moopsenia
31.07.06, 12:38
Witam serdecznie.
Mój tato miał stwierdzony nowotwór w okolicach krtani. Po diagnozie guzek
został usunięty, lecz po jakimś czasie w jego miejscu powstały nowe, mniejsze-
nie do usunięcia operacyjnie. Na początku zastosowano radioterapię. Niestety
naświetlanie było tak mocne, że w jego miejscu powstała rana. Teraz tato jest
poddawany chemioterapii, a z rany po radioterapii sączy się wydzielina.
Onkolog taty jest teraz na urlopie, a tato nie chce się zwrócić do nikogo
innego po pomoc i chce czekać na efekty leczenia nowego leku w chemioterapii,
którą zaczyna dzisiaj. Ja jestem zaniepokojona, bo w ostatnim tygodniu rana
się powiększyła, a sącząca się z niej wydzielina powiększyął objętość. Czy
ktoś z Was spotkał się z podobnym przypadkiem, a jeżeli ktoś zna sposób na
złagodzenie takiej rany i jej zagojenie - będę bardzo wdzięczna za
podpowiedzi.
Pozdrawiam
Basia