Mam prawdopodobnie raka piersi

19.10.07, 17:10
dzisiaj bylam na Wawelskiej i w guzie piersi, ktory okreslano jako dysplazje
stwierdzono jakies receptory na raka. Mam czekac tydzien do wynikow bo wyslali
probke z biopsji gruba igła, na Ursynów. Ale na tej Wawelskiej wyszło , ze sa
komorki rakowe. Lekarka powiedziala, ze operacja to usuniecie piersi wraz z
wezłami chlonnymi!!!!!ale czy to konieczne ?? Ja mam 36 lat i nie chce aby mi
piers usuwano!! Na operacje jestem juz zapisana. Chyba nie dociera do mnie to
wszystko bo chociaz sie poplakalam to teraz czuje apatie.
Czy kobiecie 36 letniej mozna usunac piers ?? Czy nie ma innej mozliwosci??
    • smutek20 Re: Mam prawdopodobnie raka piersi 19.10.07, 17:13
      i jeszcze jedno..ja nie dam sobie usunac piersi...to tak jakby zabrano mi
      kobiecosc ...czy na serio nie ma innych sposobow aby zachowac piers??
      • agnieszka_40 Re: Mam prawdopodobnie raka piersi 19.10.07, 19:28
        jejku dziewczyno-co ty piszesz o czym ty myślisz?!!!!!!
        Czym JEST PIERŚ WOBEC śmierci bo na taką się skarzesz jeśli nie
        usuniesz piersi-zresztą to nie jest już pierś tylko rak i chcesz to
        dalej chodować!!.
        Znam wiele kobiet ,amazonek i uwierz mi ,że nie mają z kobiecością
        żadnych problemów.
        Jeszcze bardziej są przez męzów kochane po usunięciu piersi niż
        przed.Wiem,że jest ci ciężko,ale uwierz ,to nie żadna tragedia.
        Ciesz się ,że to tylko pierś.
        Pozdrawiam cię gorąco i życzę aby moje słowa śie spełniły i zmieniło
        się twoje nastawienie.
    • cynamonowapuma Re: Mam prawdopodobnie raka piersi 19.10.07, 20:22
      Witam
      Ja kompletnie nie znam sie na temacie raka piersi, nie piszesz tez nic blizej na
      temat wyniku aby ktos mogl sie wypowedziec. Ale rozumiem Twoj bol i lacze sie z
      Toba w walce z choroba.
      Ja tez mialam raka (czerniak) i rowniez bylo mi bardzo ciezko na poczatku
      poukladac sobie w glowie pewne sprawy, gdyz podejscie lekarzy bylo chlodne i
      oschle. Nikt mnie nie pocieszyl, nikt spokojnie nie porozmawial i nie rozwial
      moich watpliwosci, nie odpowiedzial na milion pytan ktore mialam.
      Lekarz ktory poinformowal o wyniki powiedzial "ma pani raka" a gdy zapytalam czy
      umre powiedzial: " wszyscy kiedys umieraja". I skad tu wziac sile do walki?!
      Fakt ze trzeba zrobic wszystko aby ratowac wlasne zycie, ale ja chyba rowniez
      nie potrafilabym sie pogodzic z tym ze nagle obetna mi piers. I juz. I mam sie z
      tym pogodzic bo jest duzo szczesliwych amazonek, ktore czuje sie pieknymi
      kobietami :/. Co to za pocieszenie?!. Czy do mlodej kobiety w tej sytuacji takie
      slowa docieraja?
      Ja uwazam ze powinnas skonsultowac sie z innymi lekarzami, ktorzy spokojnie
      odpowiedza na Twoje pytania i wyjasnia watpliwosci co do tego czy jest
      koniecznosc usuniecia piersi.
      Jesli okazaloby sie ze tak, sprobuj nawizac kontakt z innymi kobietami w tej
      sytuacji. Bedzie Ci latwiej wiedzac ze nie jestes sama w tej walce, napewno
      uzyskasz rady i pomoc osob ktore wygraly w choroba. Mozesz przeciez pomyslec o
      implancie.
      Teraz na pewno jestes w szoku, bo dla kazdej zdrowej osoby slowo "rak" to jakas
      abstrakcja. Ale poczytaj troszke ta grupe, dowiedz sie jak najwiecej o chorobie,
      skontaktuj sie z osobami ktore juz to przeszly, skonsultuj sie z innymi
      lekarzami. Bedzie Ci latwiej wszystko ulozyc sobie w glowie i zebrac sily do
      walki z choroba.

      Glowa do gory. Wez sie w garsc! Musi byc dobrze!

      Pozdrawiam i trzymam za Ciebie kciuki
      • smutek20 Re: Mam prawdopodobnie raka piersi 19.10.07, 21:54
        ja sama nie wiem dokladnie jaki jest wynik, bo nie wiele zrozumiałam bo uderzyło
        to we mnie jak piorun i jak wyszłam to sie zapłakałam. Ale zrozumiałam ze mam
        guza w piesi lewej o wielkosci 3 cm a wiec duzy bardzo!! który okreslany jest
        jako dysplazja ale wtej dysplazji odkryto receptory rakowe, czyli jest jakies
        ognisko komorek nowotworowych. I tyle. Te probki z guza , ktore mi pobrano gruba
        igła, wysłano na Ursynów w celu potwierdzenia wyniku badania, bo na wawelskiej
        wyszło, ze sa receptory ( tak mowła lekarka) na komórki rakowe. Teraz sama nie
        wiem, czemu mi nie dała wyniku mamografii i tej bjopsji, tylko mam czekac do
        przyszłego piątku. to czekanie tez mnie zaczyna martwic, ze to juz dosc długo
        trwa no i jeszcze mowi, ze na operacje tez sie czeka, ale nie powiedziła ile.
        Dla mnie to nie jest takie proste i oczywiste, ze obciac piers i po sprawie, ja
        mam duze piersi, ładne, to był moj zawsze atrybut i nie potrafie tał łatwo
        zaakceptowac faktu, ze ucinaja i juz. węzłów chłonnych nie mam zaatakowanych.
        Moze sa inni lekarze, ktorzy by przeprowadizli oszczedzjaca operacje , czyli
        wycieli guz i podasli mnie leczeniu a nie tak od razu obciac piers. I masz racje
        cymanowapuma, ze amazonki sa szczesliwe i ich faceci tez kochaja- nie dociera do
        mnie to w zaden sposob. Kazdy jest inny. Ja mam 36 lat , mam plany , teraz
        miałam budowac dom,chce zyc a nie dac sie okaleczyc? Czy teraz medycyna, ktora
        robi postepy nie daje innych mozliwosci? Jakos mnie nie przekonuja wywody, ze
        trzeba poddac sie okaleczeniu? nie wiem, moze głupio mysle ale nie moge sie z
        tym pogodzic!!! Dlaczego nie moga mi usunac guza bez obcinania piersi??
        Chetnie sie skonsultuje z innymi kobietami ale gdzie ja mam je szukac? I pojde
        do innych lekarzy, poczekam do piątku na wyniki, ale nie dam sobie wmowic, ze
        obciecie piersi jak sie ma 36 lat to błacha sprawa. bo nie jest!Gdybym była
        starsza..50 -60 lat to moze bym innaczej podchodziła ale nie teraz.Po prostu nie
        chce dac sobie obciąc piers Moze tak lekarzom jest wygodnie, bo inne leczenie
        jest bardziej trudne bez obcinaniai dlatego tak od razu mowia obcinami...ale ja
        sie ztym nie zgadzam.
        staram sie trzymac ale kiepsko mi to wychodzi bo mi albo sie płakac chce i
        płacze albo dopada mnie apatia.
    • mamamalgosi Re: Mam prawdopodobnie raka piersi 19.10.07, 22:16
      witaj
      mam 31 lat i jestem od 2,5 roku amazonką. Znalazłam sobie guza w piersi będąc w
      7 m-cu ciąży. Miałam robioną biopsję, której wynik nakazała usunięcie guza z
      badaniem śródoperacyjnym. W dzień operacji się dowiedziała, że to rak. Na
      następny dzień dostałam wypis i list polecający do profesora z kliniki
      położniczej z wytycznymi w punktach co mnie czeka. 1. rozwiązanie ciąży 2.
      chemioterapia neoadjuwantowa 3. amputacja piersi. Zostałam przewieziona do
      kliniki, gdzie po tygodniu zrobili mi cesarkę, a po 5 dniach po porodzie
      dostałam pierwszą z sześciu chemii. Po czwartej chemii ucięli mi cycka. Potem
      jeszcze radioterapia i po wszystkim.
      Oczywiście też byłam załamana, zbuntowana, myślałam, że nie dam cycka obciąć,
      potem mi było wszystko jedno... ale jakoś tak ważniejsze było dla mnie żeby
      wyzdrowieć, bo córcia, którą urodziłam jest przecudowna.
      Jesteś na początku drogi, o ile oczywiście najgorsze się potwierdzi. Musisz
      ustalić z lekarzem najlepszą opcję leczenia. Można też mieć operację
      oszczędzającą jak zdecyduje lekarz i Ty, ale uwierz mi, że to jak będziesz
      wyglądać, nie ma znaczenia. Możesz sobie zrekonstruować pierś, czasem można
      nawet zrobić to podczas tej samej operacji co amputacja. Albo później, jest to
      refundowane z NFZ. Ja powiem szczerze, że wolałabym mieć obcięte obie i mieć
      spokój, bo tak to cały czas sobie szukam jakiegoś guza i dostaje schizy co jakiś
      czas jak coś namacam. Wybieram się na operację rekonstrukcji, chociaż kolejka
      jest teraz grubo ponad rok oczekiwania. Mam kochającego męża i nigdy nie
      odczułam, że jestem gorsza bez cycka.
      Najbardziej uciążliwy jest brak węzłów. Zwłaszcza, że akurat prawa strona w moim
      przypadku.

      Rozpisałam się może za bardzo, ale widzisz, rak spotyka kobiety w różnym wieku.
      Coraz młodsze niestety. I myślę, że nam jest trudniej, w młodym wieku.
      Podejmując decyzję, nie myśl przez pryzmat wyglądu, bo nie warto. Z czasem
      wygląd wróci do normy a warto wtedy mieć zabezpieczenie, że zrobiłaś naprawdę
      wszystko, by być zdrową.
      Jak będziesz chciała się coś dowiedzieć lub pogadać to pisz.

      Pozdrawiam i trzymam kciuki
      Kaśka
      • natka81 Re: Mam prawdopodobnie raka piersi 19.10.07, 23:23
        Wiem, że to okropne, cała operacja, my kobiety nie da się ukryć
        jesteśmy do swoich piersi przywiązane...ale czasem nie ma innej
        możliwości trzeba sie ratowac po prostu za wszelką cenę...Ja boję
        się raka, jestem po badaniach genetycznych, z usg wyszła mi mała
        torbiel, ale badam się często bo moja siostra zachorowała na raka
        piersi w wieku 32 lat, miała mastektomię choć chciała operację
        oszczędzającą - węzły były czyste...To ciężkie dni były dla nas, ale
        wiem jedno trzeba się ratować, żeby mieć szanse na życie!
        • marika78 Re: Mam prawdopodobnie raka piersi 19.10.07, 23:48
          witaj,
          to co pisze znam tylko z opowiesci ale przekazuje, moze Ci pomoze...
          otoz nazeczona znajomego zachorowala na raka piersi po 30-tce. tez
          ma podobno duze , ladne piersi i ciezko bylo jej myslec o operacji i
          jakims cudem, mimo iz jest ze slaska znalazla lekarza w bydgoszczy -
          podobno jakiegos super specjaliste i tam sie wybrala... dostala
          chemie - nie wiem ile cykli i jakiej chemii ale wszytsko platne - ok
          7 tys jedna chemia, jakas specjalna, zadluzyli sie na to, kredtyty i
          te sprawy ale najwazniejsze, ze ona z tego wyszla i rak zniknal bez
          operacji...
          wiesz nie chce absolutnie podwazac slusznosci operacji, bo gdybym ja
          musiala stac przed wyborem - piers lub zycie na pewno wybralabym to
          drugie ale moze warto poszukac tego lekarza...
          to nie jest tez historia z cyklu, przeczytalam w Vivie- ja znam
          osobiscie kogos, kto z nia wtedy byl...

          zycze zdrowia i wytrwalosci, pozdrawiam
          • smutek20 Re: Mam prawdopodobnie raka piersi 20.10.07, 07:59
            własnie o to mi chodzi, ze chciałabym zawalczyc bez operacji albo z oszczedzjaca
            operacja. Zreszta jestem całkowicie załamana, spac niemoge, we snie rzucam sie i
            zaczyna mnie denerwowac, ze musze znowu czekac do przyszłego piątku na wizyte.
            wtedy maja przyjsc z Ursynowa wyniki.wydaje mi sie, ze wszystko to za długo
            trwa. Ja nie rozumiem tej lekarki, gdy ona mowi, ze wyszły receptory na raka w
            guzie, oddana na ursynow na potwierdzenie i ze zapisuje mnie na operacje aby
            obciac. to szok dla mnie. Nie rozumiem, ze nie mowia mi o innych sposobach
            leczenia!Mam prosbe do Marika 78 ..moze masz mozliwosc zdobyc adres do tego
            lekarza w Bydgoszczy?? Jakby to nie był problem, popytaj tego znajomego o
            namiary na tego lekarza? byłabym bardzo wdzieczna.i jeszcze jedno; oczywiscie
            wybor smierc albo piers wybieram amputacje ale chce sprobowac innaczej, chce
            zeby ktos mi dał sznanse na inne leczenie? Czy tak duzo chce??
            • bellis1 Re: Mam prawdopodobnie raka piersi 20.10.07, 11:13
              Zajrzyj na forum amazonek www.amazonki.net dziewczyny stamtąd są naprawdę
              pomocne i mają ogromną wiedzę na temat raka piersi.
              • mamaadama4 Re: Mam prawdopodobnie raka piersi 20.10.07, 15:41
                mastektomię miałam w wieku 33 lat. Nie miałam innego wyboru, a
                miałam ochotę żyć. Od tego czasu minęło już ponad 10 lat.
                Oczywiście wybó jest twój. Z tego co wiem chyba na wawelskiej -
                robią operacje w trakcie których po usunięciu gruczołu wstawiają
                implant. Ale to chyba nie jest refundowane. na pewno na forum
                amazonek będą miały aktualne informacje. Da się żyć po mastektomii i
                to nieźle, ale zdaję sobie sprawę jaktrudna decyzja stoi przed tobą.
                Wybierz dobrze. ja wolałam zyć z jedną piersią długo niż z obiema
                krótko.
            • marika78 Re: Mam prawdopodobnie raka piersi 20.10.07, 19:12
              witaj smutku, obiecuje, ze napisze do niego maila, zeby mi podal
              chocby nazwisko lekarza, ktory sie zajmowal jego dziewczyna wtedy...
              jak tylko cos bede wiedziec dam znac...
              trzymaj sie
Pełna wersja