ida17
29.11.07, 16:19
Mama mojej koleżanki( około 5o lata) ma raka wątroby.Jest to
przerzut z piersi. Dwa lata po amputacji piersi było dobrze i nagle
okazało się ,że wątroba jest już mocno zaatakowana. Miała osotanio
chemię , drugiej nie możnabylo zrobić ze względu na wycieńczenie
organizmu.Na początku grudnia jedzie do kontroli i lekarz zadecyduje
co z drugą dawka chemii. Rodzina raczej nie szuka niczego poza tym
co oferują w klinice onkologicznej.Zastanawiam się czy nie można
byloby poszukać jakichś metod niekonwencjonalnych,a moze innej
kliniki.Osoba ta leczy sie w Bielsku-Białej. Jakie są w ogole szanse
na wyzdrowienie .Wątroba jest podobno mocno zaatakowana nowotworem,
oczy chorej są zażólcone ,w w ogole zaczyna mieć problem ze
wzrokiem. Czy są przypadki wyzdrowień z raka wątroby? Bo z tego co
mówią lekarze jest beznadziejnie...