Dodaj do ulubionych

CHEMIA A ODŻYWIANIE I WSPOMAGANIE ORGANIZMU

18.09.07, 19:26
Witajcie!
Dołączam do Was dzisiaj. Kilka dni temu u mojej mamy zdiagnozowano nowotwór gruczołowy płuca lewego bez przerzutów (ale już nieoperacyjny).Mama nigdy nie paliła (co za ironia losu...). Nie muszę dodawać, że jesteśmy wszyscy załamani bo spadło to nagle jak grom a zaczęło się od zwykłego uporczywego kaszlu...
Od wczoraj mama bierze chemię, za tydzień ma następną, a za 2 tyg. brachyterapię. Mam do Was pytania w związku z chemią - czym można wspomagać organizm???!!! Wiadomo że chemia wyniszcza dobre komórki, co robić aby płytki krwi się odbudowywały w miarę szybko albo aby nie spadały tak mocno?! Co pić i co jeść aby jak najbardziej zapobiec wycieńczeniu oranizmu przy chemioterapii?! PROSZĘ NAPISZCIE O PRODUKTACH NATURALNYCH(ŻYWNOŚĆ) JAK I O TYCH KTÓRE MOŻNA KUPIĆ W APTECE. Mama ma cukrzycę i na razie dowiedzieliśmy się w aptece, że może pić DIASIP a Nutridrinków nie. Ile razy dziennie pić Diasip?
Czy ważne jest picie soków i jakich? Przydadzą się wszystkie rady!!!

Pytanie drugie - PERUKA. Przeczytałam że NFZ refunduje perukę, ale jednocześnie przeczytałam, że najlepiej ją kupić jeżeli ma się jeszcze swoje włosy - aby dobrać bezstresowo do koloru włosów, i tu moje pytanie:
Zastanawiam się, czy gdy kupimy perukę np. 1-2 miesiące wcześniej a receptę weźmiemy od lekarza dopiero jak włosy wypadną, to NFZ zwróci koszty czy nie (czy peruka musi byc zakupiona później niż wypisanie recepty, czy może być zakupiona wcześniej?
Obserwuj wątek
    • binucha Re: CHEMIA A ODŻYWIANIE I WSPOMAGANIE ORGANIZMU 18.09.07, 19:47
      Jesli mama chemie juz zaczęła brać, to z peruka trzeba sie spieszyć raczej. Na
      pewno szybkość wypadania włosów zależy od rodzaju chemii, ale sa takie chemie
      gdzie włosy w ciągu dwóch tygodni od podania pierwszej dawki wypadają w
      całości.Także dopytajcie sie lekarza dokładnie kiedy włosy mogą wypaść po tej
      chemii, którą mama bierze.
      Trzeba mieć najpierw receptę od lekarza i z nią iść do sklepu.

      Co do odżywiania to już nie za bardzo wiem co poradzić, to chyba problem
      wszystkich osób bioracych chemie i nie ma na to jakiegoś dobrego dla wszystkich
      rozwiązania.
    • mzgosia Re: CHEMIA A ODŻYWIANIE I WSPOMAGANIE ORGANIZMU 18.09.07, 20:03
      Perułka: niewiem jak to nazwać, ale chyba "receptę" na perułkę
      wypisuje lekarz prowadzący chemioterapię, wystarczy mu tylko o tym
      powiedzieć. Z tą"receptą" należy udać się do NFZ-u(refundowana na
      250,- raz na 2lata), by podbić i dopiero wtedy można iść do sklepu.
      Faktycznie lepiej iść po wybór(zakup)perułki gdy jeszcze są włosy,
      bo wtedy faktycznie jest najlepiej dopasować kolorystycznie, a i co
      do fryzury, ale też i człowiek jest mniej skrępowany przymierzaniem.
      Odżywianie: tak w skrócie: to poprostu zdrowo, dużo warzyw i owoców.
      Najbardziej polecam buraki(utrzymuje dobry poziom hemoglobiny), w
      każdej postaci: sok z buraków, surówka, zupa-barszcz; pomidory
      (potas):na kanapkach, suróki, soki; banany(potas), rośliny
      strączkowe:fasolki, fasole....itd. Taniej wychodzi samemu robić soki
      (przez sokowirówkę)-sam sok z buraków jest niesmaczny, ale z
      dodatkiem marchwi jest ok.
      to tyle co mogłam pomóc...pozdrawiam.gosia
        • joa291 Re: CHEMIA A ODŻYWIANIE I WSPOMAGANIE ORGANIZMU 18.09.07, 21:46
          moja mama miala rak pluc sama w kocnu soie zgolila wlosy poniewaz wychodzila
          (pwnie przedwczesnie bardziej psychicznie nie dała rady) poczekajcie nie
          wszystkim włosy wypadają - mojej mami eb słabo mimo ze miala b mocną chemię
          co do odzywiania poszukaj gdzies podałam w wątku dieta nowotworowa albo wbij w
          google - mozna sciągnąć całą książke bodajże w pdfie
          podstawowe założenia zero cukrów, miesa czerwonego, mięs z grila i tłustych -
          wybieramy kurczaki, indyki, kroliki, generalnie gotujemy choc wiem ze jest to
          dieta monotonna, przy chemii ważne jest picie soku z buraków, spzinak, wszystko
          co zawiera żelazo, nabiał b ograniczony, duzo warzyw i sokow, owoce jako że mają
          w składzie cukry jemy po prpsych posiłkach, moja mocno osobista rada nie dajcie
          się zwariować, ja mojej mamie wszystko wydzielałam, mierzyłam gdybym wiedziała
          że i tak odejdzie dałabym jej wszystko co chciała łącznie z tortem, ale wiem że
          jak się walczy to się próbuje, ale pamiętajcie wszystko z umiarem
          pozdrawiam serdecznie
          Joanna
        • mamamalgosi Re: CHEMIA A ODŻYWIANIE I WSPOMAGANIE ORGANIZMU 19.09.07, 10:03
          witam
          jak będziesz już miała wniosek na perukę od lekarza to wtedy może iść do NFZ nie
          tylko pacjent. Oni tam sobie odnotują kto jest zamiast.
          Co do jedzenia podczas chemii, no cóż. Muszę powiedzieć, że zmuszanie do picia
          ohydnego soku z buraków przyniosło u mnie efekt odwrotny. Nie mogłam go
          przełknąć. Moja chemioterapeutka poradziła, żeby sie do niczego nie zmuszać.
          Myślę, że najlepiej jeść w miarę normalnie tylko uważać na wyjątkowo
          ciężkostrawne posiłki. Gotuj mamie na co ma ochotę, po co z tego i tak
          nieprzyjemnego okresu chemioterapii robić jeszcze bardziej uciążliwy. Mama sama
          będzie wiedziała na co ma chęć i tego niech się trzyma. W moim przypadku
          najgorsze były dni tuż po podaniu chemii, potem wszystko wracało w miarę do
          normy. Ważne, żeby dużo pić tuż po chemii, żeby dziadostwo wypłukiwać z organizmu.
          Pozdrawiam i życzę zdrowia dla mamy a dla Ciebie dużo siły
    • polimeraska Re: CHEMIA A ODŻYWIANIE I WSPOMAGANIE ORGANIZMU 20.09.07, 16:11
      witaj,

      zgadzam się z wypowiedzią wyżej, najlepiej podawać maamie, to na co
      ma ochotę, tylko zdrowiej(w sensie przygotowania, oliwa z oliwek
      zamiast oleju, soki bez cukru, duzo kasz-ciemnych , makaronów,
      najlepiej graham, ciemne pieczywko, duzo swiezych warzyw i owoców,
      zioła zamiast soli itp..) mój tatuś tez ma cukrzyce, od momentu
      wykrycia(bylo to w stym samym zcasie co wykrycie guza trzustki-
      cukrzyca wtorna)zaczal bardzo pilnowac diety...ale nie jadl z
      apetytem, razcej jadl po to by zyc, nie dlatego ze mial na cos
      ochote, BŁĄD! chorzy i tak chudną, mają wyniszczony organizm, dieta
      (nawet dla cukrzyka)jest w tym wypadku sprawa drugorzedna, po chemii
      czesto sa nudnosci, czesto przez dwa dni chory nic nie je, tym
      bardziej nie bedzie jadl czegos, czego nie lubi...dlatego niech
      mamka je na co ma ochote, moj tata np zaczal jesc ciasta(nie jaakies
      ciezke z kremami, ale np drozdzowe, na swojskicj jajach), jakos tak
      ciagle ma ochote na cos slodkiego(i tak nauczyl sie kontrolowac
      cukier, ze caly czas ma w normie, nawet zmneijszyl dawke insuliny;) )
      w czasei chemii chemii najlepiej przygotowywac cos lekkostrawnego,
      duzo pic, naturalnych sokow, herbat oczyszczajacych(teekanne taka
      rozowa, lub vitax zolta) te herbaty przyspieszaja wydalanie toksyn
      (czyli cytostatykow)z organizmu, oczywiscie takze sok z buraka i
      marchewki, najlepiej sokowirowka, szklanka na czczo(swiezo
      zrobionego)i szklanka przed snem(jeden sredni burak i ok 1kg
      marchewki, na dwie szklanki), moj tata pije , choc w czasie chemii
      mdli go strasznie po tym soku, ale w pzrerwach pije caly czas,
      wyniki mu drastycznie nie spadly, wiec chyba warto...
      z obserwacji mojego taty jeszcze, zaczal jesc zupy, nawe jak zle sie
      czuje po chemii, ciepla, swieza zupe zawsze zje:)(zawsze rozgrzeje i
      łatwiej strawic), no i jeszcze duuuzo pic, czy to herbat, czy
      sokow , czy wody mineralnej, czy mleka...
      duzo wytrwalosci zycze i sil do walki z choroba!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka