Do Narcyzka

09.12.07, 20:41
Co u Was slychac? Nic nie piszesz. Martwie sie. Anka
    • narcyzka281 Re: Do Narcyzka 10.12.07, 12:58
      Mieszkam juz prawie 2 tyg u mamy,przeniosłam sie z dziecmi żeby byc stale przy niej i jak najwiecej pomóc,nie ma jakiejś specjalnej poprawy ale gwałtownego pogorszenia też nie,mama praktycznie spedza czas w łózku,bardzo duzo spi,wstaje do toalety i jak ją "zmusimy" troche do chodzenia,ale jest bardzo słaba,mało je,chudnie,widac też załamanie nerwowe,najlepsze samopoczucie jest rano,po nocy,ale wieczory potrafią byc okrutne,mówi ze nic ją nie boli ale jest jakby w takim półsnie i cos jęczy...najgorsze są ataki mdłosci,szczególnie jak ma coś zjeśc czy jest zmęczona,znajduje jednak w sobie jeszcze tyle siły żeby jechac na konsultacje do lekarza czy dzis rano np na badania,w środę mamy kontrolny tomograf głowy,trzymajcie kcuki!!!Pozdrawiam!
Pełna wersja