elianaa
30.11.07, 18:21
Od 12 lat walczymy z nowotworem, dotychczas z powodzeniem wygrywalismy, Mama
jest silna osoba. Tym razem niestety chyba przegramy, lekarze postawili juz na
moja Mame krzyzyk. Nie zgadzam sie z tym! Dlaczego choremu ktory chce zyc,
leczyc sie, tego leczenia sie odmawia??? Przeciez jest mloda kobieta, ma
dopiero 50 lat!!! Lekarz z domowej opieki hospicyjnej jest dziwny, jakis
malokomunikatywny, caly czas mam wrazenie jakby bagatelizowal to co sie z Mama
dzieje. Czy to normalne ze juz nawet chorego nie bada sie zeby miec pewnosc
gdzie pojawil sie przezut? Czy to napewno przezut a nie cos innego???? Nie mam
juz sily.. nie mam pojecia co mam robic. Mama ma wielka wole zycia a ja nie
wyobrazam sobie dalszego zycia bez niej..