Chemioterapia

26.03.06, 16:50
Przeczytal w necie ze preparat docetaxel(Taxotere) jest stosowany z cisplatyna
w leczeniu niedrobnokomorkowego raka pluc w stadium zaawansowania IIIb gdzie
juz generalnie sa niewielkie sznase i ze przezywalnosc do 3 roku wzrasta z 17%
do 35% czy ktos na ten temat cosc wie. Czytalam ze w polsce ten preparat jest
stosowany tylko w leczeniu raka piersi....
    • rima Re: Chemioterapia 27.03.06, 15:05
      Taxotere jest stosowany i w raku piersi iw niedrobnokomórkowym raku płuc rzutu
      drugiego, czyli wtedy gdy nastąpiła wznowa po pierwszym rzucie chemii. MOja
      mamcia miała ten lek stosowany własnie w raku płuc.
      Skąd jesteś??
      Iza
      • reed28 Re: Chemioterapia 27.03.06, 15:06
        Mieszkam w UK tata jest w polsce mieszka w myslowicach woj slaskie. Teraz
        rozumiem.Dziekuje za odpowiedz.
        • mika751 Re: Chemioterapia 28.03.06, 15:14
          Witaj reed28! Ja tez mieszkam teraz w UK. Moj Tata byl leczony na
          niedrobnokomorkowego raka pluc ta sama kombinacja lekow, o ktorej piszesz.
          Niestety, nie uratowalo mu to zycia, ale bardzo je przedluzylo i podnioslo jego
          komfort. Badz dobrej mysli!!
          Pozdrawiam goraco
          mika
          P.S. Rozumiem Twoje rozterki i poczucie bezsilnosci, ze jestes tak daleko od
          swego Taty...ja bylam w identycznej sytuacji. Jesli chcesz, to pisz do mnie.
          Zawsze odpowiem:)
          • reed28 Re: Chemioterapia 28.03.06, 20:48
            Witaj Mika a gdzie teraz mieszksz moze nie daleko mnie???
            • mika751 Re: Chemioterapia 28.03.06, 20:54
              w Dundee, godzine drogi od Edynburga:)
              A Ty?
              • reed28 Re: Chemioterapia 28.03.06, 21:30
                Tetbury kolo Bristolu
          • chemik1971 Re: Chemioterapia 05.04.06, 18:26
            Potrzebuje przetłumaczyc kilka spraw zwiazanych z leczeniem nowotworu.
            Bardzo prosze o pomoc...
            CA MICROCELLULARE PULMONIS DEX.

            META AD LGLS. MEDIASTINI SUP.DEX.

            ST.IN TR.CHEMIOTHERAPIAM I EP.

            POCHP EXACERBATIO.
            --------------------------------------------------------------------------------
            ----
            TKANKA EGZOFITYCZNA PALIATYWNA CHEMIOTERAPIA W SCHEMACIE--
            --CISPLATYNA-VEPESID.

            BARDZO PROSZE O TŁUMACZENIE.jESLI KTOS MA WIEDZE NA TEMAT TEGO CO NAPISALEM TO
            TAKZE BEDE WDZIECZNY.
            • estelka1 Re: Chemioterapia 05.04.06, 20:20
              CA Microcellulare Pulmonis Dex - Nowotwór drobnokomórkowy płuca. Moja mama
              niestety na to choruje :( Reszty nie bardzo rozumiem, ale spróbuję przetłumaczyć
              • chemik1971 Re: Chemioterapia 05.04.06, 21:37
                Dzieki bardzo .Staram sie przetłumaczyc wlasnie to co dowiedzialem sie z opisu
                szpitalnego lekarze jakos sie nie kwapia .Amoj tata zachorowal wlasnie i stan
                jego jest ciezki chcialem wiec troche wiedziec co w trawie piszczy.
                dziekuje jeszcze raz za odzew.
                Spokojnej nocki zycze i powodzenia.
                • estelka1 Re: Chemioterapia 05.04.06, 21:45
                  I ja dobrej nocki życzę. Jeśli masz jakieś "praktyczne" pytania odnośnie tego
                  nowotworu i jego leczenia, pytaj śmiało. Moja mama zmaga się z tym już
                  dziewiąty miesiąc, więc siłą rzeczy co nieco wiem. Pozdrawiam Agnieszka
                  • estelka1 Re: Chemioterapia 05.04.06, 21:56
                    i jeszcze raz ja :) ST. In tr. chemioterapia I Ep - stan po I cyklu
                    chemioterapii. Z tego co wnioskuję z opisu po polsku - Twój tato dostał w
                    chemii dwa leki cisplastynę i vepesid. Są to leki standardowo podawane w tym
                    typie raka.
                  • estelka1 Re: Chemioterapia 05.04.06, 22:08
                    POCHP EXACERBATIO - jest to przewlekła obturacyjna choroba płuc, która
                    dodatkowo obciąża organizm Twojego taty
                  • chemik1971 Re: Chemioterapia 05.04.06, 22:27
                    Agnieszko jeszcze raz sliczne dzieki.Tate zabrali do szpitala 12 dni temu.mial
                    guza na plucu, po badaniach wyszlo ze to rak,za 2 dni mial juz przezut na
                    oskrzela ,teraz juz wiadomo ze zajete sa i nerka ,sledziona i wezly chlonne
                    wiec jest to nowotwor szybko postepujacy.
                    po chemi tata bardzo sie zmienil byl caly popuchniety no ciagla goraczka do
                    teraz.We wtorek bedzie mial nastepna chemie czyli 2.
                    Jeszcze raz dziekuje .Dobranoc Pozdrawiam Zyga.
                    • estelka1 Re: Chemioterapia 06.04.06, 19:40
                      Niestety ten nowotwór szybko się rozprzestrzenia po całym organiźmie. Ale też
                      jest bardzo wrażliwy na chemioterapię (tę którą dostał Twój tata), więc miejmy
                      nadzieje, że cofnie się po kolejnych cyklach chemii. Fakt, że trzeba będzie już
                      do końca życia taty liczyć się z nawrotem choroby, bo niestety bardzo niewielki
                      procent chorych z tym rakiem zostaje wyleczonych. Nie mniej trzeba mieć
                      nadzieję, że się uda wyzdrowieć, albo że przynajmniej ten czas "uśpienia"
                      będzie na tyle długi, że nasi rodzice umrą po prostu ze starości. Trzymaj się
                      dzielnie i pozdrów tatę. Agnieszka
                      • chemik1971 Re: Chemioterapia 06.04.06, 22:31
                        Dzieki Za Ciepłe słowa i za wiedze ,ktorej nie miałem .Dzis dowiedziałem sie
                        ze wykryto kolejne miejsce przezutu a mianowicie sledziona .wiec juz
                        pluco ,nerka teraz sledziona ,ale tak jak piszesz mam nadzieje ze ustapi albo
                        zwolni choc na jakis czas.To fajny facet tyle w zyciu dobrego zrobil a tak
                        konczy:(
                        Pozdrawiam zyga...
                        • estelka1 Re: Chemioterapia 07.04.06, 17:32
                          Mnie też, przyznam, do rozpaczy doprowadza fakt, że na starość człowiek,
                          zamiast odpoczywać i cieszyć się życiem, po latach pracy i wychowania dzieci,
                          zaczyna chorować i cierpieć. To jest takie okrutne. Nie mniej, nie myśl w
                          takich kategoriach, że Twój tata kończy. Ile czasu na ziemi mu pozostało, tego
                          nie wie nikt. A może właśnie wcale niemało?
                          • chemik1971 Re: Chemioterapia 08.04.06, 10:55
                            Własnie ...tego nie wie nikt...
                            Miło ze piszesz zawsze to tak jakos latwiej jesli w danej sytuacji ,miejscu czy
                            czasie nie jest sie odosobnionym.Dziekuje.Miłej soboty:)
                            • estelka1 Re: Chemioterapia 25.04.06, 19:53
                              chemiku, co tam u Was? Pozdrawiam Agnieszka
                              • chemik1971 Re: Chemioterapia 01.05.06, 20:28
                                Witam:) milo ze pytasz...tata dalej w szpitalu w czwartek bedzie bral juz
                                czwarta serie,ma ciagle temperature i puchna mu nogi i rece.
                                samopoczucie ma dobre choc jest bardzo realistycznie nastawiony...pozdrawiam
                                serdecznie i zycze powodzenia.
                                Zyga
                                • trybunaludu Re: Chemioterapia 08.05.06, 09:09
                                  Witam,
                                  wlasnie trafilem na wasza konwersacje. Nie stalo sie to przypadkiem. U mojego
                                  taty tez kilka miesiecy temu wykryto raka pluc. Jest w trakcie chemi a niedawno
                                  zakonczyli radioterapie. Jestem pelen nadzieji, ze wroci do zdrowia choc im
                                  wiecej czytam o tym to wiem, ze statystyki sa przeciwko niemu. Czy wiecie cos o
                                  diecie podczas tej choroby i kuracji. Tata ma problemy z jedzeniem i
                                  przelykaniem jego, biedak jest mocno oslabiony i chudnie. Tez chce mu pomoc a
                                  nie wiem jak, moze chociaz stosujac odpowiednia diete da sie go jakos wzmocnic.

                                  Pozdrawiam

                                  Michal
                                  • chemik1971 Re: Chemioterapia 09.05.06, 16:50
                                    Witam hm ciezko mi radzic czy pocieszac w takiej sytuacji.Tata wlasnie dzis
                                    mial 12 chemie i ma przerzuty na nerki ,trzustke ,oskrzela ,wezly chlonne a do
                                    szpitala trafil z guzem na plucu prawym.jest slaby ale nie chudnie pije sporo
                                    sokownajlepiej warzywne z burakow i pomidorow.chodzi tu o krew ktora chemia
                                    niszczy bezpowrotnie wiec dieta powinna byc bogata w witaminy.3 dni temu
                                    stracil wzrok na oba oczy i sam juz nie wiem co mam myslec o tym wszystkim.
                                    zycze mu wszystkiego najlepszego ale to sa tylko zyczenia co z tego wyniknie to
                                    juz wola boska...ma raka tego drobnokomorkowego to najgorszy ze znanych
                                    rozprzestrzenia sie szybko i atakuje caly uklad nerwowy stad chyba ta slepota:(
                                    Badz dobrej mysli ,ale najlepiej porozmawiac z lekarzem bo gdybanie moze
                                    zaszkodzic.
                                    powodzenia i wytrwalosci zycze
                                    Zyga
    • chemik1971 Re: Chemioterapia 10.10.06, 21:22
      Witam..znowu z pytaniem sie zwracam,moze przytocze tekst:
      Ca plum.dex.St.post CHT.(EP-intolerantio hematological)
      Morbus ischaemicus cordis.H-P Ca microcelluare anaplasticum.
      Bardzo prosze o jakies przetłumaczenie tego tekstu to wypis z Kiliniki Onkologi.
      Tata lezy 7 miesiecy juz w szpitalu mial juz cała chemie ,ostatnio pełne lampy
      + lampy na głowe w celu unikniecia wnikniecia raka do mozgu.
      po tej radykalnej radioterapi około 70 naswietlen na klatke piersiowa i głowe
      czuł sie dobrze.3 dni temu okazało sie ze tata zapadł na Popromienne zapalenie
      płuca prawego...czuje sie zle,jest osłabiony ...czy ktos ma wiedze na ten temat
      prosze o odpowiedz i rade .
      Z gory dziekuje i zycze samych szczesliwych dni ...
      • estelka1 Re: Chemioterapia 11.10.06, 22:26
        Powikłania po radioterapii i to jeszcze tak intensywnej, jaką przeszedł Twój
        tata zdarzają się. Lekarka prowadząca naświetlania u mojej powiedziała, że
        dobrze jak po roku od zakończenia leczenia mama upora się z tymi wszystkimi
        skutkami ubocznymi. I niestety muszę Cię zmartwić, pojawiają się one w bardzo
        różnych odstępach czasu, bywa że i po kilku miesiącach, kiedy macie wrażenie,
        że wszystko wreszcie idzie ku lepszemu. Musisz się liczyć z tym, że może być
        przed Wami wiele trudnych chwil. Daj Boże, żeby nie, ale lepiej żebyć wiedział
        o nich. Obrzęk mózgu (objawiający się między innymi bólami głowy, zawrotami)
        problemy z koncentracją, snem i pamięcią - podobne objawy dają też przerzuty do
        mózgu, więc w takiej sytuacji warto zrobić badania głowy, zeby się upewnić, ze
        to tylko powikłania; zmiany na skórze - poparzenia skóry głowy, utrata włosów,
        dziwne bóle skóry i tkanki podskórnej, nie pozwalające swobodnie się poruszać,
        gdzie nawet najdelikatniejsze ubranie uwiera i sprawia cierpienie; wreszcie
        straszliwe osłabienie, wręcz wyczerpanie organizmu, prowadzące niekiedy do
        utraty przytomności. Kiepska odporność, słabe wyniki morfologii, bóle przełyku,
        żołądka, zaburzenia pokarmowe (tu też trzeba wykluczyć przerzuty, zwłaszcza do
        wątroby). TO wszystko spotkało moją mamę :-( a miała sporo mniej naświetlań
        niż Twój tato (26 na płuca i 12 na głowę). Z samym zapaleniem płuc nie mam
        doświadczenia, bo szczęśliwie moją mamę ono ominęło, ale miała też sporo
        dolegliwości ze strony układu oddechowego - tak jak mówiłam szybciej się mama
        męczy, dość długo pokasływała. Oczywiście wiem, że każdy organizm jest inny i
        to co dotyczy mojej mamy, niekoniecznie spotka Twojego ojca. Ale bądź dobrej
        myśli. Byle choróbsko nie miało nawrotu ani nie dało przerzutów, to tata w
        miarę pozbiera się z tych powikłań. Może nie odzyska kondycji sprzed choroby,
        ale będzie całkiem normalnie funkcjonował. Tata musi na razie dobrze się
        odżywiać, dużo wypoczywać, zresztą organizm sam się o to będzie upominał :-) A
        Ty musisz wykrzesać z siebie maksimum siły, żeby pomóc Tacie to wszystko
        przetrwać i samemu się nie załamać. Trzymajcie się dzielnie. Agnieszka
        • chemik1971 Re: Chemioterapia 26.10.06, 13:37
          Witam...chciałem poinformowac ze Tato moj zmarł 19 pazdziernika 21 pozegnałem
          go juz na zawsze ...
          Zycze Wam aby wasi najblizsi wyzdrowieli i aby razem z Wami cieszyli sie
          zyciem ,ktore jak sie okaluje jest bardzo kruche ...
          • liina Re: Chemioterapia 26.10.06, 15:10
            Bardzo mi przykro, wiekszosc przegrywa niestety.
            • estelka1 Re: Chemioterapia 26.10.06, 15:24
              Przykro mi niezmiernie, dlaczego z tym choróbskiem tak ciężko wygrać?
          • b_a_l_b_i_n_k_a Re: Chemioterapia 26.10.06, 15:37
            Twój Tata długo i dzielnie walczył... Trzymaj się:-(
            • mamamarysi Re: Chemioterapia 26.10.06, 16:38
              (*) (*) (*)
              ogromnie mi przykro...
              • kol32 Re: Chemioterapia 26.10.06, 22:54
                Ogromnie mi przykro. Przyjmij moje najszczersze wyrazy wspólczucia.

                Nam też się nie udało. Mój Tata odszedł cztery dni po Twoim.

                Kasia
                • chemik1971 Re: Chemioterapia 01.11.06, 10:38
                  Własnie w taki Dzien jak Dzis jest chwila na odrobine
                  refleksji,przemyslen,zadumy i przewertowania naszego calego zycia...
                  stojac dzis nad grobem Taty z ,ktorym jeszcze kilka dni temu rozmawialem ,staje
                  sie to takie dziwne ,niepojete i bezsensowne.Nie moge tego zrozumiec...jestem
                  doroslym czlowiekiem ,doswiadczalem juz w zyciu wielu tragedi i smierci ale ta
                  ostatnia ,smierc mego Ojca spowodowala u mnie jakies takie dziwne
                  odczucia,zmusila do zadawania sobie pytan,wielu pytan na ktore nie wiem czy
                  kiedykolwiek zdobede odpowiedz...
                  Dziekuje za wspułczucie ,tymsamym odwzajemniam i zycze słońca w kazdy dzien ....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja