Mama odchodzi...

19.08.06, 09:42
To straszne, ale dzisiaj mogę po raz ostatni ją zobaczyć.
Ona chce wyjechać, jedzie z reszta mojej rodziny, ja nie mogę zresztą jak
jej stan się pogorszy to napewno tam pojadą.
Wiem że Mama odchodzi, zaczyna nie kojarzyć, nie dociera do niej..
Patrzyłam sobie na zdjęcie sprzed roku, wtedy nie była jeszcze chora.
A dzisiaj to tylko cień tego człowieka. W niczym nie przypomina tej osoby. To
tak jakby Ona już umarła. Już nigdy nie będzie...
Jak urodziła się moja córeczka to tylko Ona potrafiła rozbawić ją tak że
śmiała się w głos. TO straszne... Tak bardzo mi z tym cięzko...
Ciężko to wszytsko zrozumieć. Wiem że tak naprawdę to żegnam się z
nią "tylko" narazie. Wiem że spotkam się z nią po drugiej stronie. Wiem i
muszę wiedzieć bo inaczej nic kompletnie nie miałoby sensu.
ilona
    • liina Re: Mama odchodzi... 19.08.06, 12:44
      Spotkasz sie na pewno, to kwestia tylko naszego ziemskiego czasu. WIem o tym, a
      jednak tez się mecze.Niestety. Dzis bylam wybierac dla mamy nagrobek, straszne...
      • ila222 Re: Mama odchodzi... 20.08.06, 00:58
        Wiesz... ja czasami już chciałabym żeby to się skończyło...
    • reloud2 Re: Mama odchodzi... 20.08.06, 12:48
      Ilona,
      trzymaj się. Ja 3 tygodnie temu przechodziłam, to co TY przechodzisz teraz.
      Bardzo Ci współczuję - naprawdę, musisz pozwolic jej odejść, choć wiem że nie
      będzie to łatwe. Ja ten ból ostatnich dni wciąż noszę w sobie...on chyba nigdy
      nie odejdzie, może trochę przycichnie...ale nie odejdzie.

      Bądz dzielna - trudna droga przed Tobą.

      Pozdrawiam

      Ulka,
      • ila222 Re: Mama odchodzi... 14.09.06, 17:42
        ...odeszła...
        dzisiaj...
        • badowimo Re: Mama odchodzi... 14.09.06, 19:00
          Wspolczuje Ci bardzo. Badz silna w miare swoich mozliwosci. Sciskam mocno.
        • malgosiader Re: Mama odchodzi... 14.09.06, 19:23
          Boże, miej w swojej opiece całą Twoją rodzinę,
          bądź dzielna Kochana...

          • liina Re: Mama odchodzi... 14.09.06, 19:41
            Badz dzielna. Wiem co to znaczy.Bardzo mi przykro.
            • kol32 Re: Mama odchodzi... 14.09.06, 21:46
              Ogromnie mi przykro. Trudno powiedzieć coś więcej...

              Kasia
              • attenna11 Re: Mama odchodzi... 14.09.06, 22:40
                Bardzo mi przykro....cóż można więcej powiedzieć....Trzymaj się i bądź dzielna
                jak cały ten czas. Ściskam. Aneta
              • marta11 Re: Mama odchodzi... 14.09.06, 22:43
                Postaraj sie zyc, trzymaj sie, postaraj sie dac sobie rade...
        • pdragun Re: Mama odchodzi... 15.09.06, 08:45
          Głębokie wyraz współczucia mogę tylko napisać że też to niedawno przezywałam i
          tak naprawde nikt nie mógł mi pomóc w moim cierpieniu. Mija 4 miesiąc a ja nadal
          bardzo cierpię. Kochaj córkę i z tej miłości czerp siłę do dalszej egzystencji
          ja miałam tatę i chorego brata. Jeszcze długa droga przec nami. Całuski i
          pozdrowionka trzymaj się cieplutko.
        • gontcha Re: Mama odchodzi... 15.09.06, 11:37
          Wyrazy współczucia, trzymaj się ...
          Anka
    • goniatara Re: Mama odchodzi... 15.09.06, 03:45
      Wyrazy wspolczucia...
      Malgorzata
    • b_a_l_b_i_n_k_a Re: Mama odchodzi... 15.09.06, 13:08
      Ilona! Bardzo mi przykro.
      • tolka3 Re: Mama odchodzi... 15.09.06, 13:50
        Bardzo mi przykro... I smutno ogromnie. Trzymaj się.
    • chochlikj9 Re: Mama odchodzi... 15.09.06, 19:39
      Ona cie widzi z gory i napewno jast szczesliwa ze ma taka kochana corke,bliscy
      ktorzy odeszli sa zawsze znami bo my o nich myslimy i pamietamy.
      • mamamarysi Re: Mama odchodzi... 15.09.06, 20:17
        (*) (*) (*)

        współczuję Wam i dobrze rozumiem...Smutno...żal...trzymajcie się.
        • ila222 Re: Mama odchodzi... 18.09.06, 19:04
          Dziękuję za wszystkie ciepłe słowa.
          Mamausia miała taki "ładny" pogrzeb, jeśli można tak powiedzieć. Ksiądz tak
          ciepło o niej mówił... dostala bardzo dużo kwiatów...
          A ja wiem że ona jest z nami, czułam jej obecność...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja