Dodaj do ulubionych

PILNE! Poszukuję urologa Szczecin - rak pęcherza

03.09.07, 22:35
Witam,
pilnie poszukuję lekarza urologa w Szczecinie. Mój tata ma raka
pęcherza. Jestem załamana, potrzebuje porady
Pozdrawiam Martyna
Obserwuj wątek
      • martynka0403 Re: PILNE! Poszukuję urologa Szczecin - rak pęche 04.09.07, 09:42
        Bardzo dziekuję za informacje. Mój tata miał zabieg, w wyniku
        którego stwierdzono raka pęcherza G2 w szpitalu na Arkońskiej. Ma
        mmieć ponowny zabieg pod koniec października i wtedy będzie podjęta
        decyzja, czy usuwają pęcherz, czy będzie poddany chemii. Ten czas
        oczekiwania mnie zabija, dlaczego trzeba czekać. Boję się
        Martyna
        • emgoro Re: PILNE! Poszukuję urologa Szczecin - rak pęche 04.09.07, 09:52
          Mogłabyś napisać precyzyjniej. Tata miał zabieg w celu tylko
          rozpoznania choroby? Termin próby podjęcia operacji wydaje się przy
          rozpoznaniu jednak trochę odległy. Skąd ta zwłoka, czy tylko to jest
          kwestia terminu operacji? Może jednak warto byłoby to skonsultować z
          lekarzami na Pomorzanach.
          pozdrawiam Robert
            • mario431 Re: PILNE! Poszukuję urologa Szczecin - rak pęche 04.09.07, 13:44
              Cześć
              Bardzo mi przykro z powodu Twojego taty, ale nie ma się co
              załamywać, tylko działać.
              Mój Ojciec również choruje na to paskudztwo, jest po operacji,
              obecnie przechodzi leczenie uzupełniające. Co nieco wiem na temat
              tej choroby, więc jeśli bedziesz mieć jakieś pytania to "wal"
              śmiało. Postaram się, oczywiście w miarę posiadanej wiedzy pomóc Ci.
              Pozdrawiam cieplutko
              Mariusz
              • martynka0403 Re: PILNE! Poszukuję urologa Szczecin - rak pęche 04.09.07, 18:19
                Witam ponownie,
                problemy zaczęły się wiosną 2006, kiedy tata zaczął mieć problemy z
                oddawaniem moczu (parcie, krwiomocz) szybciutko mama zaaregowala i
                znalazł się na Pomorzanach. Miał podcięcie prostaty, nie wykryto
                wówczas zmian nowotworowych. Niestety nie zalecili dalszej
                profilaktyki. Wiosną tego roku powtórka, tym razem Arkońska (ostry
                dyżur). Tata miał przezcewkowe czyszczenie tym razem pęcherza.
                Wycinki zostały standardowo skierowane na badania, na które
                czekaliśmy bardzo długo (okres strajków), przyszły na przełomie maja
                i czerwca. Z 5 wycinków w jednym uchwycona została tkanka mięsniowa
                roznoznanie, stwierdzono G 2 i dysplazję znaczngo stopnia. Za 3
                miesiace na kontrolę. Tata oczywiście "ok, za 3 miesiace pójdę nic
                mnie nie boli jest OK". Po naciskiem mamy udał sie jednak do
                lekarza, w pierwszych dniach sierpnia czyszczenie zostało powtórzone
                (wyniki ponoć nie były adekwatne do tego co widział w pęcherzu
                lekarz). Wynik - rak pęcherza, ale nie uchwycono tym razem tkanki
                mięśniowej (chwilowa nasza radość), jednak po badaniu USG dolna
                część pęcherza jest pogrubiona i lekarz chce powtórzyć przezcewkowe
                badanie własnie na poczatku października. Wtedy własnie ma zostać
                podjęta decyzja o usunięciu pęcherza lub chemioterapii. Powiedział,
                że stan zaawansowany, ale nie ma przerzutów. Tata czuje się ok. A
                ja ... cóż sami wiecie. Zupełnie nie wiem co robić, boję się. To
                moja piewsza styczność z tą chorobą, jestem przerażona, nie potrafię
                logicznie myśleć, jestem małym przerażonym, zaszczutym stworzeniem.
                Nie mieszkam z rodzicami i to w tej chwili ma dobre strony, bo swoim
                zachowaniem z pewnością bym im nie pomogła. Tata ma 71 lat. Co
                będzie dalej? Jak jest po operacji? Jak operacja, rekonwalensencja.
                Jak zyje się z przetoką. TO BOLI????????? Czego mogę oczekiwać. Tata
                jest bardzo aktywna osobą. Nigdy nie chorował, bynajmniej ja nie
                pamiętam. Nie mogę sobie wyobrazić taty, jak ..., no własnie jak
                jest?
                Martyna
                • emgoro Re: PILNE! Poszukuję urologa Szczecin - rak pęche 04.09.07, 18:53
                  Martyna mam nadzieję, że rzeczowo odpisze Mariusz w zakresie tego
                  nowotworu. Ja tylko wskazuję moim zdaniem na pewną sprzeczność w
                  postępowaniu lekarza. Określa, że nowotwór jest zaawansowany, a nie
                  leczy w żaden sposób taty tylko odkłada dalsze postępowanie na
                  później. Z tego co jest mi wiadome, to jeśli jest to rak
                  naciekający, a w pewnym sensie Twój opis na to wskazuje, to napewno
                  to wymaga działania, a nie czekania. Jeśli to jest stopień
                  zaawansowania np. T2 to jest to wskazanie do leczenia metodą
                  cystoskopii radykalnej. Czy może są dodatkowe oznaczenia w karcie
                  szpitalnej lub w wyniku histopatalogicznym w zakresie TNM? Może
                  napisz pełne rozpoznanie histopatologiczne.
                  pozdrawiam Robert
                  • martynka0403 Re: PILNE! Poszukuję urologa Szczecin - rak pęche 04.09.07, 19:05
                    No właśnie, ten czas oczekiwania na ponowny zabieg w stosunku do
                    stopnia zaawansowania jest bardzo dziwny. Głupie myśli kołaczą mi
                    się po głowie. Mama wysłała mi opis badań, więc jak będę miała to
                    napiszę. Mama jutro idzie na spokanie z tym lekarzem. A tata ma się
                    udac do innego w celu konsultacji.
                    Martyna
                        • emgoro Re: PILNE! Poszukuję urologa Szczecin - rak pęche 04.09.07, 19:37
                          To forum po to jest, aby znaleźć wsparcie, nadzieję, wiarę i pomoc.
                          Nikt chyba nie jest w stanie znać siebie tak dobrze, szczególnie w
                          traumatycznych chwilach życia. Jesteśmy tylko ludźmi. Mam nadzieję,
                          że na tym forum znajdziesz to wszystko.
                          pozdrawiam Robert ze Szczecina :-)
                            • azra19 Re: PILNE! Poszukuję urologa Szczecin - rak pęche 05.09.07, 09:36
                              Witaj Martyno,
                              dawno się nie odzywałam na forum, ale jak przeczytałam Twój wpis to
                              postanowiłam napisać Ci o mojej Teściowej. Po wstępnym rozpoznaniu w
                              grudniu okazało się, że ma raka pęcherza G3. Została zakwalifikowana
                              do operacji radykalnej. Niestety w międzyczasie miała wylew i
                              przeprowadzenie operacji bardzo się opóźniło. Została przeprowadzona
                              dopiero w lipcu. Na szczęście po wycięciu wszystkiego okazało się,
                              że materiał jest czysty, brak przerzutów. Ma wyprowadzoną stomię.
                              Stomia wygoiła się bardzo ładnie, nie boli, nie ciągnie. Gorzej jest
                              z raną pooperacyjną. Ponieważ moja Teściowa jest osobą bardzo otyłą
                              (przy wzroście 164 waży 120 kg) nie zrasta się powłoka zewnętrzna.
                              Rozeszła się skóra i tłuszcz. Jest już pewne, że będą to operować
                              jeszcze raz.
                              Od lipca uczymy się i przede wszystkim ją życia ze stomią. Płytki
                              stomijne powinno się wymieniać co 4-5 dni, worki co drugi dzień. Na
                              początku potrafiła przy jednej wymianie zniszczyć 5 płytek... Idzie
                              jej to coraz lepiej, ale do sukcesu nam daleko:( U nas sprawę
                              komplikują skutki wylewu. Teściowa niekiedy zachowuje się jak
                              kilkuletnie dziecko. Duży problem stanowi też nie dostateczne picie
                              wody przez nią (dla prawidłowej pracy nerek konieczne jest wypijanie
                              3 litrów wody), co skutkuje kolejnymi problemami. Ogólnie jest
                              ciężko i czasem nachodzą mnie głupie myśli, że skoro pooperacyjnie
                              było czysto to może nie trzeba było przeprowadzać operacji...
                              Moja teściowa ma 64 lata.
                              Jak będziesz miała jakieś pytania - pisz, chętnie odpowiem.
                              pozdrawiam
                              Bożena
                                • azra19 Re: PILNE! Poszukuję urologa Szczecin - rak pęche 05.09.07, 13:58
                                  Witaj Mariusz:)
                                  Badania wypadły dobrze. 19.09 kolejna kontrola i wszystko wskazuje
                                  na to, że znowu bedzie coś do wycięcia. Profilaktycznie. Dziękuję za
                                  pamięć:)
                                  Mówisz, że Twój Tata nadal sam nie zmienia płytek i worków. My z
                                  Mężem postawiliśmy na samodzielność Teściowej. I idzie to coraz
                                  lepiej. Dużo ćwiczyła na sucho nakładając worki na płytkę leżącą na
                                  stole, której nie wolno jej było poruszyć. Potem pod nadzorem sama
                                  zakładała sobie płytke. I teraz z płytkami nie ma już problemu.
                                  Gorzej z workiem bo czasem bywa tak, że podcieka. Ale w jej
                                  przypadku największy problem to zbyt małe picie wody. Skutkuje to
                                  zaburzeniami nerek i odbija się na pracy mózgu... ale to inna
                                  historia. No i gojenie się rany. Prawdopodobnie dziś zatrzymają ją w
                                  CO, żeby to zszywać jeszcze raz.
                                  Pozdrawiam ciepło w ten zimny dzień
                                  Bożena
                                  • mario431 Re: PILNE! Poszukuję urologa Szczecin - rak pęche 05.09.07, 14:37
                                    Pewnie, że pamiętam, chociaż i mnie skleroza coraz częściej dopada :-
                                    ). To bardzo dobrze, że u Ciebie jest w porządku.
                                    Myślisz, że nie próbowaliśmy Ojca przekonać, żeby sam próbował.
                                    Narazie bez skutku. Zobaczymy co dalej. Co do picia to jest u nas
                                    identycznie. Tato pije ciągle za mało co odbija się złymi
                                    parametrami moczu i z tego powodu odkładane są o 2-3 dni kolejne
                                    cykle chemioterapii. No tak, nie nadmieniłem wcześniej, że Ojciec
                                    jest właśnie w trakcie chemii, ma zalecone jakieś 3-4 kursy. Potem
                                    prawdopodobnie będzie jeszcze radioterapia. Napisz mi proszę, czy
                                    Twoja teściowa ma wdrożone lub będzie mieć jakieś leczenie
                                    uzupełniające? No i jeśli nie jest to tajemnicą to jakie było
                                    ostateczne rozpoznanie histopatologiczne pooperacyjne.
                                    U mnie też pada i jest zimmno.
                                    Pozdrówka najlepsze :-)
                                    Mariusz
                                    • azra19 Re: PILNE! Poszukuję urologa Szczecin - rak pęche 05.09.07, 15:01
                                      My trochę byliśmy zmuszeni. Teściowa mieszka sama, kawałek od nas.
                                      Przeprowadzki na stałe z żadnej ze stron nie wchodzą w grę. I
                                      faktycznie pod tym względem coraz lepiej daje sobie radę, choć
                                      horror jaki do tego prowadził do tej pory stoi mi przed oczami.
                                      Innym wzeokiem patrzę na Męża i podziwiam go za to ile zrobił dla
                                      swojej Matki.
                                      Nie będzie miała innego leczenia (taka decyzja Rogowskiego), bo w
                                      rozpoznaniu po radykalnej operacji nie ma śladów nowotworu. Ale
                                      histo jest u niej i dokładnie nie podam Ci w tej chwili.
                                      Pozdrawiam
                                      Bożena
                                      • mario431 Re: PILNE! Poszukuję urologa Szczecin - rak pęche 06.09.07, 08:48
                                        Cześć
                                        Ok Bożenko, nie pali się :-).
                                        Piszesz jeszcze, że płytki powinno wymieniać się co 4-5 dni, a worki
                                        co 2-gi dzień. Mnie natomiast poinformowano, ze wystarczy płytkę
                                        zmieniać raz na tydzień, a worki 2-razy w tygodniu. Ale jakoś mi to
                                        do końca nie pasuje, bo za dużo mi tego zostaje, a czas już na nowe
                                        zamówienie. Więc chyba faktycznie należy zmieniać częściej. Masz
                                        może na ten temat jakieś materiały?
                                        Pozdrawiam z deszczowego ( znowu :-( ) Bielska.
                                        Mariusz
                                      • mario431 Re: PILNE! Poszukuję urologa Szczecin - rak pęche 06.09.07, 10:38
                                        Bożenko chciałbym jeszcze zapytać o badania kontrolne po operacji.
                                        Mój Tato ma pierwsze badanie po 3,5 m-s, czyli dokładnie za jakieś 2
                                        tyg. I tutaj mam wątpliwości co do tego co powinno zostać
                                        bezwzględnie wykonane. W zaleceniach odnośnie badań kontrolnych
                                        (które znajduję na internecie) jednym badaniem obrazowym jakie ma
                                        być wykonane jest USG. Czy to nie za mało??? Czy nie powinna być
                                        również TK i RTG płuc??? Tato miał T3NoMo, a więc dosyć
                                        zaawansowanie. Może masz jakąś wiedzę na ten temat? Z chęcią również
                                        zapytałbym dr Rogowskiego. Gdybyś była w posiadaniu maila (może być
                                        na privat gazetowy) byłbym bardzo wdzięczny???
                                        Pozdrawiam
                                        Mariusz
                                        • azra19 Re: PILNE! Poszukuję urologa Szczecin - rak pęche 07.09.07, 11:08
                                          U Teściowej jest trochę inaczej, bo mimo 2 m-cy po operacji nadal ma
                                          niezrośnięty szew. Dziś właśnie wróciła do szpitala na kolejne
                                          szycie. To już 3 raz... Za każdym razem przy okazji ma robione
                                          badania. Na TK dostała skierowanie za pół roku. O prześwietleniu nie
                                          było mowy. USG ma póki co raz w miesiącu. Jej nowotwór to było G3
                                          T2N0M0. Płuc nie miała prześwietlanych. Podobno nowotwór pęcherza
                                          daje ograniczone przerzuty, ale nie wiem na ile tak jest faktycznie.
                                          Pozdrawiam
                                          Bożena
                                          • mario431 Re: PILNE! Poszukuję urologa Szczecin - rak pęche 07.09.07, 11:48
                                            No to nie za wesoła sprawa z tą raną. A jak cukier u teściowej? Nie
                                            za wysoki? Mimo wszystko na pewno w końcu się zrośnie. Zobaczysz!
                                            My mamy sprzęt firmy Coloplast. Zapytam jeszcze samą firmę i innego
                                            lekarza.
                                            Bożenko, skąd ta wiedza, że daje przerzuty ograniczone? Masz może
                                            coś więcej na ten przerzutów tego nowotworu?
                                            A co z tym mailem do dr Rogowskiego, dasz radę podesłać?
                                            Trzymaj się ciepło :-)
                                            Mariusz
                                                • azra19 Re: PILNE! Poszukuję urologa Szczecin - rak pęche 07.09.07, 18:20
                                                  Nie pamiętam gdzie to czytałam. Muszę poszukać w materiałach. Jak
                                                  znajdę to dam znać. Chodziło o to, że nowotwór pęcherza daje
                                                  generalnie przerzuty w obrębie miednicy. Stąd kontrola USG po
                                                  usunięciu maksymalnej ilości punktów zapalnych. Pamiętam też, że w
                                                  momencie jak Teściowa miała udar o nieznanym podłożu i neurolog
                                                  zastanawiał się nad możliwością przerzutu do mózgu, to Rogowski
                                                  powiedział, że pęcherz nie daje tak odległych przerzutów.
                                                  Oczywiście, ze pytaliśmy. Jego odpowiedź była: pomyślne.
                                                  Ale wtedy nie wiedzieliśmy jeszcze jak się skomplikuje sytuacja
                                                  ogólna...
                                                  wszystkiego dobrego
                                                  Bożena
                                                  • mario431 Re: PILNE! Poszukuję urologa Szczecin - rak pęche 12.09.07, 11:13
                                                    Cześć Bożenko
                                                    Dziękuje za informacje, jakbyś coś znalazła to podeślij.
                                                    Podbudowałaś mnie. Wiesz, ja bałem i nadal boję się zapytać lekarzy
                                                    o rokowania w sprawie taty, bo tyle się już naczytałem wszelakich
                                                    artykułów, że chyba wystarczy. Wolę być dobrej myśli i robić
                                                    wszystko z tą myślą. I to co robią lekarze, co proponują utwierdza
                                                    mnie w tym przekonaniu. Wiem - nie ma się co martwić na zapas, ale
                                                    czasami to takie trudne.
                                                    Bądźmy więc dobrej myśli!!!
                                                    Pozdrawiam cieplutko
                                                    Mariusz
                                                  • azra19 Re: PILNE! Poszukuję urologa Szczecin - rak pęche 15.09.07, 13:43
                                                    Mariusz, ciężko mi się teraz zebrać i odszukać materiały zbierane parę miesięcy temu. O rokowaniach i ograniczonych przerzutach to informacje od onkologów. Teściowa jest znowu w szpitalu celem ponownego zszycia i znowu usłyszeliśmy informację, że onkologicznie zakończono leczenie z sukcesem. Pozostają tylko kontrole i prowadzenie odpowiedniego do schorzenia trybu życia. Tak to na dzień dzisiejszy wygląda. Musimy myśleć pozytywnie. Pozdrawiam gorąco
                                                    Bożena
                • mario431 Re: PILNE! Poszukuję urologa Szczecin - rak pęche 05.09.07, 11:51
                  Cześć Martynko!
                  Odpisuję dopiero teraz, bo mój dostęp do Internetu jest ograniczony.
                  Myślę, że to rozumiesz.
                  Martynka - widzę, że początki choroby u Twojego i mojego Ojca były
                  identyczne. U mojego taty również wszystko zaczęło się wiosną 2006r.
                  od identycznych objawów. Tato był farmakologicznie leczony w
                  kierunku prostaty ... i objawy ustąpiły po jakiś 3 tygodniach. Nie
                  zlecono, ba nie ZASUGEROWANO!!! żadnych dodatkowych badań, ... a
                  wystarczyło zwykłe USG... Dzisiaj to wiem, ale wtedy. No nic, czasu
                  nie cofnę, natomiast teraz należy zrobić wszystko co możliwe. I w
                  tym miejscu pokrótce odniosę się do tego co napisałaś. Rozumiem, że
                  tato miał przeprowadzoną cystoskopię (pobrano wycinki). G-2 nic nie
                  mówi o rodzaju, typie nowotworu (najczęściej przy raku pęcherza
                  ropoznawany jest rak wywodzący się z nabłonka (carcinoma
                  urotheliale), wskazuje tylko na stopień złośliwości nowotworu. G-2
                  to średni stopień w skali 3-stopniowej. Na podstawie cystoskopii
                  powinno zostać również określone wstępne zaawansowanie nowotworu w
                  skali TNM. Napisałaś,"..Z 5 wycinków w jednym uchwycona została
                  tkanka mięsniowa roznoznanie, stwierdzono G 2 i dysplazję znaczngo
                  stopnia." Wskazywałoby więc na to, że mamy do czynienia z rakiem
                  inwazyjnym (naciekającym). W takim przypadku standardowym
                  postępowaniem powinna być cystektomia (częściowa lub całkowita) +
                  ewentualne leczenie uzupełniające (chemioterapia + radioterapia). Do
                  rozważenia jest również naświetlanie jako leczenie radykalne. W raku
                  inwazyjnym chemioterapia jest stosowana (inaczej niż w przypadku
                  raka powierzchniowego) tylko jako leczenie uzupełniające. Może być
                  przedoperacyjna, pooperacyjna lub przed i po.
                  Martynko reasumując - nie należy czekać i zwlekać - to na pewno,
                  postaraj się uzyskać większą wiedzę na temat zaawansowania choroby
                  (TNM). Czy tato oprócz USG miał przeprowadzane inne badania
                  obrazowe, typu TK (tomografię komputerową), urografię, RTG płuc.
                  itp. Jeśli nie należy je jak najszybciej zrobić. Pozwolą one (w
                  szczególności TK - najlepiej z kontrastem) uściślić stopień
                  zaawansowania choroby, no i wykluczyć ewentualne przerzuty.
                  Pytasz jeszcze o operację. No, nie jest lekka. Trwa zwykle od 4 do 6-
                  7 godzin. Standardowo po ok. 2 tyg. wychodzi się ze szpitala. Potem
                  w zależności o stop. zaawansowania i indywidualnych uwarunkowań może
                  zostać wdrożone leczenie uzupełniające. Jeśli chodzi o mojego tatę,
                  to fukcjonuje w miarę normalnie, ale np. do dzisiaj nie nauczył się
                  sam zmieniać płytki i worki. Robię to ja. Sama stomia, czy przetoka
                  nie BOLI!!!, nie ma tam zakończeń nerwowych.
                  Co jeszcze. Jednym z najlepszych specjalistów jest dr Wojciech
                  Rogowski z CO w Warszawie. Przyjmuje również prywatnie w dwóch
                  przychodniach :
                  www.pfeso.edu.pl/
                  www.uroves.pl/
                  Myśmy raz konsultowali u Niego. Fajny facet.
                  Poniżej jeszcze link, gdzie możesz dowiedzieć się wielu
                  szczegółowych informacji:
                  www.urologiapolska.pl/
                  Martynko, nie załamuj się, działaj, nie zrażaj się do lekarzy, walcz
                  o informacje, domagaj się odpowiedzi, bo jak sama pewno zdążyłaś się
                  już zorientować, inaczej się nie da.
                  To na tę chwile tyle, jak będzie coś więcej wiedzieć to napisz i
                  pytaj.
                  Pozdrawiam!
                  Mariusz
    • martynka0403 Re: PILNE! Poszukuję urologa Szczecin - rak pęche 18.09.07, 19:23
      Witam Was wszystkich.
      Bardzo przepraszam, ze tak długo sie nie odzywałam. W międzyczasie
      byłam u Rodziców. Widziałam sie z mama i tatą. Mój taka wyglada tak
      jak zawsze, czyli super, ma dużo siły, werwy i zapału. Czuje się
      doskonale (tak mówi). Razem z mamą są tacy jak zawsze. Rozmawiałam z
      nim, umówiłam na wizytę, ale niestey sie nie zgodził przyjechać. Ma
      zaufanie do swojego lekarza. To dobrze. Był takze u innego, ten go
      utwierdził, ze jest w miarę ok. W październiku wybiera się do
      swojego (ponoć ok) i wtedy zobaczymy co dalej. Mama rozmawiała z
      lekarzem, nie ukrywał, że jest jak jest, ale trzeba walczyc. Nie ma
      (teraz) wskazania do natychmiastowej operacji. Ja wierzę, z moją
      rodziną, że będzie OK. Musi. Dzieki Wam zmierzyłam się z problemem i
      nauczyłam się z tym żyć, bo widzę, że można żyć, że taka diagnoza to
      nie jest wyrok. Muszę być silna, mam małe dziecko, a życie toczy sie
      dalej. Będzie dobrze. Trzymajcie kciuki za mojego Tatę. Do
      usłyszenia. Cieszę się, że są tacy ludzie. Dziekuję Wam za pomoc.
      Martyna

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka