Dodaj do ulubionych

do kwiecinskiej - rak żołądka- wymioty

29.05.06, 16:01
Cześć Kasiu,
jakis czas temu pisałaś, że Twoja mama też miała raka żołądka.
Moja cierpi na to samo, mam do Ciebie pytanie czy twoja mama wymiotowała
śliną np. po chemii? Ponieważ moja mama choruje na gruczolakoraka boję się,
że te jej wymioty śliną to sluz który jest wytwarzany przez ten nowotwór.
Mniej więcej co drugi dzień jestem nieprzytomna ze strachu, że jednak
naswietlania i chemia nic nie dały i że zaczyna sie najgorsze...

Pozdrawiam
Monika
Obserwuj wątek
    • kwiecinska Re: do kwiecinskiej - rak żołądka- wymioty 29.05.06, 16:10
      Hej,

      moja Mama wymiotowała bardzo dużo w trakcie chemii, między chemiami i po
      chemii. Zawsze podobno była to ślina. Na poczatku wymiotowała wskutek powolnego
      zatruwania organizmu przez chemie, ale potem było to już spowodowane
      rozprzestrzenieniem sie choroby w całej jamie brzusznej. ( Tak naprawdę nie
      wiem dokladnie gdzie mama miala przezuty w jamie brzusznej oprócz otrzewnej -
      bo wskutek wodobrzusza nic podobno nie bylo widac.)

      Sprawdzaj czy mama dobrze sie odżywia i czy nie chudnie. To bardzo wazne zeby
      nie chudla. Bo nie dosc, ze po chemii, to jeszcze bez zoladka i tak trudno w
      tym przypadku utrzymac wage..
      Moja mama jadla duzo kiesielków, w momentach kiedy na nic nie miala ochoty,
      tylko one nie powodowaly mdlosci.

      ściskam mocno !
      • monique_1 Re: do kwiecinskiej - rak żołądka- wymioty 30.05.06, 09:44
        Cześć Kasiu,
        dziękuję za odpowiedź i mam jeszcze kilka pytań mam nadzieję, że Cię nie
        zamęczam?
        Pisałaś, ze Twoja mama miała przerzuty do otrzewnej i wodobrzusze. Jak zostało
        to zdiagnozowane na początku? Wiem, że w pewnym momencie zaczyna być widać to
        wodobrzusze, ale czy zanim było widać to wiadomo było, że Twoja mam ma
        przerzuty. Jakie badania miała robione? Jak już wcześniej pisałam mamie nie
        chcą na razie robić badań chcą czekać do września, a ma wymioty i nie wiem czy
        to po chemii czy też jakieś przerzuty. Gdzie leczyła się Twoja mama?
        Pozdrawiam
        Monika
        • kwiecinska Re: do kwiecinskiej - rak żołądka- wymioty 30.05.06, 11:21
          Cześć,

          no to po kolei, żeby nic nam nie uciekło :
          Mojej Mamie tuż po resekcji nie podano chemii. Zdecydowano, że to była zbyt
          poważna operacja i organizm musi sie zregenerować. MInelo 5 miesięcy i pojawiły
          się bóle na dole w kręgosłupie. Na wizycie kontrolnej lekarz zlecił natychmiast
          USG , morfologię i TK. Na żadnym z tych badań nic sie wyszlo. Wszystko
          wygladalo w porzadku. Niestety ból tak się nasilił, że Mama nie dawała sobie z
          nim już rady. Do tego dosżly wymioty i niemożność jedzenia. Trafiła do szpitala
          i w szpitalu na USG już widac było płyn w otrzewnej - przeżuty. (2 tyg po
          pierwszym USG i TK).
          Natychmiast rozpoczęto chemię. Chemia była podawana po 5 dób z dwytygodniowymi
          przerwami. Ostatecznie Mama dostał 3 chemie. Po drugiej organizm bardzo
          wyniszczał, po 3 Mama już się bała, że kolejnej nie przeżyje.
          Jakiś czas po 3 chemii pojawiły się wymioty, silne bóle brzucha i napęczniały
          brzuch. Myśleliśmy, że to spowodowane zaparciami. Brzuch jednak powiekszał się.
          No i wtedy doczytałam się, że to wodobrzusze i że nie ma już ratunku. Mama
          trafiła do szpitala, spuścili wodę, poinformwali, że chemia nie pomogła, że
          choroba się rozprzestrzeniła po całej jamie brzusznej, Że wodobrzusze będzie
          się pojawiać teraz co chwilę .. no i ogólnie że to już koniec. To było w wielką
          sobotę. 2,5 tyg poźniej Mama trafiła juz do Nieba.

          Leczyliśmy się na Szaserów w Wawie.

          Postaraj się o skierowanie na USG - koniecznie. Nie czekaj do września. Nie ma
          sensu się zamęczać i stresować. Zróbcie USG !

          W razie pytan pisz. Jak bys chciala pogadac lub cokolwiek - mozesz pisac na
          priva. Mozemy sie rowniez zdzwonic.
          Wiem przez co przechodzisz. I naprawde trzymam kciuki za Twoją Mamę. Modlę się,
          żeby Wam się udało.

          ściskam mocno !
          K.
    • b_a_l_b_i_n_k_a Re: do kwiecinskiej - rak żołądka- wymioty 30.05.06, 11:10
      Monik
      czytałam Twój post na Onkonecie, pozwól że odpowiem tutaj.
      Bóle jelit mogą być także następstwem naświetlań jamy brzusznej. Moja Mama ma
      także takie bóle i zalecenie diety lekkostrawnej i unikania przetworów
      mlecznych.
      Wydaje mi się, że czekanie do września nie jest dobrym pomysłem, zwłaszcza że
      pojawiły się wymioty, które sa nowym objawem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka