tosia771
11.07.07, 23:42
Witam, trafiłam na forum na informacje na temat terapii skojarzonej
gemcytabiną i tarcevą w leczeniu zaawansowanego raka trzustki. U mojego taty
guza głowy trzustki stwierdzono na początku tego roku
(przeprowadzano zabieg stentowania). Chirurdzy określili go jako
nieoperacyjny. W CO w Gliwicach zalecono chemię - gemzar.
Po trzech miesiącach podawania tata ponownie był w Gliwicach - wykonano
badania, z których wynika, że jak na razie nie ma przerzutów, a guz (w sumie
12 X 6 cm)od lutego do maja nie powiększył się, czyli że chemia działa (tzw.
stabilizacja choroby). Zalecono kontynuowanie chemii, tyle że dostaje ją już
nie w tygodniowych odstępach a co 2 tygodnie, ponieważ organizm nie
regeneruje się tak szybko. Zainteresowały mnie informacje na temat ww.
terapii skojarzonej - kiedy można ją stosować? Czy coś
wiecie na temat skuteczności tego połączenia? Czy w takim zaawansowaniu
choroby i znacznym wycińczeniu organizmu (chociaż morfologię ma w miarę
dobrą, płytki ok, nie ma anemii) można jeszcze podawać tercevę? Dziękuję,
pozdrawiam gorąco