chemia a klopoty z sercem HELP

29.09.07, 17:36
Witam,
moja ciocia choruje na nowotwor jelita grubego, ma 62 lata, przeszla
2 kursy chemii chyba fluoracyl i doszlo do znacznego pogorszenia
pracy serca, a wrecz ryzyka zawalu, kardiolog zdecydowal, ze nalezy
przerwac chemioterapie,bo grozi to zyciu. Przestanie brania chemii
grozi jednak przerzutami.
Co robic w tej sytuacji???
Czy jest jakas chemia mniej obciazajaca, czy ktos spotkal sie ze
zmniejszaniem dawek lub innym rozwiazaniem??
Ciocia ma powazne zmiany w lewej komorze serca i w jamach serca.
Co robic??
Pozdrawiam, Asia
    • mo.p Re: chemia a klopoty z sercem HELP 01.10.07, 13:08
      Witam!
      niestety chemia bardzo niszczy serce i jeśli ktos ma z nim probnlemy
      to niestety odsuwaja lekarze leczenie chemią, w takim przypadku był
      mój wujek, miał angioplastyke i był po zawale serca, lekarze nawet
      nie chcieli słyszeć o podaniu chemii bo mogłaby go ona szybciej
      zabic niz wyleczyłaby nowotwór, serdecznie pozdrawiam i zycze duzo
      sił Monika
      • ajkaa2 Re: chemia a klopoty z sercem HELP 02.10.07, 00:15
        Hej Asiu
        Mój tato po pierwszej chemii miał zawał,potem angioplastykę trzech
        tętnic wieńcowych. To co on przeszedł z sercem po chemii ..aż mi
        cieżko pisać ,9 szpitali za kazdym razem leżał w stanie cięzkim
        obrzęki płuc ,bo serce nie było w stanie przepompowac krwi.
        Właściwie potem już tylko leczyliśmy serce...a rak robił swoje-
        przerzuty do kosci rozległe, bo o żadnej chemii już nie było
        mowy ,chociaż tatę podtrzymywaliśmy w nadziei, że chemię dostanie
        gdy wzmocni się serce ,tylko to mogliśmy robić:(
        Acha ,może jeszcze zapytaj o radioterapie ,miejscową...
        My zdobyliśmy jeszcze selol-lek dopiero testowany ...nadzieja ,
        podtrzymywanie jej to w tej chorobie najważniejsze .
        pozdrawiam,życząc duzo siły . Asia
    • gontcha Re: chemia a klopoty z sercem HELP 02.10.07, 22:10
      Asia,
      Wysłałam Ci priv.
Pełna wersja