marika78
04.11.07, 13:42
kochani, nie wiadomo co zrobic... tato jest w kiepskim stanie a
najbardziej wykonczyla go ostatnia chemia, niby tylko godzina
kroplowki a nie jak wczesniejsza parogodzinna ale on jest tak
oslabiony, ze nie wiemy czy mamy go zawiezc na kolejna chemie...
milaby przyjsc 09.11 a to przeciez juz za pare dni, no i jest
dylemat, bo nie wiadomo, co lepsze, czy dac mu te chemie, czy nie...
boje sie, ze po niej calkiem oslabnie i juz wcale nie bedzie wstawal
a znow jak nie chemia to gad zle mu cale pluca, co robic???
poradzcie