Po operacji...

06.12.06, 12:58
Mój tata - o którym pisałem w wątku o raku nerki - już po operacji. Usunięto
mu nerkę. Zmiana, której najbardziej się obawialiśmy - drugie, oprócz guza
pierwotnego, ognisko w nercje - okazała się zwykłą torbielą. Lekarze są dobrej
myśli. Powiedzieli mu, że dostał drugie życie. Wynikałoby więc z tego, że miał
zmianę nieinwazyjną, nabłonkową. Czekamy na ostateczne wyniki sekcji tej
nerki, ale liczymy, że będzie dobrze. Płuca, węzły, brzuch, wszystko czyste.
Trzymajcie kciuki...
    • b_a_l_b_i_n_k_a Re: Po operacji... 06.12.06, 13:49
      :-) Oby jak najwięcej było takich wieści :-)
      • kol32 Re: Po operacji... 06.12.06, 20:28
        Trzymam kciuki. Bardzo mocno.

        Kasia
        • pyrteczka Re: Po operacji... 06.12.06, 21:52
          Trzymam kciuki!!! Będzie dobrze.
          Pozdrowienia dla Taty :)
    • kozborn jest dobrze 02.01.07, 16:42
      Wyniki histopatologiczne pocieszające: rak okazał się w pierwszym stopniu
      złośliwości. Operacja została przeprowadzona bardzo dokładnie i fachowo (okazuje
      się - przy okazji - że konińska urologia należy do najlepszych w Polsce!),
      obejrzeli centymetr po centymetrze wnętrze jamy brzusznej (tata ma cięcie że
      hej), wszędzie czyściutko. Wyniki dobre, wszystko ok. Za jakieś dwa miesiące
      pierwsze badania kontrolne.
      Póki co, spadł z nas ten ciężar. Dziękuję Wam za wsparcie i słowa otuchy! Mam
      nadzieję, że spotkamy się też na innych forach. Życzę Wam szczęścia! Tomek
      • kol32 Re: jest dobrze 02.01.07, 18:12
        Tomku, mogę sobie wobrazić z jaką ulgą odetchnęliście. To super, że jest
        dobrze. Trzymaj się i dbaj o swojego tatę. Pozdrawiam Was obu.

        Kasia
        • marta11 Re: jest dobrze 02.01.07, 21:43
          Gratulacje! Ja tez mam dobre wiesci, Mama miala po roku od operacji (takze I
          stopien-rak pluc) robiona tomografie. Wszystko ok :)
Pełna wersja