po radioterapii - sącząca się rana

31.07.06, 12:38
Witam serdecznie.
Mój tato miał stwierdzony nowotwór w okolicach krtani. Po diagnozie guzek
został usunięty, lecz po jakimś czasie w jego miejscu powstały nowe, mniejsze-
nie do usunięcia operacyjnie. Na początku zastosowano radioterapię. Niestety
naświetlanie było tak mocne, że w jego miejscu powstała rana. Teraz tato jest
poddawany chemioterapii, a z rany po radioterapii sączy się wydzielina.
Onkolog taty jest teraz na urlopie, a tato nie chce się zwrócić do nikogo
innego po pomoc i chce czekać na efekty leczenia nowego leku w chemioterapii,
którą zaczyna dzisiaj. Ja jestem zaniepokojona, bo w ostatnim tygodniu rana
się powiększyła, a sącząca się z niej wydzielina powiększyął objętość. Czy
ktoś z Was spotkał się z podobnym przypadkiem, a jeżeli ktoś zna sposób na
złagodzenie takiej rany i jej zagojenie - będę bardzo wdzięczna za
podpowiedzi.

Pozdrawiam
Basia
    • b_a_l_b_i_n_k_a Re: po radioterapii - sącząca się rana 31.07.06, 12:41
      Basiu, kiedyś lekarz mówił mi, że na rany po radioterapii można kłaść jakieś
      opatrunki żelowe.
      Ale tak, czy tak musi to zrobic lekarz.Piszesz, że tata ma chemię, może lekarze
      na tym oddziale mogliby zrobić jakiś tymczasowy opatrunek.
    • nacia77 Re: po radioterapii - sącząca się rana 31.07.06, 13:34
      Basiu moja mama jest po raku krtaniu już 2,5 roku od leczenia bez nawrotu,
      miała chemię i radio nie zdecydowano się na tym etapie (nie widziano potrzeby
      okaleczania) na operację. też miała otwarte rany na całej szyi i jest to norma
      to nic niepokojącego po porstu pormieniowanie jest tak silne i tak wyniszczyło
      w środku że teraz pokazuje skutki na zewnątrz... nie pamiętam ale mamie
      robiliśy okłady, jeśli się wstrzymasz to dam odpowiedz jutro z czego bo mama
      buszuje z wnusiami na działce i bede wieczorem dzownić do nich. ale wiem ze
      jest to w miarę normalne...
      jakie ma rokowania tata, gdzie sie leczy i co mowia lekarze no i jak tata to
      znosi?
      • moopsenia Re: po radioterapii - sącząca się rana 31.07.06, 14:42
        Oczywiście że wytrzymam:)
        Jesteśmy z Wałbrzycha, a tato jeździ do pani onkolog do Wrocławia. Do niedawna
        znosił wszystko bardzo dzielnie, ale ostatnio - mimo dobrych rokowań trochę się
        załamuje niestety. Ma na to wpływ ta wydzielina z rany i fakt, że jeden z
        guzków uciska mu jakiś nerw, i w związku z tym tato ma wrażenie, że ma zwężony
        przełyk, bo przy jedzeniu czuje ból :(. Te rzeczy powodują że w ostatnich
        dniach nie czuje się najlepiej.
        Dlatego tak bardzo zależy mi znalezieniu jakiegoś sposobu na wyeliminowanie
        przynajmniej tej sączącej się wydzieliny. Może jak to się zmieni, to i nastrój
        taty się zmieni na lepsze. Jestem dobrej myśli!!
        Pozdrawiam
        • analysis Re: po radioterapii - sącząca się rana 31.07.06, 22:34
          Ja dodam jeszcze rozpoznanie nowotworu: Carcinoma tonsillae palatinae dex. cum
          meta ad lymphonoduli colli lat. dex. T3 N2 M0.


Pełna wersja