judyta1100
10.10.07, 22:09
Witam
Czy ktoś z Was, zwracam się do osób, których bliscy chorują na raka,
korzysta z pomocy psychologa? Myślę o takiej poradni, która często
funkcjonuje przy Opiekach Paliatywnych/Hospicjach. Zastanawiam się,
czy rozmowa z obcą osobą jest w stanie pomóc w trwaniu i opiece przy
chorym. Czy takie "wygadanie się" ulży i pomoże zrozumieć co
przeżywa chory.
Ja czuję, że powoli wypalamy się z tatą psychicznie. Mama nie chodzi
już 3 lata (dodatkowo SM) i ogólnie jest ciężko. Czasami bardzo. Ja
mam jeszcze forum:-), ale tatę niestety nie mogę przekonać. I tak
sobie pomyślałam o takim spotkani z psychologiem. Oczywiście
dyskretnym, nie na zasadzie: "Jestem psychologiem, o czym chciałby
Pan porozmawiać..."
Może macie jakieś doświadczenia w tej sprawie...