czas wreszcie coś z ty zrobić ... błędy lekarz - p

15.11.07, 19:33
witam wszystkich, rzadko teraz tu zaglądam, przechodzę doła, od śmierci taty
minął już rok i trochę, nadal nie mogę sobie z tym poradzić, na dokładkę przez
przypadek dowiedziałam się, że tata w zasadzie był ofiarą niekompetencji
lekarza - już rok przed tym jak poznaliśmy diagnozę, była drobna zmiana w
płucach, miał wtedy szansę NA WYLECZENIE, kiedy po roku nastąpiły objawy, było
za późno na wszystko, wchodzę dzisiaj i czytam posta annajolanty -Opowiem dwie
historie - oto druga - i krew mnie zalewa. proszę więc was wszystkich -
dopisujcie wszelkie takie objawy niekompetencji lekarzy, błędy diagnostyczne,
i inne perełki traktujące o relacjach lekarz-pacjent. prośba do moderatorów -
gdyby ten post pozostał jakiś czas na wierzchu - spróbujemy to opublikować ku
przestrodze wszystkich chorych, by wiedzieli o co mogą się upominać, co im się
należy, czego wymagać od lekarza. pozdrawiam wszystkich kaśka
    • kizi10 Re: czas wreszcie coś z ty zrobić ... błędy lekar 15.11.07, 20:06
      założyła forum, żeby tu nie zaśmiecać forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49744
      piszcie o wszystkim, co przydarzyło się wam i waszym bliskim w starciu z lekarzami
      pozdrawiam kaśka
      • marinka52 Re: czas wreszcie coś z ty zrobić ... błędy lekar 15.11.07, 21:03
        uaaa, nie lekarz chirurg!
        ale! anestezjolog! mi sie trafil!
        poprostu , malo brakowalo.a z pachy zdrowej usunieto. by strone
        pachy zdrowej!a po stronie chorej zostawiono mi by ..ok, moj
        chirurg myjac rece do operacji, (ja w Jasku) wszystko mi jedno!)
        wbiegl na sale operacyjna i mowi"Co robicie mojej pacjentce? ,ona ma
        przy piersilewej wezly chlonne do wyciecia-ja? nic! mysle co moj
        lekarz? taki zbulserwowany?w pianie z mydlem nademna cos rzadzil!i
        to bylo ! to! moj onkolog znal mnie!i wiedzial ,ze mi nie wolno do
        operacji przygotowywac strony prawej tylko lewa!
        jak mu jestem do konca zycia wdzieczna!
    • sindi31 Re: czas wreszcie coś z ty zrobić ... błędy lekar 16.11.07, 09:35
      Witam! Gratuluje pomysłu!
      Ja mam dwie historie w jednym! ale od początku.
      jakiś rok temu moja mama zaczeła okropnie kaszleć miała przy tym
      duszności, panii doktor (lekarz rodzinny o specjalizacji
      endokrynolog) twierdziła najpierw że to przeziębienie, grypa a na
      końcu astma. Ładowała antybiotyk za antybiotykiem a potem sterydy na
      astme i rozkurczowe. Leki nie pomagały ale po jakichś 2- 3
      miesiącach objawy ustąpiły. Mama leczy się kardiologiczne, ma bardzo
      chore serce- niedomykalność zastawki mitralnej, gdy latem nastąpiło
      pogorszenie stanu serca to właśnie kardiolog zkierował ją na badania
      i usg tarczycy, kóre wykryło guza.
      Lekarz rodzinny z wielką łaską dał jej skierowanie na biopsje tego
      guza teierdząc że wydziwia bo ona nic nie widzi w usg i wynikach
      Wynik biopsj - RAK BRODAWCZAKOWY, GUŻ WIELKOŚCI 1.1 mm !!!!!!!!!!
      Gdy mama poszła z wynikiem do endokrynolog- rodzinnego!
      Ta wyskoczyła na nią z buzią że kto to widział tak się zaniedbać,
      czego ona teraz chce jak ma raka złośliwego, muszą jej wszystko
      wyciąć czeka ją życie roślinki z rurką w krtani!!!
      Ale o dziwo dała jej PILNE skiwrowanie na onkologie do Gliwic! I
      doradziła że jeśli jejżycie miłe ma się spieszyć!
      Mama przyszła do domu ZAŁAMANA, takie inormacje potrafią zabić
      myśle że pani doktor zaniedbała na studiach lekcje z etyki zawodowej,
      dotego udzieliła mylnych informacji kobiecie załamanej, wylała to na
      naią jak kubeł pomyj bez wstępu ,wsparcia i przygotowani
      CZY TAK POSTĘPUJE LEKARZ Z POWOŁANIA?????????????
      Mama tak się tym przejeła że straciłą z życia dwa dni, pokryjomu
      łykała tabletki na uspokojenie, ciągle spała i płakała, nie chciała
      podjąć walki ożycie, zamkneła się w sobie!
      Gdybym w pore nie odkryła tego przepłaciła by to naprawde życiem!!!
      Całą wine jest pani doktor która postawiła złą diagnoze już rok
      temu............. gdyby nie to teraz napewno nie rozwinoły by się
      RAK!!!!


      POZDRAWIAM WSZYSTKICH SERDECZNIE I ŻYCZE DUŻO SIŁKI!!!
      DZIĘKUJE ZA DOBRE SŁOWA I POMOC NA FORUM!
      JESTEŚCIE WIELCY I NIEZASTĄPIENI!!!!!!
Pełna wersja