MAM PYTANIE

15.08.07, 19:07
Cyba popadlam w jakas fobie.po smierci ojca stwierdzilam ze musze
sie wziasc za siebie,tzn. musze przedewszystkim zrobic cytologie mam
nadzerke ktora nie lecze.Ale nie o to chcialam zapytac.Moj brat ma
na karku znamie.urodzil sie z tym,czy to prawda ze skoro na tym
znamieniu rosna wloski to jest to zmiana niegrozna?Oczywiscie jak
tylko przyjedzie do POlski uda sie na wyciecie.Pozdrawiam
    • jeanne72 Re: MAM PYTANIE 15.08.07, 19:09
      Skoro się z tym urodził i żyje do tej pory, to chyba oczywiste, że zmiana jest
      niegroźna. Brat powinien jedynie obserwować znamię. Gdyby zaczęło sie zmieniać,
      zmieniło barwę, powiększyło się, zaczęło swędzieć, albo właśnie wypadłyby z
      niego włoski - wtedy powinno to wzbudzić niepokój.
      • binucha Re: MAM PYTANIE 15.08.07, 20:43
        Nie do końca jest to takie oczywiste. Ludzie mają od urodzenia znamiona i nagle
        w wieku lat 40 coś zaczyna się dziać. Oczywiście nie straszę, ale lepiej
        czujności nie chować w kieszeń.Niech brat pójdzie do onkologa i niech on
        oceni.Na forum nikt ci nie powie nic konkretnego.
        • mamaoli14 Re: MAM PYTANIE 15.08.07, 20:54
          tak,taknapewno pojdzie,mam nadzieje ,ze wszystko bedzie dobrze.chyba
          juz wszedzie widze nowotwory.Boze,ze nie ma leku na to cholerstwo!
          • mala_anulka Re: MAM PYTANIE 15.08.07, 22:26

            Ja też byłam posiadaczką od urodzenia takiego znamienia na karku,
            które było czarne i wypukłe jakiś czas temu zaczęło się zmieniać
            tzn. zaczęło coś rosnąć na nim tak jakby drugie. Całkiem przypadkowo
            zobaczył to lekarz i stwierdził, że nie ma, na co czekać tylko
            trzeba to usunąć tym bardziej, że Ja pochodzę z rodziny gdzie prawie
            każdy umiera na raka. Zanim zdecydowałam się na zabieg minęło
            jeszcze dwa miesiące, na szczęście była to niegroźna zmiana. Wiem,
            że dobrze zrobiłam usuwając to teraz a po znamieniu została nie
            wielka blizna.

            Ania
Pełna wersja