Dodaj do ulubionych

po leczeniu raka szyjki macicy llb

04.11.13, 11:02
Witam wszystkich!
W kwietniu tego roku moja mama zakonczyla leczenie rsm llb. Miala radio, chemie i brahyterapie. Na samym poczatku bylo calkiem dobrze. Jednak na poczatku wrzesnia zaczela jej puchnac jedna noga. Myslelismy, ze to przez to, ze sie potknela. A, ze dodatkowo mama kilka lat temu zlamala ja w kostce, wydawalo nam sie ze noga jest po prostu slabsza. Ale pojechalysmy do szpitala rejonowego, gdzie po uslyszeniu, ze mama jest po leczeniu onkologicznym, nikt nie chcial z nami rozmawiac!! W koncu przyszedl chirurg i powiedzial, ze to ucisk guza na nerw, mama oczywiscie sie zalamala. Pielegniarki doradzily aby zrobic usg dopplera. Nie wykazalo nic niepokojacego. Mama bardziej sie pilnowala i wiecej odpoczywala. A ja myslalam, ze jest ok. Po miesiacu przyznala sie, ze noga nadal puchnie, i ze byla u rodzinnego, ktory stwierdzil, ze to zapalenie zyl. Przepisal tabletki, po ktorych mama zle sie czula. Nastepnie zastrzyki. Niby na poczatku bylo lepiej. Bo i druga noga juz zaczela puchnac. Rodzinny wyslal ja na usg. Lekarka zalecila wizyte u urologa, u ktorego mama byla tydzien temu. Teraz czekamy na telefon ze szpitala. Przebadaja mame i okaze sie co dalej. Czy beda leczyc wodonercze czy zaloza rurke. Urolog przepisac leki, po ktorych nozki lepiej wygladaja. Mam nadzieje, ze dluzej beda dzialac.
Dodatkowo mame bola plecy i brzuch. Mowi, ze plecy ja pieka?! Co to moze byc? Czy to od tego wodonercza? Milion mysli przebiega przez glowe. Dodatkowo obie z siostra mieszkamy za granica i nie widzimy rodzicow zbyt czesto. Na szczescie ona za 2 tyg jedzie do domu az na kilka tygodni, wiec i mamie bedzie lzej. Boje sie o jej psychike, bo w ciagu ostatniego miesiace bardzo posmutniala. Ale to wiem od taty, bo gdy z nia rozmawiam wszystko jest ok.
Jak jeszcze mozna leczyc wodonercze?
Bede wdzieczna za wszelkie rady.
Pozdrawiam
Kasia
Obserwuj wątek
    • mama.rozy Re: po leczeniu raka szyjki macicy llb 04.11.13, 17:45
      a gdzie będzie leżec?na onko czy internie?w jakim szpitalu?
      co do obrzęku nóg-zeszło,tak?i sika więcej?ten urolog co stwierdził?
      czy na nogach są przesięki?tzn.czy płyn przesiąka przez skórę?to ważne,bo jak tak,to łatwo może dojśc do zakażenia i trzeba tego bardzo pilnowac
      jaką rurkę mają założyc?nefrostomię?czy cewnik do pęcherza?
      była badana przez kardiologa?ktoś o tym wspominał?męczy się szybciej?
      plecy w którym miejscu ją bolą?przy nerkach?jak wypróżnienia?ma zaparcia?
      ma na tych plecach odparzenia?otarcia?
      ktoś robił usg tych nerek?było tam duzo płynu?
      ktoś patrzył na węzły chłonne pachwinowe?
      tak na początek;)
      • kamu1983 Re: po leczeniu raka szyjki macicy llb 04.11.13, 23:32
        ojej przerazilam sie tymi pytaniami !!! o niektorych nawet bym nie pomyslala ;-)
        wezly chlonne pachwinowe byly sprawdzane przy okazji usg dopplera. powiedziano nam, ze sa ok.
        chyba ok 2 tygodni temu mama miala robione usg i lekarka powiedziala, ze nie widzi wszystkiego dokladnie. dlatego zalecila wizyte u urologa. powiedziala, ze jest jakby kamyk i jakby zrosty, mozliwe, ze po radioterapii. prawde mowiac nie widzialam opisu, wiec nie wiem co tam dokladnie jest napisane. w kazdym razie z opisem mama pojechala do urologa, ktory stwierdzil, ze wezmie ja do szpitala i zrobi urografie. pytal on o kardiologa. mama ma miazdzycowo zmieniona aorte, ale cisnienie i cholesterol dobre, wiec nie byla badana przez kardiologa, bo lekarz rodzinny stwierdzil, ze nie ma takiej potrzeby. powinna??
        przepisal tabletki. zapytam mame jak sie nazywaja, to powinno byc pomocne:)
        nie meczy sie szybciej. ogolnie jest sprawna, tylko te nogi. mama nawet nie skarzyla sie na sikanie (ze za malo sika czy cos). dosyc duzo pije, moze za duzo?? a i ostatnio skarzyla sie na zaparcia!!! ale kupila jakies tabletki i jest lepiej. nie wiem czy lekarz je przepisal czy sama w aptece podpytala...
        skierowanie ma do szpitala ogolnego, na oddzial urologiczny. nie wiem czy bedzie tam lezec. na razie ma sie zglosic na badanie.
        nie wiem co to ma byc za rurka :( po badaniu bedzie wiadomo. chyba....
        mama nie ma przesiekow, ani odlezyn. normalnie funkcjonuje. czy mozna miec odlezyny bedac osoba chodzaca???
        a te plecy bola ja w krzyzu.
        co o tym myslisz mamo rozy?? dziekuje Ci bardzo za zainteresowanie!! :)
        • mama.rozy Re: po leczeniu raka szyjki macicy llb 05.11.13, 08:39
          mam to do siebie,że lubię widziec całego chorego,tak mnie nauczono;)
          a że przez internet słabo to działa,to strzelam i czasem trafię;)
          węzły sprawdzone,ok
          jak nie ma duszności,to znaczy,że góra raczej czysta i skupiamy się na dole,dlatego pytałam o kardio,bo przy obrzękach nóg czasem jest też obrzęk płuc,co ma powiązanie z sercem. tak na skróty;)
          nie można zlecac leków moczopędnych,nie wiedząc,jak chory sika.a jeśli dużo pije a mało wydala,to nerki na pewno padną
          mama może sobie sama zrobic dobową zbiórkę moczu,jak jej nikt tego jeszcze nie kazał zrobic
          czyli zaczyna powiedzmy od 6 rano jednego dnia i końcy 0 6 rano następnego,na kartce zapisuje ilośc przyjętych płynów(z jednej strony),z drugiej ilośc wydalonych(w łazience musi miec słoik,obrzydliwe to troche,ale się da.może miec kilka).dlatego lepiej by było robic to w szpitalu,bo tam sa specjalne słoje.
          i potem patrzysz,ile czego jest.a najlepiej z takiej dobowej zbiórki jeszcze zrobic badanie moczu;)ale to już na pewno w szpitalu
          ten ból w krzyżu może byc po prostu od zaparc,tak bywa.leki niech lepiej konsltuje z lekarzem,albo niech tam na oddziale poprosi o coś.a zaparcia mogą byc od unieruchomienia.wszystko się łączy,stety i niestety
          i niech pamięta o diecie-takiej dla nerkowców
          paradoksalnie,można miec odleżyny będąc sprawną osobą.ale to rzadko.za to przesięki jak najbardziej,bo przy dużych obrzękach nóg płyn musi znaleźc ujście
          niech pilnuje tego ciśnienia,najlepiej niech gdzieś zpisuje i mierzy o stałej porze
          kiedy idzie do tego szpitala?
    • kamu1983 Re: po leczeniu raka szyjki macicy llb 12.11.13, 11:24
      Czesc Kobietki!!
      Przepraszam, ze ociagam sie z pisaniem :-(
      Mama idzie do szpitala w poniedzialek, 18go listopada. Mowi, ze czuje sie lepiej i, ze tabletki, ktore przepisal jej urolog pomagaja. Tzn, ze nogi jej nie puchna.
      Powiedzialam jej o tej zbiorce moczu, ale pewnosci nie mam czy to zrobi...
      Tak sie zastanawiam nad tym co napisalas Dorotko, ze nerki padna... Jak by dzialo sie cos niedobrego, mama chyba zle by sie czula, co??
      Pozostaje problem zaparc. Mama zalatwia sie, tylko rzadziej. Ale jak sama mowi, nigdy nie szlo jej z tym lekko;-)
      Pozdrawiam Was serdecznie :-*
    • kamu1983 Re: po leczeniu raka szyjki macicy llb 19.11.13, 12:40
      Witam Was!!
      Wiec mama jest po wizycie w szpitalu. Wyniki krwi i moczu miala dobre, a usg wykazalo zrosty. No i mocz nie splywa tak jak powinien. Zaloza mamie cewnik (zakrzywiony?) z nerki do pecherza. Mam nadzieje, ze to rozwiaze problem.
      Swoja droga zaskoczona troche jestem, ze zrosty sa juz po tak krotkim czasie od zakonczenia leczenia.
      Czy zakladanie takiego cewnika jest bolesne? Oby nie!! I jak to wszystko pozniej z nim wyglada? Jestem pewna, ze lekarz jej to wyjasni, ale chcialabym zapoznac sie z tematem.
      Dzieki wielkie za pomoc!
      :-*
    • kamu1983 Re: po leczeniu raka szyjki macicy llb 01.12.13, 12:07
      Witam
      Dawno nie pisalam, bo czekalismy az zaloza mamie te rurke. W piatek byla juz po zabiegu, wczoraj wrocila do domu. A dzisiaj nogi spuchniete jak wczesniej!! Dodatko plecy bola ja przy dotykaniu. W szpitalu bylo ok, bo pewnie naszpikowali ja przeciwbolowymi. Dostala tabletki trimesan i nospe. I ma nudnosci :( Wiec przyczyna puchniecia nog nie byly nerki. Ja nie wiem co robic?? W piatek ma kontrol u onkologa. Ale co robic do piatku??
    • kamu1983 Re: po leczeniu raka szyjki macicy llb 08.12.13, 11:29
      Moja Mamcia miala w piatek kontrolna wizyte. Nadal nie moge uwierzyc w to co sie dzieje. Prawdopodobnie jest wznowa. Onkolog powiedzial, ze musi poczekac na wyniki badan, zeby powiedziec jak to wszystko tam wyglada. Ale po badaniu i dolegliwosciach zglaszanych przez moja Mame, nie wyglada to wszystko dobrze. Zrobili jej przeswietlenie klatki piersiowej i pobrali krew, we wtorek jedzie na rezonans. Moze uda sie, aby wyniki byly juz w czwartek. Wtedy ma w piatek wizyte u onkologa. I okaze sie co dalej....
      Wiedzialam, ze rak byl zaawansowany i o najwyzszym stopniu zlosliwosci, liczylam sie z tym, ze kiedys moze powrocic. Nie sadzilam jednak, ze moze to nastapic az tak szybko :(
      Ciezkie to zycie :((
    • kamu1983 Re: po leczeniu raka szyjki macicy llb 08.12.13, 14:32
      Nie moge zebrac mysli, jak to wszystko zorganizowac i co robic. Dzis nie placze, chyba skonczyly mi sie lzy!!!
      Wierze, ze sa jeszcze szanse. Znikome prawdopodobnie, ale zawsze!! Staniemy prawdopodobnie przed podjeciem najtrudniejszej decyzji w naszym zyciu. Lekarz pytal jak mama znosila chemioterapie. Istnieje mozliwosc ze zasugeruje, aby nie podawac chemii. Zostanie opieka paliatywna. Jak to wyglada, jak sobie z tym wszystkim poradzic?? Nie moge uwierzyc, ze to sie dzieje naprawde. Wydalalo mi sie, ze Mama wraca do zdrowia. I, ze cos sie dzialo, niby nie byly to duze rzeczy, to byly skutki uboczne leczenia. Przegapilam te objawy, nie myslalam nawet, ze rak moglby powrocic. Tak szybko.
    • kamu1983 Re: po leczeniu raka szyjki macicy llb 14.12.13, 16:48
      mam dobre wiesci!!!!! rak nie wrocil :)))))))))))))))
      okazalo sie, ze te straszne bole plecow to pekniecie kosci, podejrzenie osteoporozy. mama nigdzie ostatnio nie upadla, zeby cos takiego moglo sie stac. trzeba bedzie poszukac specjaliste od tego.
      mama ma w miednicy kilka powiekszonych wezlow chlonnych. nie wiadomo czy po radioterapii czy cos tak sie z nimi dzieje. w czwartek ma wizyte u chemioterapeuty. jej onkolog mowi, ze bedzie to wymagalo leczenia. ale czy to oznacza podanie chemii nie wiem. okaze sie w przyszlym tygodniu. no i te nogi puchna pewnie od tych wezlow.
      poza tym cytologia w ok - zadnych komorek rakowych, jedynie stan zapalny - niby jest to normalne po radioterapii.
      pluca czyste.
      krew ok, jedynie kreatynina ciupke powyzej normy, ale onkolog mowi, ze po radioterapii tak moze byc. mama i tak musi czesto to badac ze wzgledu na nerki.
      takze na razie onkologicznie ok. biedna mamcia przez ten cholerny bol nie umie sie cieszyc.
      za tydzien sie z nia zobacze, juz nie moge sie doczekac. czeka nas troche wizyt u lekarzy, ale ciesze sie, ze bede mogla byc wtedy z nia!!
    • kamu1983 Re: po leczeniu raka szyjki macicy llb 19.12.13, 13:10
      Czesc wszystkim!
      Nie do konca jest tak dobrze, jak myslalam. Mama bedzie miala jednak podana chemie. Lekarka uspokajala ja i mowila, ze nic zlego sie nie dzieje. Jakos nie wiem. Bo przeciez nie potrzebowalaby dodatkowego leczenia, gdyby bylo dobrze.
      Lekarka powiedziala, ze te wezly wygladaja tak, jakby choroba jednak wrocila...
      Na razie nie wiadomo jak leczenie dlugo bedzie trwalo. Zaczyna 15 stycznia. Troche pozno...
      Oj ciezkie to wszystko do udzwigniecia...
    • kamu1983 Re: po leczeniu raka szyjki macicy llb 19.12.13, 16:15
      wyglada na to, ze nie mialam wszystkich informacji...
      oto opis rezonansu:
      Watroba jednorodna,gestosc 48 jH. W lewym placie watroby hypodensyjna zmiana ogniskowa wielkosci 1 cm., nie ulegajaca wzmocnieniu kontrastowemu, mogaca odpowiadac torbieli. Drogi zolciowe nieposzerzone. W pecheryku zolciowym kamien.
      Trzustka nie wykazuje zmian.
      Sledziona niepowiekszona, bez zmian ogniskowych. Obecna sledziopna dodatkowa wielkosci 0,7 cm. Nerka prawa dl. 13,2 cm z obecnoscia dwoch torbieli korowych wielkosci 1 cm katda. Nerka lewa dl 14,5cm, z wodonerczowym poszerzeniem UKM-u i sladowym wydzielaniem moczu cieniujacego w opoznionej fazie badania. Miedniczka lewa poszerzona do 3 cm, kielichy nerki lewej poszerzone do 2 cm. UKM nerki prawej zaakcentowany. Po stronie lewej do moczowodu zalozony cewnik. W obu nadnerczach obecne sa zmiany ogniskowe wielkosci ok 1 cm w nadnerczu prawym i ok 2 cm i 1 cm w nadnerczu lewym. Zmiany maja gestosc <10 jH i moga odpowiadac gruczolakom, jednak z uwagi na chorobe podstawowa wskazana kontrola obrazowa.
      Pecherz moczowy slabo wypelniony, bez wyraznych patologii.
      Macica niepowiekszona, szyjka macicy mala, slabo widoczna.
      Jajniki trudne do uwidocznienia wsrod otaczajacych petli jelitowych.
      W miednicy malej widoczne pogrubienie struktur wiezadlowo – powiezionych po przebytej rt-th. W przestrzeni zaotrzewnowej okolonaczyniowej widoczne sa powiekszone wezly chlonne tworzace w otoczeniu aorty pakiety – max wym. Poprzeczny pakietu na wys naczyn nerkowych mierzy 5,8 x 2,2 cm. Wzdluz naczyn biodrowych pojedyncze wezly o wym max 1,7 x 1,3 cm (mniejsze niz w badaniu MR miednicy z dnia 27. 02. 2013). We wnece watroby wezly chlonne powiekszone do 2 x 1,3 cm. Zaodnogowo na prawo do aorty wezel chlonny o wym 2,1 x 1,4.
      Zwiekszona gestosc kostna masy bocznej kosci krzyzowej po stronie prawej ze szczelina zlamania, bez istotnych przemieszczen- zmiana pourazowa?na tle osteoporuzy?
      Zmiany zwyrodnieniowe kregoslupa. Uogolnione zmniejszenie gestosci uwidocznionego kosca.
    • kamu1983 Re: po leczeniu raka szyjki macicy llb 21.12.13, 20:55
      hej
      i co sadzicie o sytuacji mojej Mamy?
      dzisiaj dotarlam do domku. Mama ma opuchniete cale nogi :( porusza sie powolutku. czy spacery mogly by pomoc jej choc troche?
      na bole plecow dostala leki przecibolowe, wiec chociaz z tym jest lepiej.
      pozdrawiam
          • kamu1983 Re: po leczeniu raka szyjki macicy llb 22.12.13, 16:58
            cewnik ma zalozony na 8 tygodni, wiec pod koniec stycznia maja go wyjac. choc nie wiem jak to bedzie wygladac, jak zacznie brac chemie. mowi, ze nie ma problemu z sikaniem.
            lekarka ogladala jej nogi, ale nic nie powiedziala :( dzisiaj wybralismy sie na zakupy i mamie ciezko bylo chodzic. jej nogi jakby podwoily swoja wielkosc i w czasie chodzenia sa obrzmiale, przez co ciezko jej sie poruszac. co z tym zrobic? czy moglaby nosic takie specjalistyczne rajstopy na obrzeki limfatyczne?
            pozdrawiam
              • renata8881 Re: po leczeniu raka szyjki macicy llb 22.12.13, 17:12
                Nie jestem expertem i moj maz ma raka jelita ale na opuchniete nogi bierze dwa rodzaje tabletek na odwodnienie. Jak lerzy lub siedzi to trzyma nogi do gory. Jego byly bardzo opuchniete i twarde po operacji. Potem sciagneli ta "wode" ale caly czas bierze te tabletki tylo w mniejszej dawce. Moze zapytaj o jakies tabletki i czy to ma sens. Nie podam ci nazwy tabletek bo ja nie w Polsce.
                • mama.rozy Re: po leczeniu raka szyjki macicy llb 22.12.13, 17:27
                  Reniu,mama kam ma chore nerki,ma w nich dren do odprowadzania moczu,tak dodatkowo
                  ten obrzęk jest spowodowany zastojem limfy w węzłach chłonnych-tu leki moczopędne niewiele pomogą,musi byc drenaż i bandażowanie/rajstopy,ale do tegomusi byc kontrola ciśnienia i stałą obserwacja nóg,bo taki obrzęk grozi przesiękami i zakażeniem
                  • renata8881 Re: po leczeniu raka szyjki macicy llb 22.12.13, 19:01
                    A widzisz mnie tlumaczono,ze te leki wspomagaja prace nerek i odprowadzaja plyny, ktore gromadza sie poza wlasciwym ich obiegiem (to tak po prostemu powiedziane). Mowilam,ze ja nie specjalista.
                    Drazni mnie to,ze ogladaje te biedne nogi i nic nie robia ani nawet nie mowia, kogos by trzeba przydusic do sciany.
    • kamu1983 Re: po leczeniu raka szyjki macicy llb 23.12.13, 11:35
      Dzieki Dorotko,
      poszukam czegos w Szczecinie, bo u nas w okolicy straszna lipa :( rece opadaja, ze nikt sie niczym nie interesuje. jak mozna wyslac do domu pacjenta, widzac jak wyglada. przeciez lekarze doskonale wiedza, ze to nie minie, a wrecz przeciwnie moze byc gorzej :(
      • mama.rozy Re: po leczeniu raka szyjki macicy llb 23.12.13, 15:14
        tak,tak jak piszesz
        znalazłam to,popatrz,co byłoby najlepsze,gdzie esteś w stanie dzisiaj się dodzwonic,żeby ktoś przed świętami jeszcze dotarł...
        to chyba najważniejsze onkologia.szczecin.pl/struktura-zco/osrodek-rehabilitacji-psychospolecznej-i-medycznej-osob-niepelnosprawnych-poradnia-medycyny-paliatywnej-i-hospicjum-domowe/
        i tu
        szukaj.sluzbazdrowia.pl/Choroby-zyl-naczyn-limfatycznych-i-wezlow-chlonnych-niesklasyfikowane-gdzie-indziej/Szczecin/I99,i108,W32,M2852,20,1.html
        • kamu1983 Re: po leczeniu raka szyjki macicy llb 28.12.13, 10:00
          Dzieki Dorotko,
          bylismy w Szczecinie i okazalo sie, ze potrzebne jest skierowanie od lekarza rodzinnego, a zapisy robia juz na luty!! dowiedzialam sie, ze u nas w okolicy jest hospicjum domowe i ze oni napewno dysponuja sprzetem do drenazu limfatycznego. dzis zadzwonie i zobaczymy czy beda mogli nam pomoc. z tego co wyczytalam w innych watkach, aby korzystac z uslug hospicjum domowego potrzebne jest zakonczenie leczenia. a moja mama ma przeciez chemie w styczniu, czy to nie bedzie jej dyskwalifikowac? w sumie z mama nie jest tak zle, tylko potrzebuje rehabilitacji, bo ten obrzek utrudnia jej poruszanie...
          poza tym nie ma ostatnio apetytu, niby jest glodna, ale odrzuca ja od jedzenia. bierze lactulosum na zaparcia, czy to moze byc od niego? zastanawiam sie czy moze nie powinna brac czegos na zaostrzenie apetytu??
          no i wczoraj zaczela popuszczac mocz. co mozna z tym zrobic? czy to moga byc skutki naswietlan?
          kurcze ciagle cos...
          • mama.rozy Re: po leczeniu raka szyjki macicy llb 28.12.13, 20:02
            jeśli poradnia limfatyczna jest osobno,można w trakcie leczenia,wtedy jest jakoś inaczej finansowane,zadzwoń i zapytaj najlepiej
            mama miała naświetlaną macicę,czyli pęcherz też-może to byc skutek radio,niestety
            spróbujcie zapytac o coś na poprawę apetytu
            • becik-pl Re: po leczeniu raka szyjki macicy llb 28.12.13, 21:14
              To nie prawda, że trzeba zakończyć leczenie onkologiczne, żeby być pod opieką hospicjum (domowego). Jedno nie przeszkadza drugiemu. Po prostu trzeba informować hospicjum o terminach kolejnych chemii, co by wizyty się nie nakładały, bo wtedy NFZ nie wie komu zapłacić, czy onkologii, czy hospicjum i nie płaci pewnie wcale, więc trzeba tego pilnować.

              Na poprawę apetytu polecam syrop Megalię, moja mama wciągała po tym wszystko jak leci.
    • kamu1983 Re: po leczeniu raka szyjki macicy llb 29.12.13, 13:26
      a te Megalie mozna kupic bez recepty? musze cos szybko wykombinowac, bo mama niewiele je. mdli ja na sama mysl o jedzeniu, a wczoraj wymiotowala. w koncu nabawi sie anemii, jesli jeszcze jej nie ma..
      no i nadal mecza ja te zaparcia. wziac ja do gastrologa? czy moze jechac do szpitala onkologicznego? moze cos sie porobilo z jelitami??
      • mama.rozy Re: po leczeniu raka szyjki macicy llb 29.12.13, 15:11
        zaparcia są też powikłaniami,próbowała zacząc od herbatek ziołowych?
        bo od tego trzeba
        jak one nie pomogą(i zmiana diety na bogatoresztkową-czyli dużo ziaren),to dopiero farmakologia-nie wiem,czy laktuloza jest bez recepty,ale warto ją miec
        zaparcie łączą się z nudnościami-spróbujcie zacząc od dołu,jak po zaparciach nie przejdzie,to do lekarza,prowadzącego najlepiej
        • kamu1983 Re: po leczeniu raka szyjki macicy llb 29.12.13, 18:52
          te laktulowe przepisala jej lekarka na ostatniej wizycie. poki co mama dzisiaj sie odblokowala i zalatwila za wszystkie czasy ;-) wziela xenne i ona zadzialala.
          wyczytala w ulotce, ze laktuloza moze powodowac mdlosci, wiec to moze od niej zle sie czula. moze faktycznie lepiej poszukam jakis herbatek.
          pozdrawiam
          • mama.rozy Re: po leczeniu raka szyjki macicy llb 29.12.13, 19:35
            nie mam doświadczenia z herbatkami,ale jak ta xenna działa,to niech bierze,tylko na spokojnie,bo jak teraz jelita się wypróżniły,to muszą się na nowo zapełnic;)
            no i dietę niech trzyma,tzn.je wszystko,ale plus ziarna,mogą byc prażone dyni czy słonecznika.
          • renata8881 Re: po leczeniu raka szyjki macicy llb 29.12.13, 19:38
            Laktuloza bardzo czesto powoduje nudnosci i zle samopoczucie. Moj maz bierze to dopiero w razie kiedy nic inne nie dziala. Tutaj mamy Lax-a-day i to jest w proszku do rozpuszczenia w wodzie. To sie bierze tez przed kolonoskopia. Moze macie cos takiego podobnego zeby miec pod reka w domu, tak na wszelki wypadek. Zapytaj w aptece i czy mama moze to brac.
    • kamu1983 Re: po leczeniu raka szyjki macicy llb 03.01.14, 22:05
      hej
      zapisalam mame do hospicjum domowego. moze jest na to za wczesnie. jednak nikt inny nie chcial nam pomoc z jej dolegliwosciami. nie umialam powiedziec mamie, ze to hospicjum, bo obawialam sie, ze nie bedzie chciala. wiec powiedzialam, ze to miejsce pomagajace pacjentom onkologicznym ;-)
      wczoraj byla pielegniarka. pokazala jak bandazowac nogi. dzisiaj srednio mi to wyszlo, bo sie zsunely, ale jak wiadomo trening czyni mistrza ;-) poza tym okazalo sie, ze ta pielegniarka pracuje w tym samym miejscu co moja mama pracowala przed choroba!!! wiec kobietki mogly sobie poplotkowac troszeczke ;-)
      dzis przyjechal lekarz. i od razu wypalil, ze przyjechal, aby zapisac ja do hospicjum!!!! dodal, ze domowego, ale mamie oczy wyszly z orbit. wyjasnilismy jej, ze nigdzie jej przeciez nie bedziemy oddawac, a jedynie potrzebujemy ich pomocy w rehabilitacji, i ze beda przyjezdzac do domu. jakos to przyjela. a lekarz okazal sie bardzo sympatycznym facetem z ogromnym poczuciem humoru, caly czas rozsmieszal mame, oczywiscie byl rowniez bardzo profesjonalny. wypytal o wszystko i ja przebadal. moglam zadawac mu pytania, a mialam ich z milion ;-). i w koncu poczulam, ze komus na nas zalezy.
      byl bardzo konkretny. powiedzial, ze w ciagu 2och najblizszych tygodni (czyli do chemii) ma za zadanie doprowadzic mame do jak najlepszej formy.
      pielegniarka ma przyjezdzac do mamy 2x w tygodniu. bedzie rodzic jej masaze (nie pamietam jak dokladnie to sie nazywa - Ty Dorotko napewno napiszesz o co mi chodzi ;-) ). a kolejna rzecza jest pokonanie bolu, bo mamie caly czas cos dolega. ale mysle, ze uda sie jej pomoc.
      z rzeczy formalnych to mama bedzie pod opieka hospicjum w czasie gdy nie bedzie miec chemii czy np dzis zostala przyjeta i zostanie wpisana 14.01, bo 15.01 ma chemie itd. troche kombinowania, ale takie juz jest z nfz...

      musze powiedziec, ze troszke mi ulzylo. i mamie mam nadzieje tez. wczoraj z nia rozmawialam o jej chorobie i chyba najbardziej boi sie bolu i cierpienia. ciezko jej obecnie, bo nie moze za wiele zrobic, a tyle by chciala...
      ciesze sie rowniez, bo bedzie miala jakies towarzystwo. ta pielegniarka to strasznie mila osobka. no i mam nadzieje, ze ta opuchlizna zejdzie. wiem, ze choroba mamy jest zaawansowana, jednak chcialabym zrobic co tylko w mojej mocy, aby jej zycie bylo jak najlepszej jakosci. w poniedzialek wracam do siebie i ciesze sie, ze ten pobyt przyniosl jakies pozytywne skutki :) przylece za 2 tygodnie, jak mama bedzie miec chemie. patrzac teraz na nia, wiem, ze moze byc gorzej niz w trakcie terapii. razem bedzie nam latwiej!!!
    • kamu1983 Re: po leczeniu raka szyjki macicy llb 08.01.14, 20:49
      Hej Moje Madre Glowki!! :-)
      Wrocilam do siebie, ale na szczescie nie na dlugo:-)
      A z Mamcia jak zwykle cos :-/ Pisalam wczesniej, ze miala problem z popuszczaniem moczu. Na dodatek jeszcze sie przeziebila. Tydzien temu bylysmy u rodzinnego. Dal jej antybiotyk, oslonowe i paracetamol. Sikanie wrocilo do normy. Ale od tygodnia utrzymuje jej sie wysoka temperatura 37,6 do nawet 38,5. Jutro ma jechac do lekarza. Chyba powinna wziac jeszcze jeden antybiotyk. Boje sie, ze jak temperatura bedzie sie utrzymywac nie podadza jej chemii. Tak moze byc, prawda?
      Poza tym nie moze jesc. Od kiedy brala te lactuloze (juz jej nie bierze) ciagle ja mdli i raz dziennie zwraca. Niby jest lepiej, bo wczoraj zjadla wiecej. Mowi, ze jest glodna, ale na nic nie ma ochoty.
      Bierze tramal 100. Czy on moze miec takie dzialanie? Czy cos kolejnego sie wali?
      Co myslicie?
      Sciskam :-*
    • kamu1983 Re: po leczeniu raka szyjki macicy llb 20.01.14, 11:48
      To ja!!!!!
      jestesmy po pierwszej chemii. tydzien temu, w srode mama pojechala do szpitala. glupiutka myslala, ze jej nie zostawia ze wzgledu na te utrzymujaca sie goraczke. ale okazalo sie, ze jest ona spowodowana przez powiekszone wezly chlonne. jako, ze wyniki nie byly najlepsze, kreatynina za wysoka, przez pierwsze 2 dni dostawala kroplowki. w piatek podali chemie topotecan + cisplatyna (w sumie 3dni). lekarka od razu uprzedzila, zeby byla przygotowana na wyjscie wloskow.
      podawali jej sterydy, wiec jadla jak szalona i srodki przeciwwymiotne, wiec czas w szpitalu nie byl najgorszy. dzis dostalam od niej wiadomosc, ze wypisuja ja do domu. przy wypisie powiedza kiedy nastepna chemia. poczatkowo lekarka mowila, ze zostawia ja do wtorku. wolalabym, zeby zostala do jutra, bo jutro lece do Polski. a tak bedzie jutro sama w domku. troche sie boje jak to bedzie bez tych lekow przeciwwymiotnych, bo przeciez te cytostatyki nadal siedza w organizmie.
      pocieszajace jest to, ze stan jej nozek po zaledwie kilku tygodniach bandazowania zdecydowanie sie poprawil. mam nadzieje, ze teraz gdy nie ma goraczki, bedzie mogla w koncu miec te masaze. pielegniarka powiedziala mamie, ze ona w ogole nie powinna byc pod opieka tego hospicjum. no ale nie zostawia jej :) potrzebujemy przeciez tych masazy, a nikt inny tego nie zrobi.
    • kamu1983 Re: po leczeniu raka szyjki macicy llb 30.01.14, 20:57
      Melduje sie!! :)
      Mama jest po pierwszym kursie chemii. Tydzien po niej byl dosyc ciezki, pelen zlego samopoczucia. Ale przetrwalysmy :) Pozniej z kazdym dniem coraz lepiej. Az do nastepnej chemii, ktora juz w najblizsza srode..
      Ogolnie nastawienie mamy polepszylo sie, bo po bandazowaniu nozek moze chodzic. Nie za wiele, bo jest dosyc slaba, ale zawsze to jakis krok do przodu. Tylko martwi mnie jej lewa noga. Prawa nie puchnie praktycznie w ogole, a lewa nadal jest obrzmiala. Widac duza roznice. Mama mowi, ze sciska ja w udzie.. Co to moze byc?
      Poza tym bylysmy na kontrolii urologicznej. Lekarz powiedzial, ze wszystko wyglada dobrze i, ze planuje wyciagnac cewnik na poczatku marca. Wiec przynajmniej z tym, poki co ok.
      I tak to wyglada, walka trwa!!! :)
      Pozdrawiam wszystkich ;-)
    • kamu1983 Re: po leczeniu raka szyjki macicy llb 05.02.14, 18:46
      Pojechalysmy z mama do szpitala, na kolejna chemie. no ale nie dostala jej. ta obrzmiala noga nie podobala sie lekarce, powiedziala ze wyglada to na zakrzepice :( dzisiaj bylo juz za pozno, ale jutro maja zrobic usg i pobrac krew na D dimerow. poza tym niby krew lepsza niz ostatnio, ale lekarka powiedziala ze w poniedzialek przetocza mamie krew . jeszcze w niedziele sprawdza krew i zadecyduje. wyglada na to, ze jest coraz gorzej:( a wydawalo mi sie, ze jest lepiej...
      co jesli okaze sie, ze to zakrzepica? czy beda mogli podac chemie czy to raczej nie bedzie juz mozliwe? i co z tym przetaczaniem krwi? pytalam, ale lekarka niewiele chciala powiedziec. trzeba czekac na komplet wynikow. nie dostalysmy dzisiejszych wynikow tylko czytala je sobie z komputera.
      buuuuu :(
      • kamu1983 Re: po leczeniu raka szyjki macicy llb 19.03.14, 20:50
        Witam wszystkich,
        Przepraszam za dluga nieobecnosc. Troche zycie osobiste mi sie pokomplikowalo. Slub zaplanowany na pazdziernik, a tu niespodziewanie narzeczony niepewny swych uczuc.... Nie moge z tymi chlopami!!!!
        A wracajac do tematu. Odpukac Mama czuje sie dobrze. Nie pamietam o czym pisalam ostatnim razem. A chyba o podejrzeniu zakrzepicy.
        Zrobili usg i potwierdzilo niedroznosc zyly. Od miesiaca mama ma zastrzyki i czuje sie zdecydowanie lepiej. Oczywiscie bez zadnych szalenstw, ale w miare sprawnie funkcjonuje. Jest po 3im wlewie chemii. Tym razem obylo sie bez niespodzianek i w szpitalu spedzila 3 dni. Jeszcze 3 wlewy i bedzie miala robiony tomograf....
        Zobaczymy co pokaze.
        Poki co ciesze sie, ze mama ma sie lepiej niz jak to bylo w grudniu.
        Nadal jest pod opieka hospicjum domowego. Chociaz tak naprawde nie musialaby byc. Ale chce, mysle ze czuje sie bezpiecznie wiedzac, ze w razie czego moze liczyc na ich pomoc i wsparcie.
        Pozdrawiam goraco!!
    • kamu1983 Re: po leczeniu raka szyjki macicy llb 06.04.14, 22:18
      A wracajac do tematu... Mama jest po 4 wlewie chemii. Czuje sie nienajgorzej, choc piewsze dni po szpitalu nie sa juz tak rozowe jak wczesniej, wymiotuje i ogolnie czuje sie do d. Ale to mija na szczescie:-) Nastepny wlew ma aplanowany na 23go kwietnia. Na 12 maja ma umowiony rezonans i zobaczymy co to w niej siedzi...
      Caly czas ma zastrzyki na zakrzepice i ta noga nadal jest obrzmiala. No ale nie jest zle, innych dolegliwosci nie ma. Nie boli ja nic, no i spi normalnie. A nie na siedzaco...
      W lutym zakupilysmy jej peruke, bo wloski jej sie przezedzily.
      Widze, ze martwi sie bardzo. Ale tak juz raczej bedzie. Staram sie jej mowic, ze trzeba sie cieszyc kazdym dniem, ktory jest nam dany. Kazdego wieczora dziekowac za mijajacy i wierzyc, ze nastepny bedzie rownie dobry albo nawet i lepszy :-)
      Taka ze mnie optymistka!!
      Pozdrawiam :-*

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka