kizi10
15.11.07, 19:33
witam wszystkich, rzadko teraz tu zaglądam, przechodzę doła, od śmierci taty
minął już rok i trochę, nadal nie mogę sobie z tym poradzić, na dokładkę przez
przypadek dowiedziałam się, że tata w zasadzie był ofiarą niekompetencji
lekarza - już rok przed tym jak poznaliśmy diagnozę, była drobna zmiana w
płucach, miał wtedy szansę NA WYLECZENIE, kiedy po roku nastąpiły objawy, było
za późno na wszystko, wchodzę dzisiaj i czytam posta annajolanty -Opowiem dwie
historie - oto druga - i krew mnie zalewa. proszę więc was wszystkich -
dopisujcie wszelkie takie objawy niekompetencji lekarzy, błędy diagnostyczne,
i inne perełki traktujące o relacjach lekarz-pacjent. prośba do moderatorów -
gdyby ten post pozostał jakiś czas na wierzchu - spróbujemy to opublikować ku
przestrodze wszystkich chorych, by wiedzieli o co mogą się upominać, co im się
należy, czego wymagać od lekarza. pozdrawiam wszystkich kaśka