Dodaj do ulubionych

prosze o przetłumaczenie - rak jajnika

13.08.07, 16:23
karta wypisowa po drugiej operacji i 3 chemiach

Rozpoznanie: Adenocarcinoma papillare G-3. status post laparotomiam
explorativam - adnexectomiam dex. et ovariectomiam sin- ann) VI
2007. Status post CtTH -3 kursy
Wykonano: Laparotomia mediana. Exstripatio uteri cum oviductii sin.
Lymphadenectomia pelvica bilaterafis. Omentumectomiam totalls.
Appendectomia .Deliberatio Adhaesionum. Drelnage Petzeri.
Obserwuj wątek
    • emgoro Re: prosze o przetłumaczenie - rak jajnika 14.08.07, 15:46
      Przetłumaczono nie wszystko i pewnie nie do końca bardzo precyzjnie,
      ale mniej więcej o to tu chodzi.
      Adenocarcinoma papillare G-3. Gruczolakorak brodawkowaty G3 status
      post laparotomiam explorativam - adnexectomiam dex. et ovariectomiam
      sin- ann) VI 2007. Stan po operacji zwiadowczej/próbnej - usunięcie
      jajnika prawego i usunięcie jajnika lewego Status post CtTH -3 kursy
      Stan po chemioterapii 3 cykle
      Wykonano: Laparotomia mediana. Pośrodkowe otwarcie jamy brzusznej
      Exstripatio uteri cum oviductii sin. Wycięcie macicy z jajowodem
      lewym. Lymphadenectomia pelvica bilaterafis. Usunięcie węzłów
      chłonnych miednicy obustronnie Omentumectomiam totalls. Całkowite
      usunięcie sieci większej. Appendectomia Usunięcie wyrostka
      robaczkowego. Deliberatio Adhaesionum. Uwolnienie zrostów.
      Drenage Petzeri. ??? tu pewnie chodzi o jakis drenaż płynu
      pozdrawiam Robert
          • ania819 Re: prosze o przetłumaczenie - rak jajnika 20.08.07, 12:45
            sa wyniki badań hispo. W siatce był rak i chyba troche zostało- tak
            zrozumiałam i muszą być 3 cykle chemii.
            Dr mi tłumaczył, że siatka wygląda jak pajęczyna która wszystko
            łapie.
            Mama po operacji z dnia na dzień czuje się gorzej- boli ją w środku
            wszytsko i jest słaba. Czy tak powinno być?
            • bea53 Re: prosze o przetłumaczenie - rak jajnika 20.08.07, 15:01
              Ania, kazdy chory ma inne objawy po operacji, z reguły z kazdym dniem jest
              lepiej ale tez wszystko się uklada i bolą same miesnie, trzeba brać przeciwbólowe...
              Co do tego ze pozostawili cos w siatce, to wlasnie jest roznica miedzy Warszawa
              a Gdanskiem, w Gdansku robia tak ze wycinaja spory zapas sieci tez. Starają sie
              nic nie zostawic i to jest sztuka, zeby ponownie nie otwierac za pol roku czy rok...
              My jak zabieralismy teraz juz wszystkie papiery ze szpitala Saszerów, zeby
              wszystko przeniesc do Gdnaksa to pochowali ostatnie wyniki tomografu..takie buty..

              Na razie dzis mama jest w samochodzie i jedzie na kolejną chemię w Gdansku..oj
              ciezko...az się boje co dalej..
              • ania819 Re: prosze o przetłumaczenie - rak jajnika 20.08.07, 15:09
                ja też sie boje przed pierwszą chemia.. bo jak narazie mama jest
                obolała.
                Z tego co wiem wycieli wszytsko co można było. a z ta siecia nie
                bardzo rozumiem - czy zostało coś, czy w badaniach histop. wyszło że
                było coś.
                Bo po operacji dr powiedziała, że wycieli wszystko co trzeba.
                Dopiero po odebraniu wyników histop. wyszło, że tam tez był.
                • emgoro Re: prosze o przetłumaczenie - rak jajnika 20.08.07, 16:19
                  Ania Twoja mama w niedługim czasie przeszła dwie ciężkie operacje a
                  pomiędzy nimi 3 kursy chemioterapii, więc jej samopoczucie jest tego
                  efektem. Tak jak napisała Beata z każdym dniem powinno być coraz
                  lepiej i mama powinna pomału wracać do sił. Co do zmian w sieci, to
                  z tego co piszesz, to trzeba założyć, że to co usunęli, to było
                  właśnie to, co wyszło w badaniu histopatologicznym. Ważne aby było
                  potwierdzenie na wyniku tego badania lub w opisie operacyjnym, że
                  całość usunięta. Czy Twoja mama dostanie tą samą chemię, co przed
                  drugą operacją?
                  pozdrawiam Robert
                    • ania819 Re: prosze o przetłumaczenie - rak jajnika 20.08.07, 17:14
                      41195-06 Lymphonodulitis reactiva 0/2 - węzły chłonne
                      41197-98 Erosio glandularis colli uteri episermi.ata cum ovula
                      Naboth. Signa morphologica inectionis viralis CIN 1/LGSIL - szyjka
                      41199-200 Corpora albicantia ovarii sinistri. Fibrosis oviductus -
                      przydatki lewe
                      • emgoro Re: prosze o przetłumaczenie - rak jajnika 20.08.07, 17:56
                        Lymphonodulitis reactiva 0/2 - odczynowe zapalenie węzłów chłonnych
                        Erosio glandularis colli uteri episermisata cum ovula Naboth -
                        Signa morphologica "inectionis viralis" ??? CIN 1/LGSIL Nadżerka
                        gruczołowa szyjki macicy zepidermizowana - wykładniki morfologiczne
                        CIN1/LGSIL dysplazja niskiego stopnia
                        Corpora albicantia ovarii sinistri. Fibrosis oviductus -
                        przydatki lewe Ciałko białawe jajnika lewego. Zwłóknienie jajowodu
                          • emgoro Re: prosze o przetłumaczenie - rak jajnika 20.08.07, 18:28
                            metastases adenocarcinomatosae dispersae in omento przerzuty komórek
                            nowotworowych tkanki w sieci
                            structura histologica appendicis vermiformis normalis struktura
                            tkankowa wyrostka robaczkowego zwykłego wyglądu
                            lymphonodulitis reactiva 0/7 odczynowe zapalenie węzłów chłonnych
                              • emgoro Re: prosze o przetłumaczenie - rak jajnika 20.08.07, 18:40
                                No wygląda na to, że sieć była zajęta przez komórki nowotworowe i to
                                już było widoczne makroskopowo czyli lekarz już w trakcie operacji
                                wiedział, że tam jest obecny rak. Piszą o fragmencie sieci, więc
                                trudno jednoznacznie stwierdzić, że usuniety fragment tylko zawierał
                                komórki nowotworowe, ale trzeba zakładać że tak, ale lepiej zapytać
                                lekarza. Czy w przypadku Twojej mamy planowane trzy chemie będą
                                wystarczające trudno to teraz przewidzieć, ale mając na względzie
                                dokończenie chemii z przed drugiej operacji, to trzeba przyjąć, że
                                jest taka szansa.
                                pozdrawiam Robert
                                  • binucha Re: prosze o przetłumaczenie - rak jajnika 20.08.07, 19:39
                                    Tak czytam i sie zastanawiam jaki sens jest podawania tej samej chemii skoro za
                                    pierwszym razem nie poskutkowała ona? Nie wiem czy dobrze sie orientuje w
                                    sytuacji, ale skoro piszecie o " dokończeniu chemii sprzed drugiej operacji", to
                                    wnioskuje, ze nie skończono podawać wszystkich kursów chemii, a rak wrócił już i
                                    trzeba było drugi raz go wycinać, czy dobrze myślę?

                                    Poza tym o ile się nie mylę, aby podać drugi raz ta sama chemie, to musi minąć
                                    najmniej chyba rok czasu, aby mogla ona być skuteczna w drugim rzucie.

                                    Zaznaczam, ze nie wiem czy wszystkie szczegóły sytuacji wyłapałam, ale jeśli
                                    maja podać ta sama chemie, która wcześniej nie skutkowała, to nie miałoby to
                                    sensu raczej.Mogłoby nawet skutecznie zaszkodzić.
                                    • emgoro Re: prosze o przetłumaczenie - rak jajnika 20.08.07, 20:09
                                      W trakcie pierwszej operacji jak pamiętam nie udało się wszystkiego
                                      usunąć, więc wdrożono chemioterapię w celu możliwości ponownego
                                      wykonania zabiegu operacyjnego pozostawionych zmian. Jak widać cel
                                      osiągnięto, więc można uznać, że chemia przyniosła pozytywne efekty.
                                      Trudno powiedzieć na ile, bo nie pamiętam aby Ania pisała o
                                      szczegółach w zakresie pozostawionych zmian i ich oceny podczas
                                      drugiej operacji. Jeśli lekarze uznali za wskazane dokończenie
                                      chemii, aby było razem 6 cykli, to może ma to sens. Tak więc nie
                                      było nawrotu choroby, a jej conajmniej częsciowa regresja.
                                      Na koniec to Ty mi kogoś przypominasz, ale to może złudzenie.
                                      pozdrawiam Robert
                                    • ania819 Re: prosze o przetłumaczenie - rak jajnika 21.08.07, 08:16
                                      według lekarzy chemia podziała, największa narośl zmiejszyła sie z
                                      17 do 15 a pozostałe " zostały zniszczone". Marker spadł z ponad tys
                                      do 8 także efekty są.
                                      Lekarze chcą kontynuować chemie ze względu na siatke w ktorej
                                      wykryto raka- ale nie zrozumiałam czy "był tam- to jest pewne"
                                      czy "czy zostało coś".
                                      • bea53 Re: prosze o przetłumaczenie - rak jajnika 21.08.07, 09:48
                                        Swoją drogą to nie uważacie ze dziwną praktyką jest wsród lekarzy niepelne
                                        informowanie co zrobili podczas zabiegu i jak wygląda sytuacja chorego?? Ja
                                        rozumiem ze piszą dokumentacje po łacinie ale czasem chce się wiedziec cos
                                        wiecej i wtedy trzeba ganiac za lekarzem ktory nie zawsze ma czas...
                                        • ania819 Re: prosze o przetłumaczenie - rak jajnika 21.08.07, 10:11
                                          oj tak. Chyba , że ich celem jest podawanie tyle informacji ile
                                          pacjent- ich zdaniem- jest w stanie znieść.
                                          Ja w sumie jestem wdzieczna, że na dzień dobry nie powiedzieli
                                          wszytskiego. Tylko wraz z kolejnymi badaniami, wynikami powoli
                                          podawali info o stanie- a moim zdaniem już przy pierwszym badaniu
                                          markera ca 125 - wynik ponad tysiac - i wodzie w brzuchu było
                                          wiadome że to rak jajknia. To dozowanie info pozwoliło -
                                          przynajmniej mnie- przygotować się, powoli poukładać w głowie itp.
                                          dla mamy też to nie był taki cios i szok - bo powoli zdawała sobie
                                          sprawe co i jak. Co nie zmienia faktu, że powinni łaskawie pisac po
                                          polsku na karcie wypisowej bo mieszkamy w polce i fajnie by było
                                          wiedzieć co ta łacina oznacza..
        • attenna11 Re: gruczolakorak brodawkowy - porsze o info. 30.08.07, 11:28
          Gruczolakorak (łac. adenocarcinoma) - złośliwy nowotwór pochodzenia
          nabłonkowego. Wywodzi się z nabłonka gruczołów wydzielania
          zewnętrznego oraz z ich przewodów.

          Histologicznie wyróżnia się cztery podstawowe typy:

          adenocarcinoma tubulare
          adenocarcinoma papillare
          adenocarcinoma mucocellulare
          adenocarcinoma gelatinosum
          Najczęstsze umiejscowienie nowotworów tego typu to przewód pokarmowy.

          Adenocarcinoma papillare jest najczęsciej umiejscawia się w
          przewodzie pokarmowym, co nie oznacza, że tylko tam....to nie tylko
          rak żołądka...
    • ania819 Re: prosze o przetłumaczenie - rak jajnika 10.09.07, 11:59
      mamy wynik tomografii kom. robionej po 2 operacji - nic nie wyszło,
      qygląda na to że wycieli całego raka z siatką. Dr. Bodnar
      powiedział, że bardzo dobry tomograf. nie wiemy jak markery bo nie
      ma jeszcze wyniku.
      Mama jest juz po pierwszej chemii z 2 cyklu - miała w piatek. Czuje
      się bardzo dobrze.
      • emgoro Re: prosze o przetłumaczenie - rak jajnika 18.09.07, 15:55
        Ania moim zdaniem nie ma powodu do niepokoju. Poziom jest w normie i
        wzrost jest niewielki, a że ten antygen bywa czuły również na inne
        procesy, to poczytaj poniżej. Zapożyczone z literatury medycznej w
        temacie "Uwagi z diagnostyki biochemicznej chorych na raka jajnika"
        Musisz jednak wiedzieć, że wartości poniżej normy 35 U/ml
        niewykluczają obecności resztkowego np. mikroskopijnej postaci raka
        jajnika. Na jakim etapie jest teraz Twoja mama z leczeniem oraz co
        proponują lekarze po zakończeniu chemii?
        pozdrawiam Robert
        "Antygen CA125 jest szeroko rozpowszechniony w organizmie, nie
        wykazuje cech swoistości narządowej. Obecność antygenu stwierdzono
        zarówno w komórkach nabłonkowych śluzówki macicy, śluzówki kanału
        szyjki macicy, jajowodów jak i pochodzenia mezotelialnego z
        opłucnej, osierdzia, otrzewnej. Ponadto obecność antygenu stwierdzono
        m.in. w komórkach nabłonkowych nerek, żołądka, płuc, woreczka
        żółciowego, trzustki, jelita grubego, gruczołu krokowego. Pewne
        kontrowersje dotyczyły ekspresji antygenu w komórkach nabłonkowych
        prawidłowego jajnika. O ile początkowo negowano jego ekspresję
        w komórkach nabłonkowych prawidłowego jajnika zarówno płodu jak i
        dorosłych ludzi, to wyniki późniejszych badań wykazały obecność
        antygenu CA 125 w tych komórkach. Jednak tylko w komórkach
        surowiczego raka jajnika, endometrioidalnego, jasnokomórkowego
        a w mniejszym stopniu śluzowego obserwuje się nasiloną ekspresję
        antygenu. Nie jest to właściwość odnosząca się tylko do raka
        jajnika, ale nasiloną ekspresję antygenu stwierdza się również w
        komórkach szeregu nowotworów o innej lokalizacji narządowej."

        "Podwyższone stężenia tego markera obserwowane są nie tylko u
        pewnego odsetka kobiet z niezłosliwymi chorobami narządu rodnego
        takimi jak endometrioza, włókniaki, mięśniaki macicy, ostre i
        przewlekłe zapalenia jajowodu, stany zapalne narządów miednicy, ale
        również u pacjentów z marskością wątroby, przewlekłymi zapaleniami
        wątroby, ostrym i przewlekłym zapaleniem trzustki, w chorobach płuc
        i opłucnej."
        • ania819 Re: prosze o przetłumaczenie - rak jajnika 19.09.07, 16:15
          mamie zaproponowali jak narazie kursy chemii - jak nie bedzie
          niespodzianek to. Dr powiedziała, że najpierw musi zobaczeć z jakim
          markerem zaczynamy. Także 28 mam ma kolejna chemie i pewnie wtedy dr
          coś powie więcej.
          Musze Ci powiedzieć, że mama czuje sie rewelacyjnie. Jeździ z nami
          na wyjazdy, winko popija z nami, cały dzień na nogach i czuje się
          świetnie. Chyba ocena dr że tomograf jest bardzo dobry tak ją
          podniósł, nawet się nie zmartwiła ze marker troszke większy - ale
          nie wiadomo czy nie był jeszcze wyższy przed sama operacją - było
          miesiąc od chemii - a teraz po peracji spadł. Dopiero podczas
          operacji wycieli wszytsko.
              • ania819 Re: prosze o przetłumaczenie - rak jajnika 10.10.07, 12:13
                Robercie czas szybko leci.. mama 23 ma planowaną 3 chemie :) z tego
                co dr mowila to wtedy zrobią tomograf i zobaczą co dalej. Dr zaleca
                zrobienie PET -niestety kolejki są na ponad 4 miesiące... więc
                narazie zrobimy tomograf. zobaczymy jak wyglada marker po druegiej
                chemii czy spadl - odbierzemy go dopiero 23.10 jak mam pojdzie na
                chemie. Generlanie czuje się dobrze, ostatnio ją brzuch bolal ale
                stala 2 dni na nogach pracując i pewnie to przez to..
      • emgoro Re: prosze o przetłumaczenie - rak jajnika 10.10.07, 19:57
        Ania a skąd to podejrzenie, że znowu zbiera się woda? Prawdą jest,
        że gromadzenie się płynu w otrzewnej może być spowodowane rozsiewem
        nowotworu, a co za tym idzie zrezygnowaniem z obecnego schematu
        leczenia chemioterapią i próbowanie z innymi lekami.
      • emgoro Re: prosze o przetłumaczenie - rak jajnika 12.10.07, 15:43
        Bardzo się cieszę z takich wyników. Alarm okazał się fałszywy. Ania
        a czy Twoja mama nie ma dolegliwości jelitowych typu wzdęcia,
        zaparcia?. One też mogą powodować powiększanie się brzucha, a takie
        dolegliwości towarzyszą chorym na raka jajnika nawet po zabiegach
        operacycjnych i leczeniu chemią. Powiększenie śledziony nawet
        nieznaczne może być spowodowane przyjmowaniem chemii. Należy
        pamiętać, że śledziona m.in. magazynuje krew. Średnio waży około 150
        g i mieści około 50 ml krwi, chociaż może jej zmagazynować
        kilkakrotnie więcej.
          • ania819 Re: prosze o przetłumaczenie - rak jajnika 18.10.07, 08:15
            u nas wszytsko ok ,23 paź ostatnia chemia.. Mama robiła badania
            genetyczne - i okazało się, że odziedziczyła raka w genach, ja też
            muszę zrobić badania. i tu mam pytania -czy jeżeli wyjdzie mi
            mutacja genu BRCA1 jedyne co mogę zrobić to robić często dokładne
            badania kontrolne?
    • ania819 Re: prosze o przetłumaczenie - rak jajnika 12.11.07, 16:35
      dawno mnie nie było na forum i czytaj nowe posty troche się
      załamałam.. jak patrze na moją mame któRA od roku walczy ze
      złośliwym rakiem jajnika, przeszła 6 chemii, dwie operacje,
      tygodniowe leżenie z rurą w boku sciagającą wode z płuc... to widze
      zdrową, uśmiechniętą kobiete która wygląda zabójczo ładnie... mam
      nadzieje, że pokołyśmy chorobę i nie bede musiała przeżywać tego co
      inne osoby.. wiem jak to boli- opiekowałam się z mama dziedkiem
      chorym na Alzheimera więc przeszłam zmienianie pampersów, karmienie,
      ganianie bo mieście itp. Trzymam za was kciuki, napewno wasze
      cieprnie będzie wynagrodzone -wierze w to mocno.
    • ania819 Re: prosze o przetłumaczenie - rak jajnika 13.11.07, 09:56
      niestety ale mama dostanie kolejną chemie- okazało się, że nie
      wycieli wszytskiego - został guzek w sieci. na tomografie widać, że
      się poniejsza i z tego co pamietam ma teraz wymiar 17x23. mama czeka
      na dr ale skoro jeszcze jest guzek to pewnie podadza chemie..
    • ania819 Re: prosze o przetłumaczenie - rak jajnika 13.11.07, 12:41
      Robercie był lekarz u mamy i powiedział, że ten guz- tak mama
      myslała- to jest po operacji - jesli dobrze zrozumiałam to są
      zdrosty. nadal nie ma decyzji, powiedział, że msui się skonsultować
      z radiologiem ale chemii raczej nie dostanie.. co o tym myslisz.
      namawiam intensywnie mame na prof ale powiedziala ze sie zastanowi,
      juz nie wiem jakies argumentów uzywać!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka