Dodaj do ulubionych

Co zamiast morfiny przeciwbólowo?

10.08.07, 22:40
Mój tato skarżył się na bóle kości (kręgosłup ,noga, ból pod łopatka)
przy raku płuc.
Lekarz przepisał tacie tramal i ketonal, które niestety na krótko mu
pomagały, a potem zaraz przeszedł na morfinę 30 mg-DOLTARD.
Tato po tym leku cały czas "odpływa" jest w półśnie, z energicznego
jeszcze i dobrze kojarzącego człowieka z dnia na dzień stał się
osobą leżącą, nie mająca siły na nic.
Mimo swoich komplikacji sercowych(zawał, choroba wieńcowa)po
pierwszej chemii , gdy nie brał morfiny miał różne nastroje ale
mielismy z nim dobry kontakt .
Coś go smuciło , coś przynosiło radość.
Czuję, że ta morfina zabiera nam kontakt z ojcem ,przecież tato
jest jeszcze z nami, nie ma przerzutów do mózgu.
Czy jest jakiś inny lek przeciwbólowy , który pomaga na te
dolegliwości, który można przepisać zamiennie , a który nie będzie
powodował takich objawów?
Bardzo Was proszę o pomoc . Asia
Obserwuj wątek
    • ninagren1 Re: Co zamiast morfiny przeciwbólowo? 10.08.07, 22:49
      moja mam też brała morfinę, ale już 100 mg w tabletkach. i też
      odpływała, rozmawiała przez sen, oczy cAły czas otwarte a jak w
      letargu. poza tym po morfinie są straszne zaparcia. teraz inny
      lekarz zminił na METADON. to taki słodkawy syrop. ponoć z rodziny
      przeciwpadaczkowych. ból leczy podobnie jak morfina a mamusia nie ma
      takich "jazd". no i się wypróżnia lepiej. zobaczymy jak będzie
      dalej.mama ma naciek na nerw kulszowy, ból niesamowity.
      Lekarz jeszcze tłumaczył że przy wszystkich tych lekach trzeba pić
      co najmniej 2 litry dziennie, bo inaczej stężenie leku we krwi
      rośnie i stąd te "odloty".
    • merosia Re: Co zamiast morfiny przeciwbólowo? 10.08.07, 22:51
      Asiu, nie wiem jak Twój tata, ale mój bierze Doltard i Sevredol w
      małych dawkach plus Fentanyl w plastrze (Durogesic 25) i nie
      odpływa, jak to określiłaś. Jedyne po czym odpływa to Diphergan,
      może Twój tata też to bierze. Może dawki morfiny poprostu trzeba
      zmniejszyć, bo inne przeciwbólowe (tzn. inne niż opiaty) efektu
      przeciwbólowego szczególnie przy bólach kostnych nie dają niestety
      spektakularnego przynajmniej w naszym przypadku.

      A oprócz tej morfiny o przedłużonym działaniu (Doltard) jakąś
      morfinę o szybkim uwalnianiu (np. Sevredol lub zastrzyki) Twój tata
      dostaje?

      • attenna11 Re: Co zamiast morfiny przeciwbólowo? 10.08.07, 22:59
        Moja mama ma durogestic 75 w plastrach...i dodatkowo jeszcze tramal
        w kroplach. Wiem, że juz niedlugo trzeba bedzie podac silniejsze
        dawki ale mama te leki przeciwbólowe bardzo dobrze toleruje..jest
        czasem nieco senna ale innych objawow ubocznych nie ma...
        Pozrozmawiajcie o zmianie lekow z lekarzem.
        A.
        • emgoro Re: Co zamiast morfiny przeciwbólowo? 10.08.07, 23:06
          Najlepie udac się do poradni leczenie bólu, ale wklejam dla
          rozjaśnienia tematu artykuł ze Współczesnej Onkologii nr 5/2007
          Artykuł dostępny pod linkiem, który poniżej dopiero po
          zarejestrowaniu się.

          Bóle przebijające w chorobie nowotworowej

          Wstęp
          Ocenia się, że ok. 75% chorych z zaawansowaną chorobą nowotworową
          wymaga leczenia przeciwbólowego. W grupie chorych z przerzutami
          nowotworowymi odsetek ten może sięgać aż 100%. Dostępne metody
          leczenia pozwalają uwolnić od bólu znaczną większość chorych (75–
          95%) [1]. Warunkiem skutecznego leczenia jest rzetelna analiza
          zgłaszanych dolegliwości, ustalenie patomechanizmu bólów oraz
          rozpoznawanie zjawisk, które wychodzą poza schemat. Najważniejszym z
          nich są bóle przebijające. Mimo skutecznego leczenia bólu
          podstawowego u chorych mogą wystąpić krótkotrwałe, czasem bardzo
          silne napady bólowe. Zjawisko to wyodrębniono wraz z rozpoczęciem
          leczenia bólów nowotworowych lekami przeciwbólowymi o długim
          działaniu (12 godz. i dłużej). Zaobserwowano, że u większości
          chorych, u których ból podstawowy opanowany jest przez regularnie
          stosowane leki opioidowe, występują krótkotrwałe ataki bólu, które
          nawet nieleczone ustępują samoistnie. Bóle takie zostały nazwane
          bólami przebijającymi (breakthrough pain), a więc takimi, które
          przebijają się ponad skutecznie leczony ból podstawowy. Nazwa bóle
          przebijające po raz pierwszy pojawiła się w literaturze medycznej w
          monografii Cancer Pain wydanej przez kanadyjskie Ministerstwo
          Zdrowia w 1984 r. [2] i została opisana jako krótkotrwałe nasilenie
          bólu, który pojawia się spontanicznie lub w związku ze specyficzną
          aktywnością. Prawdziwe zainteresowanie bólami przebijającymi
          rozbudziła jednak dopiero praca Portenoy’a i Hagena Bóle
          przebijające, występowanie i charakterystyka opublikowana w
          prestiżowym czasopiśmie Międzynarodowego Stowarzyszenia Badania Bólu
          (IASP – International Association for the Study of Pain) – Pain w
          1990 r. [3]. Przez wiele lat eksperci skupiali swoje wysiłki nad
          szerzeniem zasad i wytycznych leczenia bólów nowotworowych oraz na
          zapewnieniu dostępności opioidów do leczenia bólów. Problem
          rozpoznawania i leczenia bólów przebijających schodził na plan
          dalszy, do rozwiązania w przyszłości. Należy zauważyć, że wytyczne
          leczenia bólów nowotworowych Światowej Organizacji Zdrowia (1986 r.,
          1996 r.) nie wyodrębniają bólów przebijających. Mowa jest jedynie o
          objawowym zwiększaniu dawek leków przeciwbólowych i stosowaniu coraz
          silniejszych leków z kolejnych szczebli drabiny analgetycznej, gdy
          leczenie jest niewystarczające [1]. Dopiero w ostatnich latach
          opublikowano szereg dobrze udokumentowanych prac dotyczących
          zjawiska bólu przebijającego, jego występowania i metod jego
          leczenia [4–19]. Obecnie, można już stwierdzić że bóle przebijające
          są powszechnie rozpoznawane przez lekarzy, choć ciągle różnie
          nazywane i różnie leczone. Nazwa ból przebijający została nadana w
          Ameryce Północnej i wyparła stosowane wcześniej określenia ból
          incydentalny, ból przemijający, ból epizodyczny, atak bólu,
          zaostrzenie bólu (incident pain, transient pain, transitory pain,
          episodic pain, pain flare, exacerbation of pain). Ciekawostką jest,
          że w krajachfrancusko- i hiszpańskojęzycznych bólom przebijającym
          nadano nazwy dość skomplikowane, opisowe formy. Dla przykładu „dolor
          instable” (ból niestabilny), „pick dolorourex auigi sur un fond
          dolorourex chronique” (epizody bólowe w przebiegu bólu
          przewlekłego), „dololeur qui pierce (ból, który przebija
          się), „episodio de picos dolorosos” (epizody ataków
          bólowych), „dolor transitorio, mas intenso que el basal
          (przemijający ból bardziej intensywny niż ból podstawowy), czy nazwa
          jeszcze bardziej opisowa „dolor episodico, intenso, en un patiento
          que recibe analgesicos opioides, que se suma al dolor basal”
          (epizodyczny intensywny ból u chorego otrzymującego opioidy,
          silniejszy niż ból podstawowy) [20]. Jak widać, już sama liczba nazw
          opisujących to samo zjawisko utrudnia, a niekiedy wręcz uniemożliwia
          mówienie wspólnym językiem. Do niedawna istniał konflikt pomiędzy
          krajami angielskojęzycznymi, a krajami francusko-, hiszpańsko- i
          włoskojęzycznymi. Dla tych ostatnich określenie ból przebijający nie
          ma dobrego odpowiednika w ich językach. Zaproponowany został termin
          ból incydentalny [21–23]. Ostatni konsensus z roku 2005 wraca
          ponownie do nazwy ból przebijający, zalecając by ból incydentalny
          traktować jako jedną z podgrup bólu przebijającego [24]. Sprawa
          nazwy jest niezwykle istotna, gdyż w zależności od definicji problem
          takich niezwykle istotnych, ataków bólowych może być różnie
          klasyfikowany i leczony. Najlepszym tego przykładem jest opisane
          poniżej badanie [4]. Szczęśliwie polska nazwa ból przebijający
          trafia w sedno i jest prostym tłumaczeniem angielskiego breakthrough
          pain.
          Definicja i charakterystyka
          Najkrótsza i najprostsza definicja bólów przebijających brzmi:
          przemijający, zaostrzający się ból, który występuje podczas bólu
          nowotworowego kontrolowanego długo działającymi opioidowymi lekami
          przeciwbólowymi. Grupa ekspertów zajmujących się problemami bólu
          nowotworowego w ramach Międzynarodowego Stowarzyszenia Badania Bólu
          oceniła częstość występowania oraz charakter bólów przebijających w
          prospektywnym wieloośrodkowym badaniu, którego wyniki opublikowano w
          1999 r. [4]. Pięćdziesięciu siedmiu lekarzy w 24 krajach świata
          oceniło łącznie 1095 chorych z bólem nowotworowym. Badanie wykazało,
          że mimo istniejącej i wydaje się jasnej definicji ból przebijający
          jest różnie rozpoznawany i leczony. Częstość występowania bólów
          przebijających była tak różna w zależności od kraju, że dla lepszego
          zobrazowania wyniki podzielono na 2 grupy. W pierwszej grupie, która
          obejmowała USA, Australię, Nową Zelandię, Kanadę, kraje
          skandynawskie, Niemcy, Francję i Holandię, bóle przebijające
          rozpoznawano i leczono u 72% chorych. W grupie drugiej (m.in. Chile,
          Kolumbia, Panama, Hiszpania, Francja, Portugalia, Rosja, Tajlandia,
          Chiny) bóle przebijające rozpoznawano tylko u 45% chorych. Tak
          nierówna dystrybucja częstości występowania bólów przebijających
          wskazuje na konieczność opracowania bardziej standaryzowanych metod
          ich diagnozowania. Inne publikacje wskazują, że przy wnikliwej
          analizie bóle przebijające można stwierdzić u 51–90% [1, 4–13, 16,
          17, 19, 25, 26]. Bóle przebijające to napady bólowe znacznie
          przewyższające swoim natężeniem ból podstawowy (3> w skali 0–5, lub
          7> w skali 0–10). Charakteryzują się one szybkim czasem narastania
          objawów bólowych (średnio 3,2 min, ale 1–30 min) oraz krótkim czasem
          trwania, wynoszącym średnio 30 min (od 1 do 240 min). Liczba takich
          ataków może wynosić 1–60 w ciągu doby [19, 21, 22, 24, 26]. W
          pierwszym opisie i późniejszych uzgodnieniach autorytatywnie
          określono, że dopuszczalna liczba ataków bólów przebijających nie
          może przekraczać 4 na dobę (ryc. 1.). W pozostałych przypadkach, gdy
          ataki bólu występują częściej należy zmodyfikować leczenie bólu
          podstawowego, aby zmniejszyć ich liczbę [3, 12, 24]. Cechy bólów
          przebijających [1]: 1. Szybki początek, zwykle bez ostrzeżenia. 2.
          Silne lub bardzo silne natężenie. 3. Krótki czas trwania. 4.
          Względnie mała liczba ataków w przeciągu doby. Ból przebijający,
          podobnie jak ból podstawowy, może być pochodzenia receptorowego lub
          niereceptorowego (somatyczny, trzewny, neuropatyczny i mieszany).
          Podkreśla się, że w 96% przypadków ból przebijający ma taki sam
          mechanizm i lokalizację jak ból podstawowy [13, 19]. W badaniach
          wykazano, że w 38–41% przypadków bóle przebijające mają charakter
          bólów somatycznych, 14–31% trzewnych, 27–36% neuropatycznych, a 18%
          mieszanych [9, 19, 26]. Charakteryzując bóle przebijające
          • emgoro Re: Co zamiast morfiny przeciwbólowo? 10.08.07, 23:08
            Charakteryzując bóle przebijające należy uwzględnić wiele czynników.
            Charakterystyka bólów przebijających: • natężenie, • lokalizacja, •
            charakterystyka bólu, – liczba ataków/na dobę, – czas do
            najsilniejszego bólu, – czas trwania ataku, • czas wystąpienia
            ataku/ów wobec działania długo działającego analgetyku, • czynniki
            wyzwalające, – żaden (bóle nieprzewidywalne), – spowodowane jakimś
            czynnikiem, • mechanizm bólu, – somatyczny (zlokalizowany, napadowy,
            kłujący), – trzewny (rozlany, nękający, kurczowy, ostry), –
            neuropatyczny (niezdefiniowany, palący, strzelający,
            przeszywający), • niefarmakologiczne metody znoszenia/zmniejszania
            bólu. Klasyfikacja [24] Ból przebijający może zostać sklasyfikowany
            jako: • ból incydentalny (incident pain) (50–60%) [3, 9, 19, 26], w
            tym: – przewidywalny; stały, silnie związany czasowo z czynnikami
            wywołującymi np. ruchy, kaszel, połykanie, siadanie, stawanie,
            mikcja, defekacja, – nieprzewidywalny; np. skurcze lub rozciąganie
            pęcherza moczowego, jelita, moczowodu, kolkowe; • idiopatyczny (20–
            60%) [9, 19, 26], w tym: – powstający bez ustalonej przyczyny, –
            trwający dłużej niż incydentalny (>30 min); • ból końca dawki (end
            of dose failure) (17–30%) [3, 9, 19] – powstaje przed oczekiwanym
            końcem działania leku długodziałąjącego, – wolniejszy czas
            powstawania, trwający dłużej niż pozostałe. Gdy zwiększenie dawki
            opioidu daje nietolerowane objawy uboczne, rozwiązaniem może być
            częstsze dawkowanie przy zachowaniu istniejącej dawki dobowej. Dla
            przykładu zamiast 2×60 mg morfiny o zmodyfikowanym uwalnianiu; 3×40
            mg. W leczeniu bólu nowotworowego należy ustalić strategię leczenia
            bólu podstawowego oraz rozpoznać bóle przebijające. Ból przewlekły
            (podstawowy) i ból przebijający są zupełnie innymi zjawiskami [24].
            Powinny być osobno oceniane i osobno leczone. Jest to bardzo ważne
            ze względu na częstość występowania bólów przebijających.
            Częstotliwość występowania bólów przebijających u chorych
            nowotworowych [19]: • w czasie diagnozowania (30–40%), • w czasie
            aktywnego leczenia (50–70%), • w okresie paliatywnym (70–80%). Tak
            częste występowanie bólów przebijających nakazuje ich precyzyjne
            rozpoznanie i aktywne leczenie. Wykazano, że niespodziewane silne
            ataki bólu zmniejszają aktywność chorych, obniżają nastrój i wiarę w
            skuteczne leczenie bólu, zmniejszając znamiennie jakość życia [12].
            Podstawowym błędem, wynikającym ze zinterpretowania zgłaszanego
            przez chorego bólu przebijającego jako wyniku zastosowania zbyt
            niskiej dawki opioidu do leczenia bólu podstawowego, jest
            bezkrytyczne zwiększenie dawki długo działającego opioidu. Każde
            przedawkowanie opioidu może być przyczyną wystąpienia objawów
            niepożądanych (ryc. 2.). Leczenie bólów przebijających – strategia
            leczenia W przypadku rozpoznania ataków bólu ostrego u chorego
            nowotworowego leczonego skutecznie opioidami należy dokładnie zebrać
            wywiad, ustalić mechanizm powstawania bólów przebijających i zawsze
            gdy jest to możliwe rozpatrzyć możliwość leczenia przyczynowego
            (patrz leczenie przyczynowe) (ryc. 3.). Metody leczenia bólów
            przebijających polegające na prostym wyborze analgetyku i dawki
            ratunkowej lub zwiększaniu dawki podstawowego opioidu są leczeniem
            typowo objawowym. W przypadku bólów pochodzenia receptorowego taka
            taktyka jest dobra. W planie leczenia trzeba uwzględnić też
            zastosowanie kortykosteroidów. Oprócz specyficznego działania
            przeciwbólowego podnoszą one też nastrój chorego oraz apetyt, co
            dodatkowo poprawia ogólne samopoczucie. W ramach specjalistycznych
            oddziałów i poradni leczenia bólu można podejmować próby zwalczania
            zarówno podstawowego bólu neuropatycznego, jak i bólu przebijającego
            o takim mechanizmie w sposób bardziej skomplikowany. Do metod
            znoszenia tego typu bólów należy m.in. analgezja sterowana przez
            chorego przy pomocy różnych leków, podawanych różnymi drogami (w tym
            dokanałowo), np. opioidów, klonidyny, ketaminy [27–29].
            Objawowe leczenie przyczynowe
            Znaczny procent bólów incydentalnych stanowią bóle kostne. W takich
            przypadkach leczenie przyczynowe polega na paliatywnym
            napromienianiu, najczęściej jest to jednorazowy zabieg. W rozsianych
            bólach kostnych w przebiegu raka stercza należy rozważyć możliwość
            leczenia strontem radioaktywnym. Ból zależny od ruchu może być
            zmniejszany przy pomocy odpowiednich pomocy ortopedycznych (gorsety,
            kołnierze, temblaki itp.). W przypadku bólów kostnych lekami, które
            łączą w sobie elementy leczenia przyczynowego i objawowego są
            bisfosfoniany [30]. W bardzo ostrych bólach przebijających (w skali
            0–10, ból 8–10) w przebiegu raka trzustki lub stercza można
            zastosować chemioterapię przy pomocy gemcitabiny lub mitoksantronu
            [15]. W raku trzustki w przebiegu bardzo silnych bólów można
            próbować napromienienia okolicy guza [31]. Innym problemem są bóle
            neuropatyczne (ryc. 4.). Jeżeli ból podstawowy i ataki bólów
            przebijających mają ten sam patomechanizm (ok. 40–50% wszystkich
            bólów przebijających ma charakter bólów neuropatycznych) zwalczanie
            ataków bólowych polegać będzie w głównej mierze na zwiększaniu
            stałych dawek leków stosowanych w neuropatii, a nie stosowaniu dawek
            ratunkowych [32]. Na pierwszym miejscu wymienić należy trójcykliczne
            leki przeciwdepresyjne, leki przeciwdrgawkowe i leki antyarytmiczne.
            Odpowiednie leczenie tymi lekami może znacznie zmniejszyć liczbę
            bolesnych ataków. Jest to szczególnie ważne, gdyż takie ataki są
            krótkie i szczególnie bolesne. W przypadku bólów prowokowanych
            kaszlem lekiem przeciwbólowym może być lek przeciwkaszlowy. Bóle
            mogą być również prowokowane przewlekłym zaparciem stolca.
            Odpowiednie zapobieganie, zwłaszcza stosowanie leków rozluźniających
            stolec może znieść część ataków bólowych. Jedną z możliwości
            znoszenia bólu podstawowego i bólów przebijających są też blokady,
            neurolizy czy termolezje układu współczulnego i wybranych nerwów
            czuciowych [28]. Przedstawione tu hasłowo metody i możliwości
            leczenia przyczynowego bólów przebijających wymagają osobnego
            opracowania. Fakt możliwości zastosowania takiego leczenia wskazuje
            jak ważne jest, aby medycyna paliatywna nie była oderwana od
            onkologii. Taki model leczenia chorych realizowany jest jako „model
            warszawski”. Składa się on z trzech „stopni”. Leczenie domowe,
            hospicjum stacjonarne dla leczenia objawowego i Oddział Medycyny
            Paliatywnej i Badania ólu Zakładu Medycyny Paliatywnej Centrum
            Onkologii- -Instytut w Warszawie w celu leczenia przyczynowego bólów
            z zastosowaniem ww. metod [33].
            Farmakologiczne leczenie bólu
            Nie zawsze leczenie przyczynowe jest dostępne lub też jego
            zastosowanie łączy się z wystąpieniem powikłań lub objawów
            ubocznych. W takich przypadkach należy rozważyć zwiększenie dawki
            stosowanego regularnie opioidu. Nie każdy ból przebijający ma
            jednakowe natężenie. Podniesie poziomu stężenia opioidu w surowicy
            spowodować może zniknięcie kilku mniej nasilonych ataków. Liczba
            epizodów bólowych będzie więc mniejsza. Warto zwrócić uwagę, że wg
            definicji bóle przebijające rozpoznaje się jedynie, gdy ból
            podstawowy jest skutecznie opanowany. W Polsce do dyspozycji są
            praktycznie 3 silne opioidy – morfina SR, fentanyl TTS i
            buprenorfina TDS (w wyspecjalizowanych ośrodkach stosuje się też
            metadon). Czasami tzw. rotacja opioidu może dać dobry efekt
            przeciwbólowy. Zwiększenie dawki podstawowego opioidu jest też
            koniecznością, gdyż – jak już wspomniano – ataki bólowe są szybkie i
            krótkie, a nie mają mechanizmu neuropatycznego. Obecnie stosowane
            leki doustne działają po 15–45 min, ich działanie może rozwinąć się
            w pełni, gdy na
            • emgoro Re: Co zamiast morfiny przeciwbólowo? 10.08.07, 23:10
              Obecnie stosowane leki doustne działają po 15–45 min, ich działanie
              może rozwinąć się w pełni, gdy napadowy ból już ustąpił. Na uwagę
              zasługuje fakt, że takie leczenie było i jest stosowane w przypadku
              nierozpoznania zjawiska bólów przebijających. Jedynym ograniczeniem
              takiego postępowania są chorzy, którzy mają znaczne zaparcia, są
              splątani i mają inne objawy uboczne stosowania opioidów.
              Analgetyk w razie bólu
              Wybranie odpowiedniego leku przeciwbólowego w celu zwalczania bólów
              przebijających stanowi o skuteczności leczenia bólów nowotworowych.
              Ponieważ pierwszym długo działającym opioidem była morfina o
              zmodyfikowanym uwalnianiu dawki ratunkowe polegały na podawaniu
              preparatu morfiny o natychmiastowym uwalnianiu (tabletki, roztwór
              wodny), zwykle w jednorazowej dawce 20% dawki dobowej. Można je
              podawać nie częściej niż co 1–2 godz. [24]. Z teoretycznego i
              praktycznego punktu widzenia zaleca się, aby zastosowany doraźnie
              opioid był taki sam jak opioid do leczenia bólu podstawowego. Po
              pierwsze sumując dawki ratunkowe, można łatwo obliczyć dawkę dobową
              i ewentualnie zwiększyć dawkę opioidu długo działającego. Drugą
              korzyścią z zastosowania tego samego opioidu jest łatwiejsza ocena
              ewentualnie występujących objawów niepożądanych, a także ich
              leczenie. Ze względu na pojawienie się nowych leków opioidowych w
              różnych formach farmaceutycznych, jak też ze względu na różną ich
              dostępność w wielu krajach, dopuszczalne jest stosowanie dwu
              opioidów. Ratunkiem jest w tym przypadku morfina w preparacie o
              natychmiastowym uwalnianiu, choć ostatnio wykazuje się skuteczność
              tramadolu w kroplach (szybsze działanie) lub tabletkach o
              natychmiastowym uwalnianiu [34, 15]. Do niedawna wiele kontrowersji
              wzbudzało stosowanie buprenorfiny z innymi opioidami. Uważano, że
              buprenorfina mając działanie agonistyczno-antagonistyczne oraz
              silnie łącząc się z receptorem opioidowym µ nie pozwoli na działanie
              innego opioidu. Obecne badania in vivo nie wykazały takiego
              działania w dawkach stosowanych w leczeniu bólu u ludzi, można ją
              skutecznie łączyć z morfiną, fentanylem, oksykodonem, hydromorfonem
              i tramadolem [35, 36]. W przypadku bólów przebijających idealnie
              byłoby wymiareczkować ratunkową dawkę opioidu. Praktycznie ze
              względu na szybko występujący atak bólowy (o różnym natężeniu) jest
              to bardzo trudne lub czasami niemożliwe. Teoretycznie wydaje się, że
              stosowanie kombinacji: ustalona dawka dobowa długo działającego
              opioidu oraz dawki ratunkowe powinno dawać lepszą analgezję i
              powodować mniej objawów ubocznych niż zwiększanie dawki opioidu o
              zmodyfikowanym uwalnianiu. Taki idealny stan nazwany został w 1997
              r. oral patient-controlled analgesia (analgezja kontrolowana przez
              chorego przy pomocy analgetyków doustnych) [37]. Dla zapewnienia
              takiego leczenia koniecznością jest posiadanie analgetyków, które
              podawane drogą doustną lub przezśluzówkową rozpoczynają swoje
              działanie po kilku minutach, a czas tego działania jest odpowiednio
              krótki. Morfina podawana drogą doustną wykazuje szczyt swego
              działania po 30–45 min, nie jest więc najlepszym lekiem w leczeniu
              bólów przebijających, jakkolwiek w braku innej opcji wciąż uważana
              jest za lek podstawowy i rekomendowany przez Europejskie Towarzystwo
              Medycyny Paliatywnej i ostatni konsensus rozpoznawania i leczenia
              bólów przebijających [24]. Długoterminowe leczenie lekami
              przeciwbólowymi podawanymi w postaci czopków, chociaż wykazują one
              wystarczająco szybkie działanie, jest problematyczne i
              nieakceptowane przez chorych. Dobrym rozwiązaniem podawania leków
              doraźnie wydaje się być droga podjęzykowa. Opisywano skuteczność
              specjalnie przygotowywanych kropel z morfiną podawanych pod język.
              Dotyczyło to głównie chorych hospicyjnych. Obecne badania wykazują,
              że morfina słabo i powoli wchłania się tą drogą, ponieważ jest
              hydrofilna i w pH obecnym w jamie ustnej występuje w stanie
              zjonizowanym [38, 39]. Szczególnie dobrym rozwiązaniem w leczeniu
              bólów przebijających wydaje się być fentanyl podawany
              przezśluzówkowo. Fentanyl jest lipofilny i w pH istniejącym w jamie
              ustnej występuje w formie niezjonizowanej. W przeciwieństwie do
              morfiny jest dobrze absorbowany przez śluzówkę jamy ustnej. Preparat
              taki w formie aplikatora, który wkłada się pomiędzy dziąsło a
              policzek, jest już dostępny i stosowany w USA i wielu krajach
              Europy. Fentanyl uzyskuje najwyższe stężenie w surowicy po 23 min,
              ale jego skuteczne działanie przeciwbólowe występuje już po 12–15
              min [4, 40, 41]. Obecnie jest to jedyny lek przebadany wg zaleceń
              medycyny opartej na faktach (EBM), który wykazał wysoką skuteczność
              w leczeniu ataków bólów przebijających [42]. Na uwagę zasługuje
              fakt, że w publikowanych pracach na temat bólów przebijających mówi
              się głównie o stosowaniu ratunkowych dawek opioidów. Doświadczenia z
              leczenia bólu ostrego, a takimi są bóle przebijające, wykazują
              znaczną skuteczność prostych analgetyków, które są biorównoważne z
              małymi dawkami opioidów (takimi jakie stosuje się doraźnie). W
              Centrum Onkologii w Warszawie z powodzeniem stosowany jest
              paracetamol w postaci musującej (początek działania po 8–10 min) lub
              metamizol. Oba leki można podawać doustnie w dawce 1000 mg.
              Stosowanie prostych analgetyków, jeżeli są tylko skuteczne, ma
              olbrzymią przewagę nad opioidami.
              Podsumowanie
              Występowanie silnych bólów przebijających może stanowić trudny
              problem dla lekarza prowadzącego. Pierwszym warunkiem powodzenia
              jest świadomośc istnienia zjawiska bólów przebijających, a drugim
              umiejętnośc ich rozpoznania i leczenia. Odróżnienie zjawiska
              nasilania się bólu podstawowego, np. w stałych porach w ciągu doby,
              od występujących bólów przebijających jest łatwe, ale wymaga
              zebrania dokładnego wywiadu. Z pewnością nie powinno sprawiać
              trudności rozpoznanie bólów incydentalnych. Metody zwalczania takich
              bólów są skuteczne. W innych przypadkach (bóle idiopatyczne, o
              mechanizmie neuropatycznym) rozpoznanie jest nieco trudniejsze i w
              wielu przypadkach może wymagać konsultacji w poradni przeciwbólowej.

              źródło www.eonkologia.pl portal onkologiczny
              www.eonkologia.pl/articles.php?s=f&id=8615
    • snow22 Re: Co zamiast morfiny przeciwbólowo? 11.08.07, 20:53
      Również dziękuję, za rozwinięcie tematu. Ostatnio bardzo się
      zdenerwowałam, kiedy przez przypadek (będąc w aptece), dowiedziałam
      się, że Poltram, który tato bierze, to polski tramal. Dlaczego
      lekarz z oddziału urologicznego od razu sięgnął po tramal???
      Zasugerowałam tacie, żeby nie brał póki co tego leku i bierze
      ketonal 2 x dziennie. Mówi, że czuje się ok. Myślę, że tramal będzie
      potrzebny później. Jeśli się mylę, proszę o sprostowanie.
      Pozdrawiam... Gosia
        • jedruch Re: Co zamiast morfiny przeciwbólowo? 13.08.07, 12:50
          Każdy lek ma swoje plusy i minusy - najważniejsze założenia leczenia
          przeciwbólowego jest takie, żeby chory nie miał bólu, a miał dobrą jakość życia
          - trzeba więc dopasować zestaw leków i ich dawki do konkretnego człowieka.
          Twierdzenie, że Ketonal ma dużo działań ubocznych, a Tramal jest zdecydowanie
          lepszy jest błędne w przypadku, gdy chory dobrze reaguje na Ketonal, a takich
          jest wielu (w mojej praktyce jakieś 70%). Dołączanie zamiast leku I stopnia leku
          od razu z wyższej półki jest błędem.
          • snow22 Re: Co zamiast morfiny przeciwbólowo? 13.08.07, 17:51
            Wiem o tym, nie wiem dlaczego lekarz tak postąpił, w dodatku bez
            jakiegokolwiek wywiadu dot. rodzaju bólu! Tato powiedział, że po
            Ketonalu Go nie boli, ale zauważyłam, że zużył 2 tabletki Tramalu.
            Nie wiem, być może uważa, że to co przepisał lekarz jest po prostu w
            jakiś sposób lepsze, słuszniejsze. Nie wiem też, czy jest teraz
            sens, by jakoś ten Tramal ojcu "zabierać" bo choroba jest
            zaawansowana? Chociaż z drugiej strony Tramal może mógłby się
            przydać, kiedy będzie bardziej bolało. Jak Pan uważa Doktorze? Tato
            brał ten Poltram od 3 tygodni, zresztą opisałam Panu przypadek na
            PW, może da Pan radę się ustosunkować?

            Asiu przepraszam, że taką prywatę "uprawiam" w Twoim wątku!
            Pozdrawiam...
            Gosia

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka