kozborn
06.12.06, 12:58
Mój tata - o którym pisałem w wątku o raku nerki - już po operacji. Usunięto
mu nerkę. Zmiana, której najbardziej się obawialiśmy - drugie, oprócz guza
pierwotnego, ognisko w nercje - okazała się zwykłą torbielą. Lekarze są dobrej
myśli. Powiedzieli mu, że dostał drugie życie. Wynikałoby więc z tego, że miał
zmianę nieinwazyjną, nabłonkową. Czekamy na ostateczne wyniki sekcji tej
nerki, ale liczymy, że będzie dobrze. Płuca, węzły, brzuch, wszystko czyste.
Trzymajcie kciuki...