abc_81
03.01.08, 15:14
Jutro minie miesiąc od śmierci mamy. Jakoś przetrwaliśmy święta, chociaż
czekałam , żeby szybko minęły. Nie wiem czy to normalne, ale oglądam zdjęcia
mamy i nie mogę przypomnieć jej przed chorobą. Cały czas mam przed oczami
ostatni miesiąc. Widzę te zapadnięte oczy, czuję kości, gdy ją smarowałam
kremem i oklepywałam plecy. Widzę, jak patrzy w lustro i kręci głową, bo sama
nie mogła siebie poznać. Nie wiem jak pomóc tacie. Coraz bardziej widzę
rozpacz w jego oczach. Chciałabym zasnąć i obudzić się za kilka lat.