Dodaj do ulubionych

Przedstawię się - długie

16.10.06, 10:00
Witajcie! zajrzałam tu w poprzednim tygodniu, zaaferowana swoją sprawą i
nawet się nie przedstawiłam, jak wymaga tego elementarna grzeczność.
Mam 34 lata, męża i dziecko, jestem socjologiem z wykształcenia a doradcą
zawodowym z zawodu.
Do tej pory było mi dobrze, bezpiecznie. Nowotwór był dla mnie czymś, o czym
słyszałam, dotykał dalszych znajomych lub nieznajomych. Od zeszłego tygodnia
wszystko się zmieniło. Moja mama w środę dostała wyniki biopsji z
rozpoznaniem raka piersi.
Nie bedę pisała, jakie to wywołało poruszenie w rodzinie, znacie to z
autopsji. Każdy chciałby pomóc według swoich możliwości, ale cóż tu mozna
pomóc?
Na razie mama jest w fazie badań i wyboru lekarza. Do tej pory dwóch lekarzy
wypowiedziało się, że musi mieć jak najszybciej operację - amputację całej
piersi z węzłami chłonnymi (dwa ogniska w piersi).
Była w weekend u bioenergoterapeutki w Częstochowie. Dziś ma wizytę w
Instytucie Onkologii na Ursynowie w Warszawie. Mamy jeszcze kilka zapasowych
adresów, lekarzy i bioenergoterapeutów, do których można uderzyć po pomoc.
Zdaję sobie sprawe, że nikt mi nie pomoże, udzielając konkretnych porad nie
widząc na oczy wyników badań i pacjenta. Powiedzcie jednak, jak to wygląda?
Czy jeśli jest wskazanie "jak najszybciej", to można np. odwlec na tydzień
czy dwa? Czy lepiej nie ryzykować?
Obserwuj wątek
    • b_a_l_b_i_n_k_a Re: Przedstawię się - długie 16.10.06, 10:09
      Cześć Ewo

      Duzo informacji znajdziesz w archiwum i przeglądając stare wątki. W
      wątku "Nasze historie" są nasze historie :-)

      Co tak na szybko mogę Ci poradzić, to to, żeby Mamę jak najszybciej operować.
      Jeśli w CO będzie odległy terimin, to jeśli tylko macie taką mozliwość
      finansową, operujcie prywatnie n.p. w PFESO. Potem w CO można zrobić tylko
      naświetlania i chemię.
      Moja Mama miała tak robione, więc można. A czas jest bardzo, bardzo ważny.
      • ewa_mama_jasia Re: Przedstawię się - długie 02.01.07, 21:57
        Prepraszam Cię soniu, nie zauwazyłam tego postu wtedy. Dopiero teraz. Nie
        polecę Ci żadnego bioenergoterapeuty, bo szczerze mówiąc nie mam do nich
        zaufania. Kazali odstawić leki i zrezygnować z operacji. I zdać się tylko na
        nich. To samo mówi za siebie.
    • olka0277 do ewa_mama_jasia 02.01.07, 19:08
      witaj Ewo, mam nadzieje że z twoją mamą jest juz lepiej, i mam pytanie o te
      bioenergoterapeutkę z okolic Czestochowy? Czytałam w wątku weroniki99 o tej pani
      (najprawdopodobniej te same osoby) że jej mamie bardzo pomaga wyjść z poważnej
      choroby, ale nie ma podanych bardziej konkretnych namiarów na tę panią, czy Ty
      mogłabyś to zrobić? Weroniki na forum nie widuję od kwietnia a nie wiem gdzie
      tego jeszcze szukać? Pozdrawiam i z góry dziękuję... mój mail gazetowy:
      olka0277@gazeta.pl
      • ila222 Re: do ewa_mama_jasia 02.01.07, 19:56
        Ewa,
        ja wiem jak sie teraz czujesz, wiem ze szukasz pomocy, wiem ze chcesz zrobic
        wszystko. Chciałabym Cie tylko ostrzec przed naciągaczami ktorzy tylko czekaja
        na takie "okazje". Zaufaj przede wszystkim medycynie, a bioeneroterapeute - jak
        chcesz to korzystaj ale nie daj sie naciagac na specyfiki po kilkaset albo i
        wiecej zl.
        Pozdrawiam.
              • attenna11 Re: do ewa_mama_jasia 16.01.07, 12:14
                liina napisała:

                > Przepraszam, ze skomentuje.Modlic, to nalezy sie do Boga, a nie do papieza.



                Nie powinnam komentować i może źle , że to robię ale jednak czasem trudno
                wytrzymac.
                Widzisz liina a może nie swój brak taktu...po raz którys...
                dokładnie to jest tak, jeśli miałabym być tak dociekliwa w negatywnym tego
                słowa znaczeniu (jak Ty)"modlic się to odmawiać, czytac modlitwę, o coś , za
                kogoś..."
                Czy to ważne do kogo sie modlisz? sara napisała do Papieża i ok . Ty uważasz,
                że do Boga i ok.
                ktos wpisze , że do buddy i ok.
                Zatem droga liino modlić można się do Boga (a nie trzeba!!!!), bo liczy sie
                chęc , wiara i intencja.
                Pozdrawiam...i życzę mniej uszczypliwości (bo tak od penego czasu odbieram
                twoje wpisy i chyba nie tylko ja ). A.
                • liina Re: do ewa_mama_jasia 16.01.07, 12:29
                  Ok, Attena , zgadzam sie z Toba, ze modlic moze sie kazdy do kogo chce lub do
                  czego chce. Generalnie malo mnie to obchodzi, z tym, ze skoro dziewczyna pisze,
                  ze modlic nalezy sie do papieza, to wnioskuje, ze jest chrześcijanką, a jeśli
                  nia jest, to Biblia modlenie sie do kogos innego poza Bogiem nazywa
                  bałwochwalstwem i grzechem.
                  Biblia mowi : " Nie bedziesz mial cudzych bogów przede mna" i jeszcze kilka
                  innych miejsc w Nowym Testamencie. Skoro modlic mozna sie do Boga albo do
                  papieza lub np. do zlotego cielca jak to czynili Izraelici w Starym Testamencie
                  i za co zostali potępieni przez Boga, to logiczne mi sie wydaje, ze czynienie z
                  papieza bóstwa, do ktorego mozna sie modlic, jest sprzeczne z zasadami
                  wyznaczonymi przez Boga- tego Boga, w ktorego wierza chrześcijanie, czyli min.
                  Katolicy.Modlic sie mozna do wszystkiego, ale nie wszystko do czego lub do kogo
                  sie modlimy jest zgodne z tym, co głosi Biblia.
                  Jeśli tej dziewczynie pomaga modlenie sie do papieza, to ok.Nie bronie, tylko
                  troche mnie razi to jako chrześcijankę.
                  To tak w ramach wyjaśnienia tego co miałam na mysli.Nie chciałam dziewczyny
                  "uszczypnąć".
                  To nie jest dyskusja na to forum, choc moglaby byc całkiem ciekawa.Pozdrawiam.

                  • gontcha Nie masz innych zmartwień !!!! 16.01.07, 12:50
                    Obiecałam sobie że nie odpisze na żaden Twój post, ale tym razem mam dość.

                    Drugi dzień z rzedu robisz tu ferment i jeszcze masz czelność potem wyjeżdzać z
                    tym, jak to się Ciebie (lub innych) błotem obrzuca.
                    Zauważ, że najczęśćiej Ty sama prowokujesz takie dyskusje i sama zaczynasz
                    przysłowiowe 'ataki' - potem zas robisz z siebie ofiarę spisku - daruj: jak
                    kaczki widzisz wszędzie układ przeciw sobie...
                    I jak zwykle nikogo 'nie chciałas uszczypnąc, zrobic przykrości', czy tez 'oj,
                    może napisałam zbyt dosadnie co myśle'... więc pomyśl zanim znowu zaczniesz
                    komuś cokolwiek pisać...bo tu kazdy ma swoje uczucia, a Ty zachowujesz się jak
                    udzielna księżna, bo Ci Mama zmarła. Tu każdy ma swoją tragedię związaną z
                    chorobą nowotowrową.

                    Nie będe kometować metod naukowych typu sikanie do słoika i wystawianie tego na
                    słońce - sposób na sprawdzenie obecności przerzutów czerniaka...czy podawanie
                    jemioły bezpośrednio do guza (a lekarza nie chcą tego stosować) i innych
                    perełek tego typu, których kopy mozna znaleźć w archiwum.

                    Owszem - jedyne w czym się zgadzam, to to żeby nie kasować watków o 'bzdetach
                    magicznych' bo to jest równoważnia dla forów traktujących o metodach
                    niekonwencjonalnych.

                    I jako moderator tego forum zaznaczam - kolejne posty z takimi rewelacjami albo
                    uszczypliwościami będą kasowane.
                  • attenna11 Re: do ewa_mama_jasia 16.01.07, 12:51
                    Modlic sie mozna do wszystkiego, ale nie wszystko do czego lub do kogo
                    sie modlimy jest zgodne z tym, co głosi Biblia.
                    Jeśli tej dziewczynie pomaga modlenie sie do papieza, to ok.Nie bronie, tylko
                    troche mnie razi to jako chrześcijankę. -napisała liina

                    w najnormalniejszej ksiązeczce -pamiętce pierwszej komunii śiwetj znajdziesz
                    wiel modlitw między innymi do św. Tomasza, do sw. Patrona i do Papieża.....(tym
                    bardziej Jana Pawła II )sama przed chwilą sprawdzałam...
                    poprzez ich wstawiennictwo prosimy o coś...i to nie jest sprzeczne z religią o
                    której mówisz.Gdyby tak dosadnie dywagować i wnikać w to co piszesz to równiez
                    bałwochwalstwem byłyby wszelkiego rodzaju obrazy i figurki świetych....
                    Liina naprwade sa w zyciu rzeczy ważniejsze niż czepianie się i udawadnianie
                    innym swoich racji.

                    W jednym sie zgodzę, to nie jest dyskusja no forum.
                    Jednak najwyraźniej strasznie sie nudzisz i doszukujesz czegoś (czasem
                    wystarczy słowo) aby sie doczepić. Z całym szacunkiem.A.


                    • liina Re: do ewa_mama_jasia 16.01.07, 13:09
                      Attenko, to moja ostatnia wypowiedz, bo serio to nie temat na to forum i nie
                      powinnam tego w ogole ruszac. Masz calkowita racje, ze "bałwochwalstwem byłyby
                      wszelkiego rodzaju obrazy i figurki świetych" i tak jest.
                      Musisz sobie zadac pytanie co jest dla Ciebie ważniejsze: czy Biblia pisana ręka
                      boską czy tez katechnizm pisany reka ludzka? Dla mnie odpowiedz jest prosta. To
                      nie papiez i nie cielec zloty ani nie swieci wzbudza moja zmarla mame z
                      martwych, lecz Bog, bo to On stworzyl ten swiat i on ma jedynie moc dac nam
                      zycie wieczne, nikt inny ani nic innego.Tak mowi Biblia, a to co mowia ludzie i
                      ich katechnizmy jest dla mnie malo wazne.Wszystko co ludzkie jest omylne i
                      niedoskonale, dlatego tez chorujemy i umieramy.To, co jest w katechnizmie tez
                      jest niestety pisane tylko przez ludzi i jest omylne.
                      Oki. koniec dyskusji, bo Gontcha sie wscieknie.Pozdarawiam.
                        • liina Re: liina....skończ... 16.01.07, 13:41
                          Nie mam problemów z rozróżnianiem Boga od figurek.Ty jestes Katoliczka, wiec
                          Twoja wiara opera sie na ludzkim katechizmie, a ja jestem Chrześcijanka, wiec
                          moja wiara opiera sie na Biblii.Proste.Pozdrawiam i koncze temat.
                          • attenna11 Re: liina....skończ ....jeśli możesz oczywiście! 16.01.07, 13:57
                            twoje uwagi są chore...z nudów wyszukujesz momentów do których mozna sie
                            doczepić...zajmij się czyms pożytecznym, udzielaj tutaj rad (bardzo pomocnych
                            nie zaprzeczam za to jestem wdzieczna) ale skończ z tymi pustymi
                            komentarzami....one do nieczego nie prowadza...chyba , że jak przez cały czas
                            udawadniasz ostatnie zdanie należec musi do Ciebie.

                            I nie Tobie wydawac osądy na temat wiary, tak chrzescijanie nie postepują...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka