smutek20
21.11.07, 12:50
Niestety, miałam juz operacje..piers usunięta, wycieto 19 wężłów w tym 3 były
juz zajete , bez przekroczenia torebki w węźle, guz 5 cm a wiec duzy,
okreslony G2 , rak nie jest hormonozalezny, her2 ujemne..mam 36 lat
biore juz chemie , miałam pierwszy wlew w poniedziałek..czuje sie słabo ale
nie jest tragicznie. mam miec 8 wlewów i potem radioterapie ..chemia czerwona...
jakie mam sznase na wyleczenie bo rokowania nie sa dobre, czy jest ktos na
forum, kto miał raka piersi i przerzuty do wezłów chłonnych i udało mu sie??
pocieszcie mnie, bo jestem podłamana tym wszystkim zwłaszcza ze mam takie złe
rokowania