mama sie krztusi....

19.10.06, 07:31
Co to moze byc?? Od kilku dni zauwazylam, ze mama co jakis czas po wypiciu
czegokolwiek zaczyna sie krztusic, ale dzisiejszego ranka to juz bylo
przerazajace... Mama pila malymi lyczkami i bardzo powoli i to samo!!! ZA
kazdym razem!!! Do tego mowi, ze czuje jak jej sie cos odrywa z gardla, albo,
ze ja dusi... Czemu sie tak dzieje? czy to moze miec cos wspolnego z tym, ze
mama ma nacieki na plucach??

PS przed chwila dalam mamie pic przez slomke i bylo OK, ale nadal jest to dla
mnie bardzo stresujace...
    • rima Re: mama sie krztusi.... 19.10.06, 11:02
      Joasiu,
      to moze miec zwiazek z naciekami, moze guz jest jzu tak duzy ze zweza
      swiatlo... Przykro mi...
      • magdusiek2 Re: mama sie krztusi.... 19.10.06, 12:36
        Zauważyłam, że pacjenci czasem krztuszą się pijąc wodę, a już rozwodniony kisiel
        przyjmują bez problemów. Może spróbujcie? Joasiu- jesteś bardzo dzielna...
        • liina Re: mama sie krztusi.... 19.10.06, 15:31
          Wierze w Boga, ale czasem to juz sie zastanawiam jak mozna ludziom pozwolic tak
          cierpiec, jak mozna bliskim pozwolic tak cierpiec , bo przeciez nie tylko chory
          cierpi.Wiem, ze kazdy jest niedoskonaly, ze kazdy musi umrzec itd., no ale tak?
          W taki sposob? Za kazdym razem kiedy chodze do mamy na grób , to widze jej i
          nasze cierpienie, widze jej twarz pelna przerazenia, chwilami byla zrozpaczona i
          bezbronna jak male dziecko, choc byla kobieta wyjatkowo silna i dzielna.
          Nasz swiat jest miejscami tak piekny i tak doskonaly, a miejscami tak paskudny i
          wadliwy...
          • mamamarysi Re: mama sie krztusi.... 19.10.06, 15:49
            Joanna, a może to są plesniawki? Mój Tata je miał - skarżył sie na problemy z przełykaniem, nie
            chciał jeść, mówił, że cos stanęło mu w gardle. Okazało sie ? po wizycie lekarza, że to plesniawki.
            Smarowałam mu język, podniebienie specjalnym płynem i było lepiej.
            Pozdrawiam Cię bardzo gorąco
            majka
            • jo81joanna Re: mama sie krztusi.... 19.10.06, 16:29
              Dziekuje za wsparcie.... jak narazie jest dobrze. Mama pije sobie pomalutki
              przez slomke i nic sie nie dzieje.
              Boje sie tylko co bedzie jak slomka juz nie bedzie pomagac i bedzie sie biedna
              krztusic - co wtedy??? Przeciez brak wody szybciej ja wykonczy niz to cale
              chorubsko.... Czy wtedy juz bedzie koniec??? czy moze jakas "rurke" jej do
              gardla podlacza??
              • liina Re: mama sie krztusi.... 20.10.06, 11:32
                Kroplowke podlacza i bedzie ok.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja