Wykryto raka jajnika u mojej mamy

07.08.07, 21:47
Witam wszystkich serdecznie. Mam na imię Gosia. Pokrótce chcę
przedstawić historię mojej mamy i prosić o informacje i wskazówki.
Podczas kontrolnego badania USG lekarz (ale nie ginekolog) wykrył
guza jajnika prawego. Z wynikami zgłosiła się do szpitala
ginekologicznego gdzie wykonano oznaczenie markera Ca 125. Wynik
421. Skierowano mamę na operację. Podczas operacji wykonano badanie
h-p intra, wynik: cystadenocarcinoma papillare, ale ostateczny wynik
po badaniu parafinowym. W trakcie operacji usunięto macicę z
przydatkami obustr., usunięto węzły chłonne miednicy mniejszej i
okołoaortalne oraz sieć większą. 2 tygodnie nerwowego oczekiwania i -
niestety-wynik: cystadenocarcinoma papillare serosum - G3.
Stwierdzono przerzuty do przymacicza,sieci oraz węzłow chłonnych
okołoaortalnych. W tej chwili czekamy na opis zabiegu operacyjnego z
którym idziemy do centrum onkologii. Wiem że symbol G3 oznacza
najzłośliwszą postać raka (rak słabo zróżnicowany, ale nie wiem co
to oznacza, może ktoś z Was wie?), stopień zaawansowania nie został
opisany na wynikach h-p, ale na pewno jest bardzo zaawansowany. Wiem
że mamę czeka chemia (cisplatyna, karboplatyna albo paklitaksel),
ale przy symbolu G3 leczenie jest chyba ograniczone. Nadmienię że
ogólny stan zdrowia mojej mamy nie jest dobry: nie ma jednej nerki,
choruje na wrzody żołądka, nadciśnienie tętnicze i chorobę
niedokrwienną serca, ma guzki na tarczycy (niezłośliwe). Wyczytałam
w portalach onkologicznych że przeciw uszkodzeniu nerek spowodowanym
cytostatykami można stosować lek o nazwie allopurinol. Czy ktoś z
Was może mi coś więcej na ten temat powiedzieć? Czy jest to lek
dobry, refundowany? Toksyczności powodowanej przez cisplatynę można
w pewnej mierze zapobiegać, stosując amifostynę - jednak jest to
leczenie bardzo drogie. Może na ten temat rownież ktoś coś wie?
Każda wskazówka, każda informacja będzie mi pomocna. Tak bardzo
chciałabym aby moja mama nie cierpiała, wiem że strasznie się boi
tego co ją czeka, zresztą ja też. Podtrzymuję ją na duchu ale to nie
wystarcza. Na zewnątrz jest twarda, ale tam w środku jedna rozpacz i
dramat. Z góry dziękuję za wszelkie informacje.
Pozdrawiam Gosię i Roberta ze Szczecina (rozmawiałam z Wami krótko
na GG). Pozdrowienia dla wszystkich będących na tym portalu.

Gosia z Gliwic
    • ania819 Re: Wykryto raka jajnika u mojej mamy 08.08.07, 14:17
      witam
      moja mama tez ma raka G3 - plus wodobrzusze.
      niestety na Twoje pytanie nie odpowiem.
      Moja mama jest już po 2 operacji i 3 chemiach więc w tym temacie
      moge co s podpowiedzieć.
      Marker ma niski- moja miała ponad tys.
      Bardzo dobrze, że podczas I operacji wszytsko wycieli.
      • mzgosia Re: Wykryto raka jajnika u mojej mamy 08.08.07, 18:07
        Chcę Ci powiedzieć,że stopień 3G to niejest najgorszy stopień,
        gorszy jest 4.Ja mam nowotwór jajnika 3G z przeżutami. Mam usunięte
        też wszystkie narządy i jestem po przebytej chemioterapii:
        taxol+carboplatyna(mam wole na tarczycy).Obecnie marker spadł i po
        przebytej operacjii"secend look"(sprawdzająca) wszystko wskazuje,że
        choroba sie cofła i jest wszystko ok, więc daje Ci przykład, że 3G
        to jeszcze niekoniec!
        Pozdrawiam.gosia
        • anchel8 Re: Wykryto raka jajnika u mojej mamy 08.08.07, 18:54
          Dziękuję za informację. Co do symbolu G3, to takie info dostałam od
          lekarza. Powiedział że są 3 stopnie: od G1 do G3. A dzisiaj po
          odbiorze dokumentów pooperacyjnych napisali G2. Znalazłam trochę
          niejasności bo w opisie narządów miednicy małej odnośnie oceny
          jajnika prawego jest napisane: torebka guza gładka, nieprzerwana;
          natomiast w badaniu h-p: guz o przerwanej torebce. Co oznacza
          przerwanie torebki? Jeśli mogę zapytać to jak Ty znosisz chemię?
          Cieszę się bardzo że choroba u Ciebie się cofnęła, mam nadzieję że
          od tej chwili będzie tylko lepiej, wierzę w to i trzymam kciuki za
          100%-owy powrót do zdrowia!
          Jutro idziemy na onkologię z mamą.
          Pozdrawiam. Małgola
          • mzgosia Re: Wykryto raka jajnika u mojej mamy 08.08.07, 20:11
            Ja już zakończyłam chemię, ale znosiłam ją nieźle, w moim przypadku
            odbyło się bez wymiotów(brak odruchu wymiotnego), ale mdłości były
            straszne i ten niesmak w buzi...fee!Mnie bardzo,ale to bardzo
            dokuczały bóle stawów i mięśni, ale bardziej stawów, jakby mi
            chciało je powyrywać.Ale wiec,że każdy chemioterapię znosi inaczej,
            oserwowałam różne reakcję na tę samą chemię i naprawdę były różne.
            Ale ja się przekonałam(patrz:przekonuje),że chemia miała dobry
            efekt. Pozdrawiam.gosia
            • anchel8 Re: Wykryto raka jajnika u mojej mamy 09.08.07, 21:19
              Do mzgosi:
              a czy stosowalas cos na bole miesni i stawow? jesli tak to podaj mi
              nazwe leku. wole byc przygotowana na rozne mozliwosci po chemii. nie
              bede od razu kupowac bo nie wiem jak moja mama zreaguje ale warto
              wiedziec. ile trwa jeden cykl chemii? na jakims portalu wyczytalam
              ze nawet do 24h.
              pozdrawiam malgola
              • mzgosia Re: Wykryto raka jajnika u mojej mamy 10.08.07, 12:21
                Ogólnie przeciwbólowo miałam przepisany ketonal 100, brałam po2
                3xdziennie, ale od 2kursu przed wlewem taxolu dostawałam ketonal w
                kroplówce i ból był jakby mniejszy,ale o każdej reakcjii powiadom
                lekarza, bo to oni decydują co podać. Długść chemii no cóż:zależy od
                jej rodzaju i faktycznie niektóre trwają 24h,a nawet48h,ale sie
                nieprzerażaj to tak ma być. Pozdrawiam.gosia
                • anchel8 Re: Wykryto raka jajnika u mojej mamy 10.08.07, 15:41
                  Mam w domu Ketonal, ale masz racje muszę mamie zwrocic uwage aby o
                  wszystkim co bedzie odczuwala w trakcie chemii informowala lekarza.
                  Dziękuję za wskazówki i pozdrawiam
                  • mzgosia Re: Wykryto raka jajnika u mojej mamy 10.08.07, 16:14
                    U mnie po podaniu cisplatyny wystąpiło piszczenie w uszach i tak z
                    gupiafranc powiedziałam lekarzowi, to mi szybko (na drugi kurs)
                    zmienił na carboplatynę, bo groziło nawet utratą słuchu(tak
                    powiedział).Wiec nawet każdą nienaturalną zmianę zgłaszajcie
                    lekarzowi.
                    pozdrawiam.gosia
        • emgoro Re: Wykryto raka jajnika u mojej mamy 10.08.07, 10:25
          Sprostuję, że określenie G1, G2, G3 jest zupełnie czymś innym niż
          stopień zaawansowania choroby raka jajnika określaną w skali
          czterostopniowej, a właśnie stopień 4 oznacza ostatnie stadium
          nowotworu z odległymi przerzutami. G3 oznacza najwyższy stopień
          złośliwości czyli określa zróżnicowanie komórek nowotoworych. W tym
          przypadku nisko zróżnicowane (komórek niezróżnicowanych ponad 50%)
          pozdrawiam Robert
      • anchel8 Re: Wykryto raka jajnika u mojej mamy 08.08.07, 19:04
        Witaj. U mojej mamy stopień z G3 zmienili na G2 i nie było
        wodobrzusza, ale stopień zaawansowania jest IIIc. No i usunęli 90%
        guza a nie 100% (dzisiaj mama odebrała dokumenty pooperacyjne). Aniu
        jak Twoja mama znosi chemioterapię? Jak wygląda sprawa z dietą? Wiem
        że ma być lekkostrawna.
        Życzę Twojej mamie bardzo szybkiego powrotu do zdrowia. Na pewno
        będzie dobrze. Ja jutro idę z moją mamuśką na onkologię.
        Pozdrawiam. Małgola
        • bea53 Re: Wykryto raka jajnika u mojej mamy 08.08.07, 20:36
          Czesc,
          Moja mama walczy z tym nowowtworem juz 3 lata. Miala juz dosyc duzą ilosc
          chemii. Nei rozumiem czemu u Twojej mamy nie wycieli 100% huza, co było
          przeszkodą, podobnop usuniecie całosci guzów i przerzutów dasje wieksze szansę
          na pozniejszy brak przerzutów. Co do chemii to jest duza ilosc srodków
          przeciwwymiotnych i na pewno coś Twojej mamie dopasują, w czasie chemi to wogóle
          sie prawie nic nie je, trzeba duzo pic, sok z buraków wodę i duzo warzyw po
          chemii, najlepiej wyciskane rpzez sokowirówkę, pozniej wiadomo lekkostrawne,
          generalnie na odbudowę krwi i oczyszczenie dobrze jest pic wlasnie sok z buraków,
          dieta oczywiscie lekkostrawna, nic smazonego.


          • ania819 Re: Wykryto raka jajnika u mojej mamy 08.08.07, 20:52
            a co do diety - kupialam ksiazke napisana przez onkologa co jesc
            jesli np sa odruchy wymiotne. jak chcesz to zapytam mamy co jej
            kupilam i napisze ci.
            Ja rozmawialam rowniez z onkologiem, z tego co pamietam zalecila
            lampke czerwonego wina od czasu do czasu.
            Musisz dbac o witaminy, krwinki itp chemia niestety wyplukuje je -
            mama ma w tej chwili anemie,
          • ania819 Re: Wykryto raka jajnika u mojej mamy 08.08.07, 20:55
            moje gg 3344164
          • anchel8 Re: Wykryto raka jajnika u mojej mamy 09.08.07, 21:00
            Cześć. Na opisie jest napisane ze guz zrosl sie z esicą (odcinek
            jelita grubego). Może to było przyczyną, że nie mogli wszystkiego
            wyciać. Ale to sa moje domysły, lecz wiem ze ludzie sa poddawani
            roznym operacjom zeby usunac nowotwor i nie takie guzy jak u mojej
            mamy sa usuwane. Mama bedzie miala TK 03/09 i konsylium lekarskie
            11/09. Lekarz chcial to wszystko zrobic w sierpniu ale nie byl w
            stanie uzyskac wolnego terminu na badania. Chemia dopiero we
            wrzesniu bo po operacji trzeba odczekac 2 miesiace (tak nam
            powiedziano). Czy oni leki przeciwwymiotne dopasowuja na konsylium
            czy juz przy podawaniu samej chemii?
            Dobrze ze mamy sokowirowke. Mama juz pije soki zeby podniesc krew.
            Dziękuję za wszystkie informacje, na pewno je wykorzystamy.
            Życze zdrowka Twojej mamie
            Pozdrawiam. Gosia
            • emgoro Re: Wykryto raka jajnika u mojej mamy 10.08.07, 10:39
              Gosia rak jajnika często poprzez rozrost guza nacieka m.in. na esicę
              ale również tam mogą występować wznowy tej choroby. Występowanie w
              esicy zmian nowotworowych napotyka różne trudności z niemożnością
              usunięcia takiej zmiany włącznie. Operacje w tym miejscu prowadzą
              również do wyłonienia stomii czasowej lub stałej. Prawdopodobnie
              lekarze uznali, że jeśli tam pozostawili fragment zmiany
              nowotworowej, to że chemioterapia spowoduje zmniejszenie
              umozliwiające usunięcie jej po chemii lub całkowite zniknięcie tej
              zmiany zaoszczędzającej mamie np. wyłonienia stomii. Jeśli chodzi o
              chemioterapię, to powinna być do miesiąca czasu po zabiegu
              operacyjnym rozpoczęta. Dwa miesiące w tej chorobie to trochę za
              dużo, tym bardziej, że nie wszystko usunięto. Chyba, że stan Twojej
              mamy nie pozwala na możliwie szybkie włączenie chemii. Leki
              przeciwwymiotne przepisuje bezpośrednio lekarz prowadzący leczenie
              chemią. Na konsylium jest tylko decyzja jakie schemat leczenia
              cystostatykami zastosować.
              pozdrawiam Robert
        • ania819 Re: Wykryto raka jajnika u mojej mamy 08.08.07, 20:49
          chemie znosiła rewelacyjnie - 3 ,4 dzien po chemii troszke bolaly ja
          kosci zeby itp ale do zniesienia, po pierwszej miała małe wymioty
          ale szybko wziela tabletke przeciwymiotna i wiecej nie bylo wymiotow.
          Ogolnie znosila dobrze - normalnie zyla, poszla kilka razy do pracy,
          balowala na grilach i imieninach, siedziala na plotach u kolezanek,
          szalala po sklepac i z mopem u mnie w mieszkaniu także poza jednym
          dniem - przewaznie 3,4 - bylo ok. Moja mam ma chora tarczyce i wade
          serca wiec w upaly troszke gorzej sie czula - ale nie gorzej od
          zdrowych ludzi.
          Moim zdaniem najwazniejsze jest podejscie - mama jest silna i
          planuje juz wakacje tazke mysle ze to tez pomogla, ze nie lezala w
          lozku tylko na swoje sily poprostu zyla po staremu.
          Najwazniejsze to wsparcie, musisz byc silna ale z usmiechem, nie
          pozwol sobie na łzy przy mamie, ja opowiadalam jej dowcipy w
          szpitalu a jak wychodzilam ....
          • anchel8 Re: Wykryto raka jajnika u mojej mamy 09.08.07, 21:11
            dobrze ze twoja mama nie meczy sie ze skutkami chemioterapii tak
            bardzo. chcialabym aby u mojej mamy bylo tak samo. ja przy mamie
            absolutnie nie placze ale jak jestem u siebie to lezki poleca. ale
            musze sie wybeczec bo to jedna z nielicznych mozliwosci rozladowania
            stresu. ja nastawiam swoja mame pozytywnie, ale ona musi "przegryźć"
            w myslach to ze powaznie choruje - znam ja bardzo dobrze.
            To jest moj nr GG: 2423508, wpadam wieczorkami jak mam czas, bo
            teraz jestem u mamy, a u siebie gosciem.
            Pozdrawiam serdecznie
        • emgoro Re: Wykryto raka jajnika u mojej mamy 10.08.07, 10:42
          Zapytaj przy okazji lekarza, aby potwierdził zmiane z G3 na G2 oraz
          w jakich miejscach pozostały nie wycięte zmiany nowotworowe.
          pozdrawiam Robert
          • anchel8 Re: Wykryto raka jajnika u mojej mamy 10.08.07, 15:46
            Rana mamy niezbyt dobrze sie goi i lekarz stwierdzil, ze przy
            chemioterapii moze sie wcale nie goic. Dziekuje za informacje.
            Jeszcze sie odezwe ale za 5 minut koncze prace i musze moje
            stanowisko doprowadzic do jako takiego "stanu uzywalnosci
            technicznej".
            Pozdrowienia dla Ciebie Robercie i Gosi
    • anchel8 Re: Wykryto raka jajnika u mojej mamy 12.08.07, 20:41
      jutro chce sie umówic na spotkanie z chirurgirm onkologiem, mam
      nadzieje że udzieli mi odpowiedzi na wszystkie moje pytania odnosnie
      choroby mojej mamy. moze doradzi preparaty krwiotworcze. kolega
      chorowal na raka i jakos dostal te zastrzyki i byly refundowane.
      jak czesto mozna robic tomografie komputerowa i czy jest wskazana w
      trakcie chemioterapii?
      pozdrawiam gosia
      • emgoro Re: Wykryto raka jajnika u mojej mamy 12.08.07, 23:53
        Jak pisałaś usunięto ok.90% zmian, więc obecna chemia ma za zadanie
        przynajmniej zmniejszenie się zmian aktualnie nieoperacyjnych w celu
        ich późniejszego usunięcia. W związku z tym wykonanie kontrolnej
        tomografii komputerowej jest zasadne po trzech chemiach, ale w
        zależności jak zdecyduje lekarz. Ważne aby nie została wykonana zbyt
        szybko po podaniu chemioterapii, ponieważ obraz badania może być
        zamazany, więc najlepiej dwa do trzech tygodni po ostatnim podaniu.
        Odnośnie preparatów krwiotwórczych to są w zastrzykach tzw. czynniki
        wzrostu np. Neupogen na podwyższenie białych krwinek, ale o ich
        włączeniu decyduje m.in na podstawie aktualnej morfologii lekarz.
        W kwestii bardziej szczegółowej postępowania przy spadkach
        morfologicznych warto przeczytać informacje pod tym linkiem:
        www.servier.pl/edukacja/mustophoran/edu1/1.php?PHPSESSID=999a22a32c12666174a649408e4187d9
        pozdrawiam Robert
        • anchel8 Re: Wykryto raka jajnika u mojej mamy 13.08.07, 20:34
          Dziękuję za tak dużo informacji. Mam nadzieję, że Twoja żona czuje
          się dobrze. Pozdrawiam Was
    • anchel8 Re: Wykryto raka jajnika u mojej mamy 11.09.07, 18:19
      Witam ponownie,
      Dzisiaj byłyśmy z mamą na konsylium na którym zapadła decyzja o
      chemioterapii. W czwartek tj. 13/09 mama idzie do szpitala, tam
      będzie 7 dni (ponieważ jest to jej pierwsza chemioterapia w życiu).
      Ja z tych emocji zapomniałam się zapytać jaką chemię będzie
      dostawać, ale dowiem się. O wynikach tomografii lekarz powiedział
      tylko ogólnikowo, że jest kilka miejsc które muszą zniszczyć. Tak
      więc nie wiem czy jest to te 10% pozostawione po operacji, czy też
      pojawiły się nowe przerzuty. Ale nie dopytywałam się bo mama była ze
      mną i nie chciałam żeby sie jeszcze bardziej martwiła. Postaram się
      w tym tygodniu dowiedzieć czegoś więcej.
      Pozdrawiam Was wszystkich. Głowy i uszy do góry !!!
      Gosia z Gliwic
      • emgoro Re: Wykryto raka jajnika u mojej mamy 12.09.07, 11:28
        Przy okazji napisz coś więcej na temat badania tomografii oraz
        ostatecznie jaką mama chemię dostanie. Trzymam kciuki za powodzenie
        leczenia i za dobre samopoczucie mamy.
        pozdrawiam również mamę Robert
        • anchel8 Re: Wykryto raka jajnika u mojej mamy 22.09.07, 18:35
          Witam,
          W czwartek (20/09) mama dostała I chemię (około 10h): karboplatyna i
          paxitaksel. W sobotę zaczęła się źle czuć, głównie chodzi o ból
          stawów i mięśni. Były małe mdłości i zgaga oraz alergia, ale to tak
          nie dokucza jak ten ból. Czy mama może wziąć Ketonal bez
          zasięgnięcia porady lekarza? I czy ten ból będzie się cały czas
          utrzymywał czy zaniknie po kilku dniach?
          Na szczęście mama ma apetyt i nie ma torsji.
          Dziękuję za wszelkie porady
          Pozdrawiam
          Gosia
          • emgoro Re: Wykryto raka jajnika u mojej mamy 24.09.07, 09:52
            Bóle stawów i mięśni to jest często spotykana początkowa reakcja i
            dolegliowści organizmu na chemioterapię z udziałem Taxolu. W sumie
            te dolegliwości powinny minąć, a przy następnej chemii mogą być mało
            odczuwalne lub nawet już się nie pojawić. Okresowo po każdym kursie
            chemii może pojawić się rumieniec na twarzy. Doraźnie myślę, że
            można wziąć Ketonal, ale takie rzeczy najlepiej jest zgłaszać i
            konsultować z lekarzem prowadzącym. Wszystkie w zasadzie niepokojące
            lub nasilone objawy towarzyszące podczas leczenia chemioterapią
            powinny byż zgłaszane lekarzowi.
            pozdrawiam Robert
          • mzgosia Re: Wykryto raka jajnika u mojej mamy 24.09.07, 19:37
            Miałam to samo! Pierwsza chemia potworny bój stawów i kości,
            niewiedząc co się dzieje zadzwoniłam do szpitala, poszukali doktora
            i mój doktor jeszcze mnie opiórkał,że niewykupuje recept, bo
            przecież przepisał mi ketonal 100, ale ja wtedy niewiedziałam po co.
            Potem przed każdą następną chemią, miałam podawany ketonal w
            kroplówce i wypisywany na recepcie do domu. Ale mimo to ból też
            występował, lecz może mniejszy. Moja rada:na wszelki wypadek zadzwoń
            do lekarza i powiedz co się dzieje i czy mama może wziąść ketonal. A
            jak pójdzie na następną chemię niech przypomni o tych
            dolegliwościach. pozdrawiam.gosia
Pełna wersja