Dodaj do ulubionych

Religa - guz na płucu - operacja???

30.05.07, 17:38
trochę zgupiałam, wprawdzie nieczytam wszystkiego aż tak dokładnie, ale do
tej pory wydawało mi się ,że na płucach nowotworów się nioperuje
(tzw:nieoperacyjne), a minister Religa ma mieć taką operację - to jednak się
operuje??
Obserwuj wątek
        • b_a_l_b_i_n_k_a Re:Niestety ale... 30.05.07, 19:43
          Jeśli są we wczesnym stadium, to jak najbardziej się operuje.

          Mnie uderzyło coś innego... Na konferencji prasowej Religa powiedział, że
          biopsja wykazała że jego nowotwór płuc nie jest wywołany paleniem papierosów.
          Większej bzdury nie słyszałam od dawna...
          • scept89 Re:Niestety ale... 30.05.07, 19:45
            b_a_l_b_i_n_k_a napisała:

            > Jeśli są we wczesnym stadium, to jak najbardziej się operuje.
            >
            > Mnie uderzyło coś innego... Na konferencji prasowej Religa powiedział, że
            > biopsja wykazała że jego nowotwór płuc nie jest wywołany paleniem papierosów.
            > Większej bzdury nie słyszałam od dawna.

            rzuc okiem na post nizej.
          • maria88 Re:Niestety ale... 30.05.07, 20:06
            Siostra moja była chora na raka płuc. Papierosów w ostatnich 10 latach nie
            paliła, trochę i to nie wiele w młodości a jednak.
            Rak płuc moze ale nie musi być z powodu palenia papierosów. We wczesnym stadium
            tj. gdy nie ma przerzutów operują tak było z moją siostrą. Po operacji czuła
            się całkiem dobrze ale zaczęto faszerować Ją chemią a potem lekoterapią
            robiąc doświadczenia z nowymi lekami.
            To właśnie ta terapia której nie chciał znosić Jej organizm spowodowała
            całkowite osłabienie organizmu. Jutro mija rok od Jej Smierci zyła z chorobą
            2 lata. Operacja była udana.
    • scept89 rak pluc a operacja 30.05.07, 19:44
      mzgosia napisała:

      > trochę zgupiałam, wprawdzie nieczytam wszystkiego aż tak dokładnie, ale do
      > tej pory wydawało mi się ,że na płucach nowotworów się nioperuje
      > (tzw:nieoperacyjne),

      Sa cztery glowne typy wywadzacych sie z pluc nowotworow (pomijamy przerzuty):
      - drobnokomorkowy (zwykle nieoperacyjny)
      - wielkokomorkowy
      - plaskonablonkowy (aka rak palacza)
      - gruczolako-rak

      Dwa ostatnie da sie IMHO operowac oczywiscie w sensownym zlokalizowanym stadium.
      Kiedys widzialem pacjentke z usunietym plucem po raku wielkokomorkowym ktora to
      calkiem udatnie funkcjonowala.

      Religa wspominal chyba cos ze nie jest to rak spowodowany paleniem, wiec
      stawialbym na gruczolakoraka.
      info.cancerresearchuk.org/cancerstats/types/lung/histology/

        • scept89 Re: Religa 30.05.07, 21:53
          b_a_l_b_i_n_k_a napisała:

          > Problem polega na tym, że on od lat jest zatwardziałym palaczem.

          Wiem. I dlatego IMHO nie powinien byc ministrem zdrowia, podobnie jak minister
          finansow nie powinien miec nawet splaconych dlugow z kasyna. Oczywiscie w naszym
          obecnym cyrku sa to kosmiczne zadania (z kropka, a kreska).

          Natomiast co do samego nowotworu to jest to czysta statystyka:
          - bierzesz 10 000 pacjentow hospitalizowanych z powodow losowych (np uderzenie
          kijem golfowym albo grom z jasnego nieba)

          - badasz proporcje palaczy/niepalaczy w okreslonych grupach wiekowych

          - nastepnie podobne rozbicie na podgrupy dokonujesz na pacjentach z
          histologiczna postacia nowotworu X (==pluca)

          - jesli proporcja palaczy/niepalaczy jest statystycznie taka sama jak wsrod
          50-60 letnich ofiar kija golfowego/zemsty Zeusa to orzekasz ze palenie nie ma
          obserwowalnego wplywu na powstawanie danej postaci nowotworu.

          Oczwiscie w oswiadczeniu dr R. (ktoremu zycze powrotu do zdrowia oczywiscie)
          byla nutka samousprawiedliwienia typowa dla palaczy.

          Pozdr.


          • ila222 Re: Religa 30.05.07, 23:18
            Prawde mówiąc to czy są główną przyczyną czy nie ma znaczenie, ale napewno
            palenie nie pomaga i jestem pewna że tylko szkodzi. To jest trucizna która
            niszczy organizm. Tłumaczenie że to nie od papierosow jest chowaniem glowy w
            piasek.
          • b_a_l_b_i_n_k_a Re: Religa 31.05.07, 07:42

            >
            > Oczwiscie w oswiadczeniu dr R. (ktoremu zycze powrotu do zdrowia oczywiscie)
            > byla nutka samousprawiedliwienia typowa dla palaczy.
            >
            > Pozdr.

            I o to mi chodziło. A tak ta deklaracja zabrzmiała mniej więcej tak: "Palenie
            nie odpowiada za raka płuc."
            • mazunia1 Re: Religa 31.05.07, 08:44
              to co ja moge powiedzieć, to na tym swiecie są ludzie i reszta. Do reszty
              zalicza się moja mama i mama Estelki, które na badania muszą czekać po kilka
              tygodni, a do ludzi zalicza się Pan Religa, który wszystko ma od ręki. Absurd
              polega na tym, że za ten cały bałagan w służnie zdrowia odpowiada właśnie on i
              gdyby była sprawiedliwość na tym świecie to powinien tak jak każdy z "reszty"
              czekać w kilometrowych kolejkach na pobranie krwi, na TK i na wizytę u
              specjalisty. Pan Religa powinien się wstydzić, a nie chwalić, że tak szybko
              będzie leczony i tak szybo został zdiagnozowany, on chyba w ogóle nie zdaje
              sobie sprawy z tego, ja to wygląda dla tysięcy ludzi w Polsce.
                • maria88 Re: Religa 31.05.07, 10:04

                  Zapominasz ze ten bałagan ze słuzbą zdrowia trwa od kilku ładnych lat a
                  co do tego, ze są równi i równiejsi to nie nowość. Przeciez szereg
                  grup społecznych w Polsce ma rózne przywileje z racji wykonywanego zawodu.
                  Liczyły się i liczą znajomości , układy itp.
                  Problem wszelkiego rodzaju badań specjalistycznych jest przede wszystkim
                  w małych miejscowościach wojewodztw tzw.Polski B. Jeśli ktoś mieszka w
                  Polsce Zach. lub Srodkowej to wcale nie jest tak żle o czym miałam
                  mozność się przekonać.
                  A co do prof.Relgii zyczę mu udanej operacji i szybkiego powrotu do
                  zdrowia. Jest to choroba bez dobrych rokowań. Medycyna niewiele pomoze
                  jak organizm nie będzie silny by ją zwalczyć. Każdy człowiek którego ta chorob
                  dotknęła jest wart współczucia
    • mila5 Re: Religa - guz na płucu - operacja??? 31.05.07, 10:16
      Abstrachyjąc już od tego, czy Pan Religa ma szybką operację, czy nie szybką
      uważam, że obgadywanie tak ciężko chorej osoby, krytykowanie jej jest ZUPEŁNIE
      NIE NA MIEJSCU! Jestescie chyba pozbawieni serca? Rozumiem, że Wasi najbliższi
      pozbawieni byli szansy szybkiego leczenia, ale na miłość boską nie zazdroście
      innym, że taką szansę mają!! Polacy to podobno taki chrześcijański naród, ale
      tylko do chodzenia do kościoła, tylko na pokaz, natomiast charakterki całkiem
      obłudne. Czego ma się Religa wstydzić???? Przeciez to osoba związana ze światem
      medycznym i to czy jest to minister, czy nie, prawdowpodobnie nie ma żadnego
      znaczenia! Każdy czerpie jakieś korzyści z wykonywania swojego zawodu. Bankowcy
      lepsze warunki kredytowe, pracujący w ubezpieczeniach tańsze ubezpieczenia, a
      pracujący w medycynie łatwiejszy dostęp do usług medycznych. Ja tylko życzę,
      aby facet wyzdrowiał jeśli ma na to szansę!! A jeśli chodzi o raka płuc to mają
      go i palący i niepalący i nad czym tu dyskutować???
      • mazunia1 Re: Religa - guz na płucu - operacja??? 31.05.07, 10:30
        Mila5, nie porównuj wartości życia to wysokości kredytu lub ubezpieczenia. Ja
        rozumiem, że w sytuacji braku zagrożenia zycia można sobie pozwolić na
        czekanie, ale z chorobą nowotworową nie ma czasu na czekanie, tak samo jak z
        przeszczepem. TU CHODZI O LUDZKIE ŻYCIE! A więc KAŻDY powinien mieć równe
        szanse, bo wszyscy płacimy te same podatki. I prosze WAS, nie powołujcie się tu
        na wartości chrześcijańskie. Pewnie, że współczuję Panu Relidze, ale nie
        rozumiem, czemu moja mama ma mieć mniejsze szanse na dobrą opiekę medyczną niż
        on. A Tobie Mila życzę, aby w zyciu nie dotknęła Cię taka tragedia.
      • ashraf Re: Religa - guz na płucu - operacja??? 31.05.07, 21:14
        Życzę panu Relidze dużo siły i zdrowia, i oczywiście pokonania raka. Ale
        dlaczego nie wolno nam go krytykować? Po pierwsze - jest odpowiedzialny za brak
        zmian w służbie zdrowia - jest ministrem od jakiegoś czasu i nie zrobił NIC,
        żeby poprawić sytuację pacjentów, pielęgniarek i lekarzy. Po drugie - jego
        stosunek do kolegów lekarzy jest oburzający. Po trzecie - jak minister zdrowia,
        który z każdej paczki papierosów krzyczy, że palenie tytoniu jest przyczyną
        raka, może jednocześnie twierdzić, że tak nie jest??? Nawet jeżeli nowotwór, na
        który zapadł, nie występuje często u palaczy, to każdy, choć trochę znający się
        na medycynie człowiek wie, że substancje zawarte w dymie papierosowym są
        jednymi z najsilniejszych czynników kancerogennych!! Piękna promocja zdrowego
        stylu życia... I wreszcie kwestia łatwego dostępu do usług medycznych -
        rozumiem go, że skorzystał z przywilejów - podejrzewam, że każdy by tak zrobił
        w zagrożeniu życia. Ale nie dziwię się ani trochę rozgoryczonym głosom na
        forum, bo takie terminy w leczeniu onkologicznym powinny być standartem, a
        p.Religa jako minister zdawał się nie pamiętać o chorych czekających w
        śmiertelnie (!) długich kolejkach... Minister zdrowia ODPOWIADA za stan opieki
        zdrowotnej w kraju - a jeżeli uważa, że nic nie jest wstanie zrobić, to niech
        ma na tyle godności, żeby podać się do dymisji!!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka