Rak jajnika

10.10.07, 15:14
Witam.
W czasie tomografu jamy brzusznej stwierdzono niejednorodną
patalogiczną masę o wymiarac 80x45x60.Biopsia wykazała: Cellulae
carcinomatosae-adenocarcinoma.Otworzono mi jame brzuszną i
stwierdzono Infiltratio carcinomatosa mucinosum et desmoplaticum i
zastosowano 3 rzuty chemii Carboplatinum 900 mg,Pacliaxelum 301
mg,która nie zadziałała gdyż markery CA-125 wzrosły z 2500 na
3504.Obecnie zastosowano 5 dniową chemię co 3 tygodnie Topotecanum
12,9mg i nie wiadomo czy ona zadziała.Jestem w rozpaczy gdyż lekarze
nie potrafią zdiagnozować nowotwór własciwy natomiast zdiagnozowali
przerzuty.Może ktoś przeżył podobną historię lub może mi w
jakiolwiek sposób pomóc.Będę bardzo wdzięczna.
Pozdrawiam.
    • emgoro Re: Rak jajnika 10.10.07, 15:47
      Po pierwsze gdzie dokładnie w jamie brzusznej stwierdzono
      patologiczną zmianę? Po drugie czy wykonano tylko biopsję
      cienkoigłową stwierdzonej zmiany? Było to prawdopodobnie badanie
      cytologiczne stąd wynik Cellulae carcinomatosae-adenocarcinoma
      komórki nowotworowe gruczolakoraka. Po trzecie czy podczas zabiegu
      operacyjnego coś usunięto i nieoceniono punktu wyjścia nowotworu
      oraz stopnia zaawansowania i zróżnicowania komórek nowotworowych? Po
      czwarte w jakim szpitalu to swierdzono? Wysokośc markera może
      sugerować, że to rak jajnika, ale na tej podstawie nie stwierdza się
      tego ostatecznie. Jak rozumiem w badaniu histopatologicznym
      stwierdzono nacieki nowotworowe śluzowate i czy słowo desmoplaticum
      jest napisane prawidłowo? W sumie zastosowano chemioterapię jak w
      raku jajnika i po wzrosćie markerów po trzech kursach słusznie
      wdrożono innych schemat leczenia. Adenocarcinoma i do tego mucinosum
      występuje również w raku jelita grubego, a ten nowotwór leczy się
      jednak inaczej jeśli chodzi o leki cytostatyczne. Podobne określenia
      mogą być również w raku żołądka. Co obecnie mówią lekarze?
      pozdrawiam Robert
      • 5mery55 Re: Rak jajnika 10.10.07, 16:22
        Tak wykonano mi biopsje cienkoigłową przy udziale tomografu.Podczas
        zabiegu nic mi nie usunięto pobrano tylko wycinek z guza
        przerzutowego.W rozmowie ze mną lekarz stwierdził że mam również
        duzo małych guzków w otrzewnej.Leczę się w centrum onkologii w
        Poznaniu i lekarze mnie leczący mówią że nadal nie mogą
        jednoznacznie stwierdzić co jest u mnie rakiem pierwotnym i nie
        kryją że mój stan jest ciężki.Mam się modlić aby inna chemia mi
        zadziałała.Ja czuje się dobrze ,Mam apetyt.Ale na samą myśl że i
        druga chemia nie zadziała wpadam w depresje.Jeżeli możesz mi jakość
        pomoc to błagam zrób to wyraz desmoplasticum
        • emgoro Re: Rak jajnika 10.10.07, 16:39
          Myślę, że trzeba uczynić wszystko aby spróbować podjąc się próby
          wykonania zabiegu operacyjnego, który przynajmniej w części
          zredukuje nowotwór. Ja uważam, że powinnaś pojechać do prof. Janusza
          Emericha do Gdańska. On specjalizuje się w trudnych przypadkach i
          robi skomplikowane operacje w raku jajnika, którego wykluczyć nie
          można. Najlepiej prywatnie w Sopocie przyjmuje w poniedziałki i
          środy po godzinie 16-tej przy ulicy Chmielewskiego 4/1a, telefon
          0-58 550-40-40(rejestracja codziennie rano od 8 do 10). Najlepiej
          zadzwoń jeszcze dzisiaj. Ja dzwoniłem dzisiaj był termin wolny na 24
          października. Małe guzki na otrzewnej tez często towarzyszą rakowi
          jajnika. Daj znać czy się zdecydowałaś i masz już termin wizyty. Z
          Poznania do Gdańska nie jest aż tak daleko. Ja z żoną jeździłem do
          prof. Emericha ze Szczecina i cenię sobie jego fachowośc i chęć
          niesienia pomocy. Właśnie mamy zamiar pojechać do niego na kolejną
          konsultację.
          pozdrawiam Robert
          • 5mery55 Re: Rak jajnika 10.10.07, 17:35
            Robercie bardzo dziękuje że mną kierujesz.Na pewno zgłoszę sie do
            profesora ale jutro jade na II cykl nowej 5 dniowej
            chemioterapii.Nie będzie mnie przez 5 dni jak wróce zaraz się
            odezwie,Mam jednak pytanie czy guzki na otrzewnej są operacyjne,czy
            guz przerzutowy w lewym śródbrzuszu na wysokośći miedniczek
            nerkowych prz przedniej scianie jamy brzusznej jest operacyjny.A tak
            ogólnie co sądzisz o moim schorzeniu dlaczego tak trudno
            zdiagnozować nowotwór pierwotny Pozdrawiam i czekam na odpowiedż.Nie
            mieszkam w Poznaniu a w okolicach Kalisza
            • emgoro Re: Rak jajnika 10.10.07, 18:06
              Mam nadzieję, że umówiłaś już termin wizyty Profesor często
              przyjmuje do godz. 20-tej. Zwyczajowo na wizytę czeka się dwa
              tygodnie, a czasem może być dłużej, więc nie ma co tracić czasu.
              W kwestii czy coś jest operacyjne czy nie musi wypowiedzieć się
              zdecydowanie lekarz, który będzie podejmował się zabiegu
              operacyjnego. Jeśli guzków na otrzewnej jest bardzo dużo to raczej
              się tego nie operuje, ale pozostałe zmiany mogą poddać się operacji.
              Gdyby był to jednak rak jajnika istnieje możliwośc na kolejnym
              etapie leczenia zastosować chemioterapię dootrzewnową, ale tutaj
              decyzję podejmuje Prof.Emerich. W sprawie ustalenia miejsca
              pierwotnego wyjścia nowotworu pomocne jest zdecydowanie działanie
              chirurgiczne i badanie histopatologiczne. Jeśli wycinek został
              pobrany ze zmiany przerzutowej to moim zdaniem jest utrudnienie
              określenia pełnego rozpoznania jaki to nowotwór. Jeżeli uda się w
              większej części usunąć nowotwór, to jest szansa, że patomorfolodzy
              ustalą jaki to rak. Trzymaj się na kolejny kursie chemii.
    • 5mery55 Re: Rak jajnika 12.10.07, 15:33
      witam
      miałam być za 5 dni po chemi w domu ale z uwagi na zerową
      odporność,odesłano mnie do domu zapisując mi lek na wzrost odporności
      o nazwie lithium carbonicum i kazano mi przyjechać za
      tydzień.Wziełam 1 tabletke i poczułam się bardzo żle.Przeczytałam
      ulotke i z rozpaczą stwierdziłam że należy brać ostrożnie przy
      cukrzycy(aja ją mam) a poza tym nic w2 niej nie ma że to jest lek na
      odporność.W związku z tym proszę CiE napisz mi co mam brać na wzrost
      plytek leukocytów aby nabyć odporności.Córka musi w poniedziałek
      przesunąc wizytę u prof.Emericha z 24 X na póżniejszy
      termin.Pozdrawiam
      • emgoro Re: Rak jajnika 12.10.07, 16:12
        Rozumiem, że masz zbyt niski poziom białych krwinek (WBC) co
        wyklucza podanie chemii. Przyznam się, że pierwszy raz spotykam się
        z tym lekiem na podniesienie WBC. Mam wątpliwości czy nie zaszła
        tutaj jakaś pomyłka u lekarza lub w aptece. W zasadzie na
        podniesienie WBC podaje się tzw. czynniki wzrostu np. Neupogen w
        zastrzykach lub można na kilka dni włączyć sterydy np. Encorton.
        Podobno też można brać witaminę B6, ale to chyba nie zadziała
        wyraźnie i w krótkim czasie. Jeśli parametry krwi są bardzo niskie
        stosuje się też przetoczenie krwi. Jednak to powinna być decyzja
        lekarza prowadzącego, jak w pozostałym postępowaniu o którym
        wspomniałem. Jeśli nie masz kontaktu obecnie z tym lekarzem warto
        zadzwonić na dyżur do szpitala i zapytać oraz podać też objawy jakie
        wystąpiły po zażyciu tego leku.
        pozdrawiam Robert
    • 5mery55 Re: Rak jajnika 14.10.07, 18:32
      Robercie
      Nie pisałam o tym ale ja 2 razy w tygodniu jeżdze do Poznania na
      seanse do dyplomowanej bioenergoterapetki która obiecała że
      wyciągnie mnie z choroby a jak wiesz czuje się coraz gorzej.Posiada
      ona również certyfikat wielkiego mistrza reiki.Co sądzisz z
      doswiadczenia żony o takich metodach leczenia, a może inni również
      wypowiedzieliby się na ten temat.ćórki koniecznie chcą mi kupić
      vicacore co o tym sądzisz.Może są jakieś inne metody
      niekonwencjonalnej medycyny które by mogły wspomóc medycyne
      konwencjonalną.Pozdrawiam Maria
      • emgoro Re: Rak jajnika 15.10.07, 06:55
        Odpiszę w środę, bo mam problemy z komputerem i nie mam obecnie do
        niego dostępu.
        pozdrawiam Robert
      • emgoro Re: Rak jajnika 15.10.07, 15:57
        Mario i cóż ja mam Tobie napisać. Uważam tak, jeśli Twoje pobyty u
        bioenergoterapeutki dobrze na Ciebie wpływają, szczególnie na Twoją
        psychikę, to ja to popieram. Odnośnie samej reiki nie mamy żadnych
        doświadczeń, to nie będę się wymądrzał. Z Vilcacorą byłbym ostrożny
        z uwagi, że jesteś w trakcie chemioterapii. Onkolodzy uważają, że
        Vilcacora w połaczeniu z zieloną herbatą jeszcze obniżają
        skutecznośc chemioterapii. My z Gosią przerobiliśmy bardzo wiele z
        metod niekonwencjonalnych i chyba nasza wiara i nadzieja w tym
        względzie zupełnie się wypaliła. Wspomagać można się np. w przypadku
        raka jajnika odpowiednią dietą. Zaglądnij na swoją pocztę na
        gazeta.pl, tam jeszcze coś poza forum.
        pozdrawiam serdecznie Robert
        • emgoro Re: Rak jajnika 15.10.07, 16:10
          Chciałem Ci coś jeszcze wysłać poza forum ale adresat jest nieznany.
          Czy mogłabyś na moją skrzynkę przesłać swój adres e-mailowy?
          Na emgoro@gazeta.pl
          pozdrawiam Robert
    • 5mery55 Re: Rak jajnika 16.10.07, 10:20
      Robercie
      Wysłałam mój adres na twoją skrzynkę.Jestem pełna podziwu dla twoich
      poczynań mających na celu pomoc chorym.Człowiek w chorobie jest taki
      bezradny i bezsilny że nie wie co robić.Na dodatek rodzina mimo że
      bardzo wspiera też jest bezradna.W czwartek jadę do Poznania na II
      rzut chemii i znów nie wiem czy mnie przyjmą bo wyniki badań krwi
      mogą być złe.Pije soki z buraków,marchwi,cebuli i pomidorów ale czy
      to coś da nie wiem.Tabletek o których Ci pisałam nie mogę brać bo
      bardzo wysoko skacze mi cukier.jestem bardzo słaba.Pozdrawiam i
      jeszcze raz dziekuje za wszystko.
      • emgoro Re: Rak jajnika 17.10.07, 11:52
        Wysłałem informację na podanego e-maila.
    • 5mery55 Re: Rak jajnika 22.10.07, 19:53
      Witam
      Po raz drugi odesłano mnie z centrum onkologii i nie podano mi
      chemii ponieważ miałam złe wyniki granulocytów 0,61 G/L izłe wyniki
      moczu na klirans.Przerwa w chemii to już5 tygodni.Nie wiem czy to
      dobrze i jaki to ma wpływ na postęp choroby.Wizytę w Sopocie mam
      umówioną na 19 listopada.Nie wiem co dalej robić Pomórzcie.Maria
      • emgoro Re: Rak jajnika 22.10.07, 20:03
        Zapytam, a czy coś Ci zapisano?. Napewno brak kontynuacji chemii
        jest niekorzystny dla samej choroby, która może się dalej rozwijać.
        Późno ta wizyta w Sopocie, a mogłaś jednak przynajmniej zarezerwować
        sobie wcześniej termin.
        • 5mery55 Re: Rak jajnika 23.10.07, 20:15
          W Poznaniu zapisano mi tabletki Lithium carbonicum i sa to tabletki
          na depresje ale w działaniach nieporządanych pisze że powodują
          obniżenie lub wzrost leukocytów a w Poznaniu mają doswiadczenie że
          powodują wzrost/tak mi powiedziano gdy zadzwoniłam/Codziennie pije
          rano szklankę soku z buraków + 2 ząbki czosnku,a wieczorem sok z
          marchwi.Nie wiem czy te działania coś dają.Zaprzestałam wizyt u
          bioenergoterapeutki bo chyba nic dają.To wszystko bardzo nastraja
          mnie pesymistycznie,tym bardziej że dostałam zawrotów głowy i tu mam
          pytanie co mogą oznaczać takie zawroty głowy.Jedyny optymistyczny
          akcent to to że zrobiłam sobie markery CA- 125 i one spadły mi z
          3600 na 2393 U/ml.Pozdrawiam Ciebie i żonę /jak ona się czuje/Maria
          • emgoro Re: Rak jajnika 25.10.07, 09:28
            Maria napewno taki spadek markera należy odbierać pozytywnie, bo to
            jest sygnał odpowiedzi na obecne leczenie. Ważne, aby tylko to
            leczenie było kontynuowane. Cały czas się zastanawiam dlaczego
            lekarze tak się uparli na podawanie Lithium carbonicum i nie chcą
            zastosować jakiegoś czynnika wzrostu, chyba że obecnośc cukrzycy
            wyklucza jego zastosowanie, tego nie wiem, ale spróbuję to jeszcze
            sprawdzić. Myślę że picie soków może wpływać pozytywnie na
            morfologię, ale raczej w bardzo nieznaczny sposób. Zawroty głowy
            mogą być np. z przemęczenia, ale jeśli Ciebie to tak niepokoi, to
            może warto byłoby zgłosić problem lekarzowi i ewentualnie wykonać
            tomografię komputerową głowy na wszelki wypadek. Trudno oceniać co
            to może być i jakie są te zawroty głowy i jak często występują i czy
            towarzyszą temu jakieś inne dolegliwości neurologiczne. Maria mam
            konkretne pytanie czy możesz i chcesz pojechać na konsultację do
            prof. Emericha w dniu 5 listopada na godz. 17:10. jJsteśmy skłonni
            odstąpić z Gosią Ci ten termin, bo u nas na razie nie ma pośpiechu.
            Proszę Abyś szybko odpisała i podała swoje nazwisko i na kiedy
            miałaś umówiony dokładnie swój termin wizyty możliwe, że
            dokonalibyśmy zamiany i ja to załatwię.
            pozdrawiam serdecznie i trzymaj się Robert
            • emgoro Re: Rak jajnika 29.10.07, 17:06
              Maria szkoda, że się nie odezwałaś. Nasza propozycja stała się już
              nieaktualna, bo nie mogliśmy zwlekać z nowym terminem.
              pozdrawiam Robert
    • 5mery55 Re: Rak jajnika 13.11.07, 20:41
      robercie
      Bardzo dziękuje za propozycje użyczenia mi swojego terminu wizyty u
      profesora Emericha.Nie mogłam z niej skorzystać bo kiedy mi to
      zaproponowałeś to byłam już na chemii w Poznaniu niestety nie mam
      laptopa i odczytałam to 4 dni temu.Niestety mój pobyt w Centrum się
      przedłużł ponieważ miałam złe wyniki i najpierw walczyli z
      granulocytami wynik0,61 i leukocytami.Pózniej podawano mi przez 5
      dni chemie która dość dobrze zniosłam,ale wysiadły mi całkowicie
      nogi.Miałam potworny ból prawej nogi.Byłam u 2 specjalistów i każdy
      z nich wydał inną diagnoze choć oboje stwierdzili że chemia nasila
      te dolegliwoći.Co tam u żony po wizycie u profesora.Ja wprost nie
      mogę się doczekać swojej wizyty w poniedziałek ale z córką i rodziną
      jedziemy już w sobotę abym nawdychała się morskiego powietrza co ma
      mi dobrze zrobić tak twierdzi rodzina.Pozdrawiam Maria
Pełna wersja