Mój tata się dusi!!! Pomocy!!!

02.09.07, 21:29
Mój tata (nrp) jest w stanie tragicznym. Guz zajął już wszystko. Są
tylko niewielkie prześwity, które przepuszczają nieco powietrza.
Kiedy zatka je flegma... Tak stało się wczoraj w nocy. Mamy się
tego spodziewać również tej nocy. Dla taty nie ma ratunku. To
koniec. Dla mnie to rozpacz nie do opisania. Teraz jednak jestem
przerażona jego strachem. Czy on jest skazany na śmierć przez
uduszenie??? Czy nic nie można zrobić, podać?? Czy morfina (w
jakiej formie??) odbierze mu w razie czego świadomość tego co się
dzieje??? Tata dostaje Dexaven i Aminofilinę. Błagam, pomóżcie!!!
    • jz10 Re: Mój tata się dusi!!! Pomocy!!! 02.09.07, 23:00
      Bardzo mi przykro,
      koniecznie skontaktuj sie lekarzem z opieki paliatywnej by
      podpowiedzial jak lagodzic skutki, jaki lek podawac,by tato nie
      odczuwal tego lub nie mial swiadomosci tego co sie dzieje.
      Pozdrawiam, asia
    • merosia Re: Mój tata się dusi!!! Pomocy!!! 02.09.07, 23:03
      Nie wiem, jak to jest w przypadku Twojego taty, ale mojemu chirurg
      próbował udrożnić oskrzela przez bronchoskopię i udało się
      częściowo. Poza tym, odciągano też płyn z opłucnej. Ponieważ
      oskrzela były niedrożne i opłucna zalana płynem nie było sensu
      podawania aminofiliny i innych tego typu leków, bo i tak byłyby
      nieskuteczne. Nakłucia opłucnej i udrożnienie oskrzeli bardzo tacie
      pomagały i nie dusił się w końcowej fazie choroby. Ponoć duże dawki
      morfiny stosuje się w takich przypadkach, ale nie umiem powiedzieć
      na ile są skuteczne, bo u nas nie były potrzebne po bronchoskopii.
      Pozdrawiam cieplutko.
Pełna wersja