Perfuzja dootrzewnowa w raku zołądka - gdzie??

23.11.07, 21:24
Tata w lutym 2007 wykryty rak zoładka. W Marcu operacja
nieudana...nieresekcyjna zmiana bo guz 8-9cm, nacieki na pien
otrzewnej i głowe trzustki. Od maja do października chemioterapia.
Badania we wrzesniu-listopadzie wskazuja na reemisje. Guz w zoładku
zmniejsza sie do 1-1,5cm, miana skupiona, cofniete nacieki,
kwalifikacja na operaacje. W srode 21.11 powtóna operacja i tu
niemiłe zaskoczenie rozsiew w otrzewnej... :-((( Rozmawiałam z dr
który tate operował...zoładke na ten moment jak najbardziej
nadawałby sie do resekcji...zmiana faktycznie zmniejszyła sie do
niewieliego obszaru ok. 1,5 cm,ale rozsiew w otrzewnej to
uniemozliwił...w otrzewnej sa bowiem mikroprzerzuty, jak mi to
okreslił ordynator wyglada to tak jakby garsc ziaren maku rozsypac w
otrzewnej i sa one rozsypane w róznych miejscach otrzewnej siegaja
do miednicy mniejszej,choc są bardzo malenkie. Dr pobrał wycinki i
czekamy na wyniki histopat. potem kieruje nas na chemioterapie. Z
forum i dzieki "Gontcha" (wielkie dzieki Aniu) dowiedziałam sie o
chemioterapii dootrzewnowej,Dr operujący uwaza jednak, ze nalezy
zastosowac dozylna chemioterapie,bo jak mówi chemioterapia
dootrzewnej ma rózne efekty uboczne i niesie ze soba wieksze ryzyko!
Sama juz nie wiem....wiem ze perfuzja dootrzewnowa robi sie w
Gdańsku, a czy może ktoś z Was słyszał o innych osrodkach, które sie
tym zajmują?? Pozdrawiam!!!
Pełna wersja