Dodaj do ulubionych

ciąża po czerniaku

15.03.12, 08:08
Witam
Opisywałam już kiedyś moją historię w wątku forum.gazeta.pl/forum/w,37372,77140309,77140309,czerniak_a_ciaza.html , przypominam Clark II Breslow 0,05 mm w listopadzie 2007 roku. Wszystko u mnie OK, nawet na ostatniej wizycie w WCO w Poznaniu w grudniu 2011 roku lekarz stwierdził, że nie widzi potrzeby dalszych wizyt kontrolnych (co mnie strasznie zaskoczyło, bo byłam pewna że po przebytym jakimkolwiek nowotworze jest się pacjentem do końca życia). Ostatnio znów zaczęłam myśleć o dziecku i ciekawi mnie jak potoczyły sie losy dziewczyn, które w tamtym wątku sie wypowiadały. Ja bardzo bym chciała dziecka, ale się boję co jest zresztą zrozumiałe, wiem że lekarze niczego mi nie zagwarantują, choć przeciwwskazań nie widzą. Dziewczyny wypowiedzcie się proszę.
Obserwuj wątek
    • mama.rozy Re: ciąża po czerniaku 15.03.12, 09:25
      ja nie jestem po czerniaku,tylko po ziarnicy-po chemii i radio.obecnie w 30tc:)
      musiałabyś pogadac z dobrym ginem-ja muszę chodzic do specjalnej przychodni,tzn.w innych ,niż ta,jestem traktowana jak ufo;)
      jak chcesz,mam znajomych w Poznaniu,mogą się zorientowac co i jak:)
        • ak3509 Re: ciąża po czerniaku 16.03.12, 10:58
          Ryzyko nawrotu choroby po czerniaku w czasie ciązy jest ogromne. Ciąża to burza hormonów i osłabienie całego organizmu. Sama musisz sobie odpowiedzieć na pytanie czy chcesz zaryzykować.
          Ja jestem teraz w 32 tyg ciąży. To będzie moje drugie dziecko. Zawsze przed ciążą i po niej miałam robiony PET. Jestem pod stałą opieka onkologa i ginekologa, który prowadzi własciwie same "trudne ciąże".
          Gdy ja pytałam lekarzy odpowiadali mi, że czerniak jest tak dziwnym nowotworem, że nie wiadomo ani czy w ogóle ani kiedy wróci, więc pytanie brzmialo tylko czy czekać ileś lat na to żeby mieć dziecko i ryzykować, że w wieku 35 lat będą inne problemy np. z zajściem w ciąże czy zaryzykować skoro wszystkie badania mówią, że jestem zdrowa.
          To jednak tylko Twoja decyzja nikogo innego. Poczytaj dużo na ten temat i przede wszystkim poszukaj ginakologa, który nie rozpłacze się na wiadomość, że miałaś czerniaka (bo i tacy się zdarzają). Nie wszyscy lekarze znają sie na wszystkich chorobach.
          • kawon2 Re: ciąża po czerniaku 16.03.12, 13:19
            ak3509 napisała:

            > Ryzyko nawrotu choroby po czerniaku w czasie ciązy jest ogromne. Ciąża to burza
            > hormonów i osłabienie całego organizmu. Sama musisz sobie odpowiedzieć na pyta
            > nie czy chcesz zaryzykować.
            > Ja jestem teraz w 32 tyg ciąży. To będzie moje drugie dziecko. Zawsze przed cią
            > żą i po niej miałam robiony PET. Jestem pod stałą opieka onkologa i ginekologa,
            > który prowadzi własciwie same "trudne ciąże".
            > Gdy ja pytałam lekarzy odpowiadali mi, że czerniak jest tak dziwnym nowotworem,
            > że nie wiadomo ani czy w ogóle ani kiedy wróci, więc pytanie brzmialo tylko cz
            > y czekać ileś lat na to żeby mieć dziecko i ryzykować, że w wieku 35 lat będą i
            > nne problemy np. z zajściem w ciąże czy zaryzykować skoro wszystkie badania mó
            > wią, że jestem zdrowa.
            > To jednak tylko Twoja decyzja nikogo innego. Poczytaj dużo na ten temat i przed
            > e wszystkim poszukaj ginakologa, który nie rozpłacze się na wiadomość, że miała
            > ś czerniaka (bo i tacy się zdarzają). Nie wszyscy lekarze znają sie na wszystki
            > ch chorobach.
            Dzięki dziewczyny za info.
            Ja mam ogromny dylemat przed podjęciem decyzji. Onkolog nie widzi problemu (w Pani przypadku Clark II Breslow 0,05mm, prawie 4,5 roku po diagnozie może Pani zapomnieć o czerniaku), ginekolog nie widzi przeszkód (nie rozpłakał się na wieść o czerniaku, prowadził już taka pacjentkę) , badania są OK a zegar biologiczny tyka i mój 7-latek chce rodzeństwo. Powiedz mi w jakim czasie po diagnozie zaszłaś w ciąże i gdzie był umiejscowiony twój czerniak, czy miałaś badanie węzłów. Ja miałam badanie węzłów przy okazji usg piersi, wszystko z nimi w porządku, RTG płuc też Ok, dermatolog ogląda mnie systematycznie, coś tam czasami mam wycinane profilaktycznie, ale wyniki są w porządku. Pieprzyków mam dość sporo, ale nie wzbudzają podejrzeń, to ja sama mówię żeby wyciąć. Na ostatniej kontroli w WCO w Poznaniu lekarz powiedział że ten rozdział juz jest dla niego zamknięty i nie mam już mieć więcej kontroli. Tak więc wszystko w porządku, tylko dlaczego tak trudno podjąć decyzję.
            Pozdrawiam
            • ak3509 Re: ciąża po czerniaku 19.03.12, 10:33
              Ja miałam Breslow 0,8mm a clark III stopeń. Pierwsze dziecko urodziłam 2 lata po czerniaku - wtedy nie miałam dylematów - nie ryzykowałam życiem kogokolwiek tylko swoim. Wiekszy problm miałam z podjeciem decyzji o ciaży teraz. Mam w domu trzylatka, który potrzebuje mamy. Chodziłam na kontrole i za kazdym razem pytałam mojego onkologa co on sądzi o drugiej ciąży. W końcu chyba sie na mnie wkurzył i powiedział, że zrobimy Pet. Jak bedzie ok to mam rok na urodzenie dziecka od badania. Więc jak Pet wyszedł ok to nie miałam juz "wyjścia". Czerniaka miałam na kolanie, więc teraz przy okazji każdego badania usg sprawdzaja mi węzły chłonne pachwinowe.
              Decyzja o kolejnym dziecku powinna być tylko Twoja. Przynajmniej ja do tego tak podeszłam. Nie chciałabym, żeby ktokolwiek miał wyrzuty sumienia, gdyby "cos nie poszło ok".
              Powodzenia :)
              • kawon2 Re: ciąża po czerniaku 19.03.12, 11:57
                ak3509 napisała:

                > Ja miałam Breslow 0,8mm a clark III stopeń. Pierwsze dziecko urodziłam 2 lata p
                > o czerniaku - wtedy nie miałam dylematów - nie ryzykowałam życiem kogokolwiek
                > tylko swoim. Wiekszy problm miałam z podjeciem decyzji o ciaży teraz. Mam w dom
                > u trzylatka, który potrzebuje mamy. Chodziłam na kontrole i za kazdym razem pyt
                > ałam mojego onkologa co on sądzi o drugiej ciąży. W końcu chyba sie na mnie wku
                > rzył i powiedział, że zrobimy Pet. Jak bedzie ok to mam rok na urodzenie dzieck
                > a od badania. Więc jak Pet wyszedł ok to nie miałam juz "wyjścia". Czerniaka mi
                > ałam na kolanie, więc teraz przy okazji każdego badania usg sprawdzaja mi węzły
                > chłonne pachwinowe.
                > Decyzja o kolejnym dziecku powinna być tylko Twoja. Przynajmniej ja do tego tak
                > podeszłam. Nie chciałabym, żeby ktokolwiek miał wyrzuty sumienia, gdyby "cos n
                > ie poszło ok".
                > Powodzenia :)
                Dzięki za odpowiedź. Mam wiele wątpliwości, potrzebuję jeszcze czasu na przemyslenie kilku kwestii. Napisz czy często masz teraz kontrole onkologiczne będąc w ciąży, jak często usg i inne badania. Wiem że mój czerniak był "mniejszy" bo Clark II Breslow 0,05 mm, więc teoretycznie to lepiej dla mnie, ale ten rodzaj nowotworu jest bardzo nieprzewidywalny. W sumie to lekarz stwierdził że rzadko się zdarza aby w tak wczesnej fazie go zdiagnozowano. Miałam wiele szczęścia w nieszczęściu, choć mój czerniak był na dekolcie, a to chyba gorzej.
                Pozdrawiam i życzę zdrowia
    • nellyssima Re: ciąża po czerniaku 16.07.12, 20:08
      Miałam czerniaka Clark IV, Breslow 0,7mm. Powstał prawdopodobnie w czasie mojej drugiej ciąży. Teraz minęło właśnie 3 lata od diagnozy. Chcemy mieć 3 dziecko, ale cały czas się waham. Onkolog nie widzi przeciwskazań, ginekolog zapytał tylko czy mam zgodę onkologa, jeśli tak, podejmie się prowadzenia tej ciąży. Sama nie wiem, co robić.
      • osmanthus Re: ciąża po czerniaku 17.07.12, 00:41
        Ciaza a melanoma:

        Wielka Brytania

        Guideline 72: Cutaneous melanoma
        www.sign.ac.uk/guidelines/fulltext/72/section9.html
        Australia

        26 PREGNANCY AND MELANOMA (INCLUDING HORMONE REPLACEMENT THERAPY AND ORAL CONTRACEPTIVES)
        www.cancer.org.au/File/HealthProfessionals/Melanomaguidelines/26.Pregnancyandmelanoma.pdf
        Melanoma and pregnancy: What every woman needs to know about the risks, prognosis
        www.aad.org/stories-and-news/news-releases/melanoma-and-pregnancy-what-every-woman-needs-to-know-about-the-risks-prognosis
        • kasia151822 Re: ciąża po czerniaku 26.03.14, 16:53
          ja mam Clark III, Breslow 2mm - pieprzyk na plecach okolica miedzyłopatkowa. Obecnie czekam na wyniki badań (wycięte 2 węzły i margines). O dziecku myśle cały czas... staraliśmy sie z mężem juz zanim dowiedzialam sie że mam czerniaka. Wyniki badań mam miec za tydzien i od razu chcialabym kontynuować starania o dziecko. jestem juz 1,5 roku po ślubie, mam 26lat ijuż chciałabym bardzo miec dziecko
          • nellyssima Re: ciąża po czerniaku 26.03.14, 21:38
            A więc jestem w ciąży, teraz 10 tc. Boję się, nie tylko o swoje zdrowie, ale teraz tez o zdrowie tego maleństwa. W ciągu ostatnich 5 lat miałam niezliczoną ilośc tomografii. Trzymajcie prosze kciuki.
            • mmisiaczek23 Re: ciąża po czerniaku 04.11.14, 18:17
              Co do niektórych wyborów - nie wiem czy to odwaga czy głupota, mając już dwoje dzieci, małych dzieci, wiedząc że czerniak powstał w trakcie ciąży decydować się na 3 dziecko. Ja osobiście cieszyłabym się dwójką i robiła wszystko żeby przy nich być najdłużej jak się da, nie ryzykując zbytnio, wiadomo czasem jak ma się coś stać to i cegła z dachu spadnie na głowę ale nie na własne życzenie. Mimo, iż nie rozumiem takiego wyboru życzę z całego serducha żeby wszystko zakończyło się dobrze.
            • nellyssima Re: ciąża po czerniaku 04.03.15, 14:31
              Moja "głupota" jak tu napisała jedna z was ma juz prawie 5 miesięcy. Jest najpiękniejszym dzieckiem na świecie, a ja jestem najszczęśliwszą osobą na świecie. Tak, każdy z nas podejmuje swoje własne decyzje i swoje własne wybory. Nie mam czasu w życiu, by zastanawiać się ciągle, czy czerniak wróci, czy nie. Mija niedługo prawie 6 lat od diagnozy, wierzę, że jestem zdrowa.
              • kawon2 Re: ciąża po czerniaku 27.04.15, 14:51
                A moja "głupota" ma już ponad 2 latka. Córcia urodziła się po 5,5 latach po diagnozie. A w listopadzie minie 8 lat po diagnozie. Nie myślę o tym czy gad wróci, nie mam na to zwyczajnie czasu. Dzieciaki są moim życiem, jest dobrze i mam nadzieję że już tak zostanie. Dodam jeszcze że synek który w chwili mojej diagnozy miał 2,5 roczku w niedzielę przystępuje do I Komunii Św. Nic więcej do szczęścia mi nie trzeba. Jestem zdrowa.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka