lukao4
29.07.07, 10:48
Wyniki sprzed 9 miesięcy:
Oto wyniki:
WBC 4,3
RBC 5,14
HGB 16,3
HCT 47,,5
MCV 92,4
MCH 31,7
MCHC 34,3
PLT 161
LYMPH 45,9 %
MXD 15,2%
NEUT 38,9%
LYMPH 2,0
MXD 0,7
NEUT 1,6
RDW-CV 12,4
PDW 18,5
MPV 12,8
P-LCR 47,2
OB - 3mm
TSH 2,7 przy normie 1,0-5,0
A na drugiej stronie wyników były to (zapewne ocena pod mikroskopem):
s-38
k-1
l-61
Oto najnowsze wyniki
Oto wyniki:
WBC 3,5
RBC 5,34
HGB 16,,6
HCT 48,3
MCV 90,4
MCH 31,1
MCHC 34,4
PLT 158
LYMPH 53,3 %
MXD 14,8%
NEUT -31,9%
LYMPH 1,9
MXD 0,5
NEUT 1,1
RDW-CV -11,7
PDW 17,3
MPV 12,3
P-LCR 43,9
OB 2mm
Pod mikroskopem
s-36
k-4
l-60
Glukoza 89
Cholesterol 181 <200
Trójglicerydy 109
Bilurbina całk 0,76
AST 24
ALT 21
Białko całkowite 7
Albumina 4,21
Mocznik 24
Kreatynina 1,14
Kwas moczowy 5
Amylaza sur 34
Fosfataza alkaliczna 102
LDH 302
GGT 6 10-45
Żelazo 73 70-140
Fosfor 3,2
Magnez 2,21 1,8-2,3
Wapń 2,59 2,12-2,62
TSH 5,37 2,5-5
FT3 6,24 4-8,3
FT4 14,33 9-20
I mam też karteczkę od osoby z laboratorium - Fibrynogen - kontrola ponowne
badanie krwi - tyle że ja nie mam wyniku nigdzie tego Fibrynogenu a powinienem
mieć - nie wiem dlaczego. 300 złoty na to wydałem
Jak widać limfocyty cały czas utrzymują się na poziomie 60 jest mi cały czas
gorąco gdy temperatura jest już około 20 stopni na zewnątrz to w domu chodzę
właściwie na golasa - najchętniej na dwór też bym tak wychodził bo zaraz po
wyjściu najczęsciej jestem mokry, podobnie gdy się obudzę zapach skóry jest
intensywnie "potliwy". Krótkie napady swędzenia występują dość często i
głownie po wypiciu herbaty rano (bez cukru) choć nie zawsze
Dermatolog nie dopatrzyła się poza jednym włókniakiem czegoś poważniejszego
ale badanie polegało tylko na dotykaniu więc do końca to nie wiadomo.
i jądro cały czas jest powiększone ale USG nie wykazało poważnieszych zmian(
urolog twierdzi że to raczej stan zapalny)
Waga prawie wróciła do normy.
Przeziębienie mniejsze/większe jest cały czas od wielu lat.
Co do oporu w okalicach skroni RTG zatok wykazało - zmiany prawdopodobnie o
charakterze polipowym w lewej dolnej zatoce szczękowej czyli mniej więcej w
miejscu w którym odczuwam ten lekki opór czasami.
I od jakiegoś czasu raz słabiej raz mocniej odbija mi się (mogę tak "bekać"
bez przerwy i to nie po tym jak zaciągne dużo powietrza) i to jest bardzo
denerwujące ( zrobiłem również w tym badaniu test na Helicobacter Pyroli i
wyszedł negatywnie więc to chyba nie wrzody)
I dlatego mam pytanie odnośnie limfocytów - czy robić RTG klatki piersiowej i
USG jamy brzusznej za pośrednictwem lekarza rodzinnego i skierowań do
pulmonologa i gastrologa czy od razu jechać do Centrum Onkologii i oni mi tam
to zrobią??