ziabola
05.12.07, 10:45
kiedy druga połowa zaczyna wątpić... Wierze, ze bedzie dobrze, ale
jednoczesnie bardzo się boję... tak bardzo, ze nie wiem, co z sobą
zrobić. Chcę by było z nim wszystko w porzadku :(
ak ja mam do tego podchodzic/ jak ja mam go jeszcze wspierac?
jeszcze wahanie mojego "ja" :( beznadziejny bedzie ze mne lekarz
skoro nie potrafię go utwierdzic w przekonaniu, ze wiara pomaga, a
pozytywne podejscie do sprawy daje dobre rezultaty... bo walczyć
trzeba zawsze do samego kkońca...