Proszę o pomoc w interpretacji wyników

16.11.07, 23:03
Kochani, dziś odebrałam wyniki Mamy (guz trzustki). Chirurg
stwierdził, że nie ma przerzutów, ale ja całkowicie nie wierzę.
Jeżeli ktoś z Was może mi pomóc, to bardzo proszę.
1) zmiana z sieci - węzeł chłonny w stanie rozrostu odczynowego
2) węzeł chłonny - węzeł chłonny w stanie rozrostu odzczynowego
3) tkanki okolicy guza trzustki - fragment tkanki tłuszczowej z
naciekiem ADENOCARCINOMA G-2
Może ktoś z Was zetknął się z tym problemem, może coś mi poradzicie.
Zdaję sobie sprawę, że wyniki nie są dobre,ale czy można coś z tym
zrobić, czy jest jakaś nadzieja ??? W poniedziałek dzwonię i
załatwiam Mamie konsultację u onkologa, ale najgorsze jest to, że
Ona narazie nie chce słyszeć o chemii itp. leczeniu. Może to jest
szok (wg mnie chodzi o wypadanie włosów), ale nie wyobrażam sobie,
żeby nic nie robić i siedzieć z założonymi rękoma. Muszę coś dla
Niej zrobić, jakoś pomóc. Tylko w Was jest nadzieja. Wszystkich
gorąco pozdrawiam
    • polimeraska Re: Proszę o pomoc w interpretacji wyników 17.11.07, 11:41
      musisz mamie wytlumaczyc, ze nie ma teraz innej opcji jak
      chemioterapia, moj tata mial podobne wyniki, wezly mial czyste, ale
      nacieki na tk tluszczowa tez byly...to paskudztwo bedzie rosnac z
      dnia na dzien, dzieki chemii mozna ten proces zahamowac, czasem
      nawet zmniejszyc nacieki(wtedy moglaby byc mozliwosc rozwazenia
      operacji)ale mama musi miec swiadomosc,ze chemie to jedyny teraz
      sposob leczenia i musi wierzyc ze to jej pomoze a nie tylko wyniszczy
      (bo jednak jakies skutki uboczne beda, ale to opisalam w mejlu).
      Gemzar jest lagodny, mojemu tacie wlosy nie wypadly, poa tym, czymze
      sa wlosy wobec ratowania zycia?
Pełna wersja