jo81joanna
04.09.06, 22:41
u mojej mamy pojawily sie wymioty i dom ogarnal strach....najpierw
sporadyczne wymioty a teraz nawet jak wezmie tabletke, albo napje sie wody to
mamie wszyystko "podchodzi" do gory co nie zawsze konczy sie zwracaniem.
Myslelismy, ze to skutek radioterapii paliatywnej, ktora mama miala ok 2 tyg
temu w tym samym momencie pojawily sie te objawy), ale lekarze wykluczaja
naswietlenia jako powod wymiotow, gdyz mama miala nasiwtlone biodro a nie
okolice klatki piersiowej... bardzo sie boimy.... a lekarze nie ukrywaja, ze
moze byc to postep choroby...wszytsko sie tak szybko dzieje, a ja chce
wierzyc, ze to jednak przez jakies leki, albo te naswietlenia...
Jak mama lezy to wszystko jest Ok, ale jak usiadzie to zaczyna jej sie robic
niedobrze.... co o tym sadzicie?