nestill
02.09.07, 21:29
Mój tata (nrp) jest w stanie tragicznym. Guz zajął już wszystko. Są
tylko niewielkie prześwity, które przepuszczają nieco powietrza.
Kiedy zatka je flegma... Tak stało się wczoraj w nocy. Mamy się
tego spodziewać również tej nocy. Dla taty nie ma ratunku. To
koniec. Dla mnie to rozpacz nie do opisania. Teraz jednak jestem
przerażona jego strachem. Czy on jest skazany na śmierć przez
uduszenie??? Czy nic nie można zrobić, podać?? Czy morfina (w
jakiej formie??) odbierze mu w razie czego świadomość tego co się
dzieje??? Tata dostaje Dexaven i Aminofilinę. Błagam, pomóżcie!!!