jz10 26.07.07, 23:20 Witam, moja ciocia ma miec chemie, zalezy nam, zeby miala port, zeby nie niszczyc tak slabych zyl. Jak mozna sie starac o zalozenie i na czym polega jego dzialanie. Wielkie dzieki za odpowiedz. Asia pozdrawiam! Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
ajkaa2 Re: port - jak i gdzie zalozyc?? 27.07.07, 00:40 Za wiele nie wniosę może do Twej sprawy ale dzisiaj akurat gdy byłam u taty w szpitalu rozmawiałam z panem który ma od 1.5 roku założony port ze względu na chorobe wieńcowa. Też byłam ciekawa , powiedział że lekarz na Ursynowie na Onkologii zaproponował mu załozenie portu i tam też odbył się sam zabieg ze znieczuleniem miejscowym. Trzeba więc zapytać lekarza. Pozdrawiam .Asia Odpowiedz Link
binucha Re: port - jak i gdzie zalozyc?? 27.07.07, 10:56 Port zakłada sie wyłącznie w szpitalu, w znieczuleniu.Nie boli. Odpowiedz Link
jz10 Re: port - jak i gdzie zalozyc?? 27.07.07, 16:50 Moja ciocia twierdzi, ze slyszala, ze jest problem, zeby zalozyc port, bo jest wielu chetnych. Czy to prawda??Cicoia byla operowana w CO na Ursynowie, tam ponoc i pol roku czeka sie na port. Czy to tylko pogloski czy przykre, ale fakty? Jak rozumiem prywatnie o port starac sie nie mozna??A jesli to jaki jest koszt? Asia dzis mocno podlamana Odpowiedz Link
binucha Re: port - jak i gdzie zalozyc?? 28.07.07, 10:04 To raczej pogłoski. Założenie portu trwa 15 minut. Zapytajcie lekarza. Odpowiedz Link
jz10 Re: port - jak i gdzie zalozyc?? 28.07.07, 20:22 Czyli nie stwarzali problemu z zalozeniem portu, nie ma kolejki oczekujacych i listy, zapisow? A czy bolesny jest ten zabieg i czy pozniej taki port dobrze funkcjonuje, ze tak to okresle? Czy do podawania chemii jest najlepsze to rozwiazanie? Z pozdrowieniami Asia Odpowiedz Link
mania60 Re: port - jak i gdzie zalozyc?? 28.07.07, 21:37 Moja koleżanka (po nawrocie raka piersi) ma wszczepiony port. I to co piszę , to jest jej relacja. Ania port ma wszczepiony tuż pod prawym obojczykiem. Odbywa się to w nastepujący sposób:nacinają skórę pod obojczykiem w znieczuleniu miejscowym i leży się pod rentgenem (nie wiedziała Ania pod czym leżała , chodzi oto ,że na monitorze widać gdzie wprowadzają dren), następnie dren doprowadzają do tętnicy szyjnej (połączonej bezpośrednio z sercem)dren w miejscu wprowadzenia zakończony jest membraną. To zaszywają. W czasie wlewu igłę wkłuwają właśnie w miejscu membrany.Jest to dobre z tego względu , że nie trzeba się wkłuwać w żyły , które i tak są słabe. Po zabiegu czuła się dobrze, chociaż przez jakiś czas port jakby ją uwierał, ale poza tym nie było ani gorączki, ani innych skutków ubocznych. Pozdrawiam ! mania Odpowiedz Link