Mojej mamy juz nie ma.....

24.10.07, 08:21
Mamusia odeszla 23.10.2007 roku o 13.15
Kiedy ostatni raz odetchnęla trzymalam jej rękę przy swoim
policzku...bylismy z nia wszyscy....
To boli...boli, że juz nigdy..........mnie nie przytuli....

Dziekuję Wam wszystkim którzy byli tu ze mna do końca, dzielili się
radami i dobrym slowem.
Teraz musze odpocząc...
Zawsze z Wami sercem i myślami
Aneta
    • ulaw2 Re: Mojej mamy juz nie ma..... 24.10.07, 08:34
      Anetko bardzo Ci współczuję,wiem co przeżywasz i wiem jak bardzo to
      boli a najgorsze jest właśnie to" już nigdy".Od śmierci mojej mamusi
      minęło 3 miesiące i boli coraz mocniej.Trzymaj się kochana.
      • jovita13 Re: Mojej mamy juz nie ma..... 24.10.07, 09:02
        Bardzo mi przykro. Znam ten ból...
    • madrek76 Re: Mojej mamy juz nie ma..... 24.10.07, 09:19
      Anetko,bardzo bardzo Ci wspólczuje!!! Byłaś pierwszą osobą, z ktora
      mialam tutaj styczność i stałaś sie mi wyjątkowym przyjacielem,
      dałaś tyle wsparcia i rad - dziekuje!!! W ostatnim czasie czytajac
      Twoje posty łzy same ciekły,bo zdawałam sobie sprawę jak bardzo
      trudne chwile przechodzisz. Podziwiałam za siłę jaką w sobie miałaś
      radząc sobie z tym wszystkim.Wykorzystałaś kazda chwile i byłaś przy
      Mamie do końca, a teraz Bóg ją utuli w swoje ramiona. Wiem, że teraz
      gdy Mama odeszła - to bardzo Cię boli,zdaje sobie sprawę z tego że
      pozostaje pustka,że brakować będzie ciepłej dłoni i słów od Mamy,
      ale Mama będzie zawsze Waszym Aniołem i będzie "żyła" w Waszych
      wspomnieniach,zasadach jakie w ciągu życia Was uczyła!!!
      Wyrazy współczucia,łacze sie z Twoim bólem i pamietam w modlitwie.

    • dorotkabp Re: Mojej mamy juz nie ma..... 24.10.07, 09:44
      Anetko,

      to co miałaś w suwaczku, ja przekazałam koleżance poznanej tu na
      forum jako nasze motto, bo nasze mamy cierpią z powodu przerzutów do
      kości i obie kochamy je najmocniej na świecie.
      Bardzo Ci współczuję, śledziłam Twoje posty i najgorsze jest to, że
      na nic nie mamy wpływu....
      Naprawdę ściskam Cię mocno, trzymaj się dzielnie o ile w takiej
      sytuacji można trzymać się dzielnie i jak odpoczniesz to bądź z
      nami, bo na pewno są tu tacy, którzy potrzebują Twoich rad...
      Niech nasza droga będzie wspólna...........
      Dorota
    • ewelka1308 Re: Mojej mamy juz nie ma..... 24.10.07, 10:07
      moja droga. Bardzo Ci współczuję. Wiem doskonale, co czujesz. Nie ma
      słów, które w takiej sytuacji dałyby pocieszenie. Trzymaj się.
    • kati5k Re: Mojej mamy juz nie ma..... 24.10.07, 10:45
      Kochna Anetko
      Jestem b.zaskoczona tą smutną informacją.Nie sądziłam, że to już
      teraz może nastąpić..Tak mi niezmiernie przykro. Właśnie zobaczyłam
      Twój post z niedowierzaniem że to Ty go napisałaś. Brak mi słów...
      Trzymaj się kochana Jestem z Tobą sercem i modlitwą. Teraz Twoja
      mama będzie się Wami opiekować tak jak Wy opiekowaliście się nią
      Teraz odpocznij ale wracaj proszę do nas bo jesteś nam tu wszystkim
      potrzebna.
      Łączę się z Tobą w bólu
      • mo.p Re: Mojej mamy juz nie ma..... 24.10.07, 11:38
        Aneto!
        przyjmij ode mnie wyrazy głebokiego wspólczucia, musisz teraz byc
        dzielna, pozdrawiam Monika
    • gontcha Re: Mojej mamy juz nie ma..... 24.10.07, 11:35
      Anetko,

      Tak mi strasznie przykro...:( Żadne słowa nie wyrażą tego co teraz
      czuję, ani nie ukoją Twojego bólu. Byłaś tu tak długo, tak dzielnie
      walczyłyście obie. Teraz Ty musisz dać sobie radę z pustką, która
      pozostała i z ogromnym bólem w sercu. Jedynym pocieszeniem jest to,
      że Mama już nie cierpi i zawsze będzie przy Tobie - jak dobry
      aniołek.

      Trzymaj się, odpocznij...
      Ściskam mocno,
      Anka
      • ajkaa2 Re: Mojej mamy juz nie ma..... 24.10.07, 11:57
        Anetko
        Przyjmij wyrazy współczucia .Twoja Mama już nie cierpi, to chyba
        najważniejsze. Mój tato zmarł niecałe 2 miesiace temu w strasznych
        mękach,pomyślalam, że skoro nie ma lekarstwa na raka, to chyba tym
        lekarstwem jest dla chorego sama śmierc. To my teraz zostajemy i
        cierpimy z tęsknoty. Byłaś bardzo dzielna ,śledziłam Twoje wpisy na
        forum , tulę Cię z całego serca . Asia
        • natka81 Re: Mojej mamy juz nie ma..... 24.10.07, 12:19
          Bardzo mi przykro Anetko, nie będę nic więcej pisać bo nie ma takich
          słów, które byłyby w stanie ukoić teraz Twój ból, wiem to niestety z
          własnego doświadczenia....Bardzo mocno Cię przytulam i pamiętaj
          jesteśmy tu dla Ciebie, wróc do nas!

          A mama jest z Tobą tak jak moi bliscy chociaż nie fizycznie, ale
          jest...
    • agnieszka_40 Re: Mojej mamy juz nie ma..... 24.10.07, 12:22
      jEST mi bardzo,bardzo przykro,czytając Twój post -łzy popłyneły mi
      po policzkach.Wiem jak bardzo cierpisz,ja sama najbardziej boję się
      tej chwili,jesli chodzi o moją mamę,czasem nawet myślę czy uda mi
      się samej zachować moje życie jeśli ta chwila nadejdzie.
      Życzę Ci dużo sił i pozytywnych myśli.
    • er_ra Re: Mojej mamy juz nie ma..... 24.10.07, 13:33
      Anetko! Tak dzielnie walczyłaś! Zawsze podziwiałam Twoją postawę!
      Przytulam Cię! Pomodlę się za Was, choć tak mogę pomóc [*]
    • monika073 Re: Mojej mamy juz nie ma..... 24.10.07, 18:43
      Bardzo mi przykro:(:(
      M
    • annmaria Re: Mojej mamy juz nie ma..... 24.10.07, 19:08
      Skladam wyrazy wspolczucia i modle sie za Mame.
      • malgosiader Re: Mojej mamy juz nie ma..... 24.10.07, 19:09
        współczuję ...
        małgosia
        • kol32 Re: Mojej mamy juz nie ma..... 24.10.07, 20:13
          Anetko, bardzo Ci współczuję. Nasi Rodzice wybrali ten sam dzień na odejście, z tym, że u nas wczoraj minął rok. Trzymaj się jakoś.

          Kasia
    • ninagren1 Re: Mojej mamy juz nie ma..... 24.10.07, 21:35
      Bardzo , bardzo ci wspólczuję.
      Wiem co to znaczy zmęcznie więc zbieraj siły!! Zawsze będzie w Twoim
      sercu, Nina
    • snow22 Re: Mojej mamy juz nie ma..... 24.10.07, 22:51
      Anetko, tak bardzo mi przykro... :( Czytałam Twoje posty, śledziłam
      Twoją historię... Czerpałam z nich siłę do walki z chorobą taty!
      Przytulam Cię mocno!! Niech ulgą dla Ciebie będzie to, że Twoja mama
      już nie cierpi, że odpoczywa po tej ciężkiej walce... Echh... Takie
      to trudne. Smutek łapie za gardło...! Jestem z Tobą. Gosia
    • polimeraska Re: Mojej mamy juz nie ma..... 24.10.07, 22:51
      [*]
      łączę się w modlitwie *
    • emgoro Re: Mojej mamy juz nie ma..... 25.10.07, 09:51
      Aneta szczerze Ci współczuję. Trzymaj się i życzę Ci dużo siły.
      pozdrawiam Robert
    • mzgosia Re: Mojej mamy juz nie ma..... 25.10.07, 17:44
      przyjmij wyrazy współczócia.......i trzymaj się
    • marianna72 Re: Mojej mamy juz nie ma..... 26.10.07, 14:56
      Dopiero teraz przeczytalam nie bylo mnie kilka dni .Bardzo , bardzo
      mi przykro .Wyrazy wspolczucia
      • sonja12 Re: Mojej mamy juz nie ma..... 26.10.07, 21:12
        Bardzo, bardzo ci współczuję.... Musisz się trzymać.
        • joa291 Re: Mojej mamy juz nie ma..... 26.10.07, 21:37
          tak bardzo mi przykro ......
    • mamkube Re: Mojej mamy juz nie ma..... 26.10.07, 23:23
      Bardzo mi przykro, czytam co piszesz zawsze bo moja dobra koleżanka
      na to samo chorowała. Chorowała bo zmarla 19 pażdziernika a 23 był
      pogrzeb. Bardzo cierpiała pod koniec. A ja ciagle nie mogę w to
      uwierzyć:((( Miała tylko 34 lata.
    • attenna11 Re: Mojej mamy juz nie ma..... 30.10.07, 13:42
      Ze szczerego serca chcialabym WAM wszystkim podziekować.
      Za to, że jesteście i dzieliliscie sie ze mna nie tylko radą ale i
      slowem otuchy i pocieszenia w tak trudnym dla mnie i mojej rodziny
      czasie.
      Raz jeszcze dziękuję.
      Aneta
      • justa74 Re: Mojej mamy juz nie ma..... 30.10.07, 16:21
        Bardzo o mi przykro... Ja wierzę, że nasze Mamy są obok. To pozwala pokonać ból
        i pustkę...trochę
        Trzymaj się Anetko
        justyna
    • betka301live Re: Mojej mamy juz nie ma..... 30.10.07, 19:34
      wiem co czujesz i współczuję lecz myśle że kiedyś znów będziemy z naszymi
      najbliższymi trzymaj sie mocno!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja