skutki uboczne chemioterapii

29.11.07, 12:31
dowiedzielismy sie że teściowa ma raka drobnokomórkowego płuc , ma
miec chemioterapię 3 dni a po 3 mcach naświetlania, mieszkamy w
innym mieście i chciałabym przynajmniej teściowi powiedzieć czego
można się spodziewać po tej chemi i jak wtedy pomóc teściowej, czy
będą to wymioty czy co?
poradźcie coś?
    • mazunia1 Re: skutki uboczne chemioterapii 29.11.07, 15:32
      Witaj, przede wszystkim to trochę niestandardowy schemat
      zaproponowano Twojej teściowej. Przy raku drobnokomórkowym chemia
      zazwyczaj ma 4-6 kursów, a nie 1. Po 3-cim kursie robi się kontrolne
      badania, a dopiero jak jest 100% odpowiedzi (czyli guz rozpada się
      całkowicie i nie widać go na zdjęciach) i nie ma procesu rozsianego
      (przerzuty) profilaktycznie się naświetla.
      No ale wracając do Twojego pytania. Chemie są różne i różnie ludzie
      na nie reagują, ja wiec wypowiem się w zakresie jak to było z moja
      mamą. Mama miała schemat cisplatyna i etopozyd. 3dni chemia, 4dzień
      tzw.płukanka i do domu i po 21 dniach znów to samo, aż wybrała 6
      kursów. Po drugim kursie mamie wypadły całkowicie włosy, nie miała
      apetytu, brała leki przeciwwymiotne, dużo spała i całowicie opadła z
      sił. Podczas chemii uważajcie na nabiał i surowe owoce i soki,
      podrażniają żołądk, który w tym czasie buntuje się na cytostatyki.
      Teściowa powinna w szczególny sposób dbać o higienę jamy ustnej.
      Podczas przyjmowania chemii, gdy trzeba praktycznie cały dzień leżeć
      pomocne są chusteczki nawilżające (najlepiej takie dla dzieci).
      Dieta powinna być lekkostrawna, dużo wody mienralnej. Jesli masz
      dodatkowe pytania, pisz.
      • marika78 Re: skutki uboczne chemioterapii 29.11.07, 22:21
        witaj, moj tato tez bral chemie - cisplatyna i nevalbina 6 kursow,
        wcale nie wylysial, bo to zalezy od podawanej chemii, bral leki
        przeciwwymiotne wiec nie wymiotowal ale za to mial czkawke, ktora
        trwala kilka godzin i nie mozna jej bylo zastopowac...
        ale generalnie skarzyl sie, ze mu ciezko na zoladku wiec wazne by
        jadla lekkostrawne rzeczy, gotowane a nie surowe, duzo pila, no i
        zeby krew byla dobra robcie jej sok z buraczkow albo barszczyk
        gotujcie i my podawalismy tacie oslonowy ecomer...
        ona na pewno bedzie slaba wiec bedzie polegiwac, czasem moga pojawic
        sie zawroty glowy wiec wazne by ktos przy niej byl...
        ale tak naprawde kazdy znosi chemie inaczej wiec ciezko tak ogolnie
        pisac, jakbys miala pytania pisz...
        zycze duzo sil i wiary w zwyciestwo
        pozdrawiam cieplo
Pełna wersja