ila222
19.08.06, 09:42
To straszne, ale dzisiaj mogę po raz ostatni ją zobaczyć.
Ona chce wyjechać, jedzie z reszta mojej rodziny, ja nie mogę zresztą jak
jej stan się pogorszy to napewno tam pojadą.
Wiem że Mama odchodzi, zaczyna nie kojarzyć, nie dociera do niej..
Patrzyłam sobie na zdjęcie sprzed roku, wtedy nie była jeszcze chora.
A dzisiaj to tylko cień tego człowieka. W niczym nie przypomina tej osoby. To
tak jakby Ona już umarła. Już nigdy nie będzie...
Jak urodziła się moja córeczka to tylko Ona potrafiła rozbawić ją tak że
śmiała się w głos. TO straszne... Tak bardzo mi z tym cięzko...
Ciężko to wszytsko zrozumieć. Wiem że tak naprawdę to żegnam się z
nią "tylko" narazie. Wiem że spotkam się z nią po drugiej stronie. Wiem i
muszę wiedzieć bo inaczej nic kompletnie nie miałoby sensu.
ilona