zbliżamy się..

18.01.08, 21:45
to juz ostatnie chwile z moim tatusiem, lekarz z hospicjum kazał
się przygotowac już na pożegnanie, po prostu nic , nic na świecie
nie jest większe od straty kogos kogo się tak bardzo kocha..
    • polimeraska Re: zbliżamy się.. 18.01.08, 21:47
      "nie jest wieksze od bólu straty.."
      • tunia03 Re: zbliżamy się.. 18.01.08, 21:49
        Czuje Twoj bol.....i strach.
        Jestem z Toba i w sercu zycze Ci sil wytrwania.
    • justa74 Re: zbliżamy się.. 18.01.08, 22:50
      coś o tym wiemy...
      po prostu bądź przy Tacie. widać takie są plany Boga...
      siły życzę
      justyna

      pewnie moje modlitwy za daleko nie polecą ale spróbuję
      justyna
    • betka301live Re: zbliżamy się.. 19.01.08, 08:32
      Trudno w takiej chwili dobrac odpowiednie slowa .Staraj sie dać siebie ojcu w
      tych ostatnich jego chwilach.Zycze dużo dużo sił i tule mocno.

      "Spieszmy sie kochać ludzi tak szybko odchodzą"
    • annmaria Re: zbliżamy się.. 19.01.08, 09:19
      To najtrudniejsze chwile w zyciu. Nic tak nie boli. Rozumiem. Ale milosc jest
      wieczna. Przytulam Cie do serca. Anka
    • lucyper.3 Re: zbliżamy się.. 19.01.08, 19:55
      Bardzo bym chciala aby sytuacja w jakiej sie wszyscy na tym forum
      znajdujemy byla jedynie koszmarnym snem z ktorego sie wybudzimy..
      Bardzo dobrze Cie rozumiem i mocno wspolczuje, ja tez codziennie
      budze sie z lekiem o kazdy kolejny dzien i blagam Boga o cud.
    • merosia Re: zbliżamy się.. 19.01.08, 22:25
      Niestety od sierpnia zeszłego roku wiem, co czujesz. Przytulam mocno.
    • eremka Re: zbliżamy się.. 20.01.08, 17:13
      moja mama tez juz blisko tamtego brzegu...nie wstaje z lozka,
      wodobrzusze... prawie nie je...nie ma sily...ja tez...
      trzymaj sie jakos
      posylam dobrą energię
      • narcyzka281 Re: zbliżamy się.. 21.01.08, 06:06
        Polimerasko TRZYMAJCIE SIĘ!!!!Jestem świeżo po...życzę dużo siły!!!
        EREMKO!Moja mama też miała na koniec wodobrzusze,to straszne!
        Wy też się trzymajcie!Pozdrawiam!
    • jupiteron Re: zbliżamy się.. 21.01.08, 00:47
      Ja też wiem, co czujesz... Też czekam...
      Życzę Ci mnóstwo siły, bo chyba nic innego tu nie pomoże :(
    • agnesrym Re: zbliżamy się.. 23.01.08, 13:54
      Wiem, co czujesz...niedawno to przechodziłam...Tatę pożegnałam w
      wigilię. Najwazniejsze, to zapewnić mu teraz spokój i być przy nim.
      Ja byłam z tatem do końca, trzmając go za rękę...Bądź silna...
      aga
    • kreseczka781 Re: zbliżamy się.. 23.01.08, 16:40
      Tobie i wszystkim tym, którzy każdego ranka budzą się z nadzieją ale i coraz
      większym strachem o kolejny dzień dla ich bliskich życzę siły i spokoju, by
      przyjąć to, co nieuniknione...
      bądźcie, po prostu, zwyczajnie bądźcie ze swoimi bliskimi... ja oddałabym resztę
      mojego życia, by móc spędzić z moim tatą jeszcze jeden dzień... ale to już
      niestety niemożliwe...
      • dana2004 Re: zbliżamy się.. 24.01.08, 16:50
        Trochę zazdroszczę tego ze możesz pożegnać się ze swoim tatą. Moja
        mama mimo choroby nowotworowej zmarła "nagle". Lekarze dawali jej
        kilka miesięcy, niecały miesiąc po wykryciu raka dostała obrzęku
        mózgu i zmarła. Do ostatniej naszej rozmowy to Ona nie pozwoliła mi
        zwątpic że bedzie źle, wierzyła że bedzie zdrowa, że będzie żyć....
        Nie zdąrzyłam się pożegnać...
Pełna wersja