilka infekcji przez to,co przedłużyło naświetlania.niestety.
        włosy już nie wypadną
        mówili,że masz dożywotni zakaz opalania sie i solarium?
        miejsc naświetlanych nie wolno myc ani moczyc do końca naświetlań.wytrzymasz;)ja chorowałam w międzyczasie to wtedy pozwoliłam sobie na delikatne umycie...
        jadłam normalnie,ale jak bolał mnie gardło i miałam stan zapalny w jamie ustnej to i tak było ciężko przełykac...zobaczysz,jak będzie
        w sumie to nie wiem,co było bardziej dokuczliwe-chemia czy naświetlania.ale jesteś na końcówce;)
        jak się w ogóle czujesz?
        • zakletawmarmur Re: Radioterapia a normalne życie:-) 02.02.11, 23:37
          > zakleta,a nie zrobili ci tatuażu?ja mam kropki w miejscach,gdzie ustawiali masz
          > ynę.serio

          Nie robili mi tatuaży, tylko pomalowali jakimiś specjalnym flamastrem. Nie mogę się kąpać przez trzy tygodnie. Życie towarzyskie, jak się domyślacie, mocno kuleje.

          Musieli powtórzyć mi symulacje ale spoczko, nie mieli do mnie pretensji. W ogóle mam wrażenie, że dla rakowców personel medyczny jest bardzo miły:-)

          > co do innych powikłań-gardło będziesz miała naświetlane?mi to najbardziej dokuc
          > zało-radioterapia to solarium na maksa,ale nie w sensie opalania,a wysuszenia.m
          > nóstwo piłam,a mimo to cały czas mnie drapało w gardle.i złapałam kilka infekcj
          > i przez to,co przedłużyło naświetlania.niestety

          Na szczęście, mam naświetlane tylko śródpiersie. Nie mam nawet ubieranej "maseczki". Bardzo się z tego cieszę, bo mam strasznego bzika na punkcie mojej szyi. Nawet zwykły dotyk powoduje u mnie napad paniki. Lekarka mnie pocieszyła, faktycznie nie musze się martwić o włosy i zęby:-) Ciekawe jak będzie ze skórą. Znajoma farmaceutka już wyszukuje mi jakieś specjalne kremy do pielęgnacji skóry po radio. Na razie i tak nie potrzebne bo nie mogę się niczym smarować.
          Niestety antyperspirant też odpada. Staram się nie załamywać tylko traktować to jak ciekawy eksperyment:-) Odejście od cywilizacji, natura i te sprawy:-)

          > mówili,że masz dożywotni zakaz opalania sie i solarium?

          Nie dobijaj mnie. Okropnie się czuje taka blada, moim atutem był zawsze śliczny, oliwkowy kolor skóry po opalaniu... Już tego mieć nie będę?!

          > jadłam normalnie,ale jak bolał mnie gardło i miałam stan zapalny w jamie ustnej
          > to i tak było ciężko przełykac...zobaczysz,jak będzie

          Po trzecim dniu naświetlania faktycznie czuje, że mam mniej śliny...

          > jak się w ogóle czujesz?

          Po chemii a przed radioterapią czułam, że zaczynam wracać do formy. Miałam więcej energii niż przed chorobą. Teraz znowu trochę przyklapłam:-) Jeszcze na wszystko przyjdzie czas, na dojście do siebie też. Mam tendencje do wymagania od siebie "za dużo" i "za szybko", co z reguły mnie gubi.
        • ammazuko_powrot Re: Radioterapia a normalne życie:-) 03.02.11, 09:51
          Zakleta, wyluzuj i nie wymagaj od siebie od siebie za dużo i za szybko, pośpiech wskazany tylko przy łapaniu pcheł;)
          Naświetlania minął szybko a potem zrobisz sobie długą kąpiel i wypiękniejesz błyskawicznie:)

          Leczenie masz już praktycznie za sobą, zostało malutko, wytrzymasz to....
          • mama.rozy Re: Radioterapia a normalne życie:-) 03.02.11, 13:06
            a,to żeby tak dokończyc moje myśli-powiedzieli Ci,że naświetlania osłabiają serce?mi lekko przyklapło,a po pół roku od leczenia okazało się że mam wodę w osierdziu.podobno może zniknąc;)
            no i z tym opalaniem nie żartuję.zapytaj i sie nastaw na ochronę skóry latem(poparzenie bardzo boli-sama tego doświadczyłam latem...bo juz się nie opalisz,a spalisz:().
            i po radio też jakąś chwile nie można sie myc...ciesz się,że jest zima;)
            ja kupiłam sobie specjalny krem,drogi
            a potem się okazało,że dziecięca oliwka najlepsza;)
            dawaj znac
            i dużo pij,najlepiej wody
            • zakletawmarmur Re: Radioterapia a normalne życie:-) 03.02.11, 22:47
              Im więcej się dowiaduje tym wiekszego doła łapie...

              > no i z tym opalaniem nie żartuję.zapytaj i sie nastaw na ochronę skóry latem(po
              > parzenie bardzo boli-sama tego doświadczyłam latem...bo juz się nie opalisz,a s
              > palisz:().

              A tak całego ciała, czy tylko obszary poddawanego napromieniowaniu?

              > ja kupiłam sobie specjalny krem,drogi
              > a potem się okazało,że dziecięca oliwka najlepsza;)

              Ja mam znajomości to mam zniżki:-)
              A tak poważnie to sama potrafie sobie zmontować całkiem niezłe kosmetyki... Już dawno tego nie robiłam. Może teraz wreszcie się zmobilizuje:-)

              > i dużo pij,najlepiej wody

              Nie dam rady. Niegazowana woda obrzydła mi podczas chemioterapii. Do tej pory wywołuje u mnie odruch wymiotny...
              • mama.rozy Re: Radioterapia a normalne życie:-) 04.02.11, 13:24
                do do wody-jak najbardziej rozumiem.to pamiętaj o tym,żeby pic coś co nie podrażnia gardła.ja kiedyś spróbowałam wina-myślałam,że sie przekręcę:(
                soki tez mi nie podchodziły.w sumie najlepsza była herbata z cytryną.ale to już sama dojdziesz.
                dołem sie nie martw-zostaw go na później,bo i tak będziesz musiała się z nim zmierzyc:)
                teraz walcz,bo koniec tej wojny jest juz bliski!
                w sumie to radio jest mniej inwazyjne,a jednak człowiek ma już coraz mniej siły.i dlatego też ten dół...dasz radę.uwierz.
                co do opalania-to nie wiem,musiałabyś zapytac.ale chciałabyś miec opalone tylko plecy?:)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka