snow22
18.01.08, 22:52
Tata, rak prostaty z przerzutami do kości! Było w miarę dobrze, ale
miało być lepiej, dlatego zdecydował się na orchidektomię. Zabieg
był 11 grudnia. Tato miał wyjść do domu po 3 dniach, jest w szpitalu
do dziś! :(( Spadły mu płytki krwi, posypała się cała morfologia.
Ostatnio prawie przez tydzień było już dobrze, ordynator mówił o
niedługim wyjśćiu do domu. A dziś kiedy tata usiadł, znów zaczęło
krwawić z rany po zabiegu... Jestem już u kresu sił! Jak tatę
przyjmowali do szpitala miał płytek 125 tysięcy, dziś miał 15
tysięcy! Hemoglobina 8,5. Mam wrażenie, że lekarze z urologii są już
bezradni. Muszę chyba tatę ewakuować gdzieś na hematologię.
Może ktoś miałby pomysł dlaczego tak lecą te płytki w dół????
Pozdrawiam wszystkich i przekazuję spóźnione, ale najlepsze życzenia
noworoczne! Kochani, życzę Wam samych dobrych wiadomości!!!!
Trudno mi wszystko pogodzić, pracę, dom i szpital, do którego mam 70
km w jedną stronę... Boję się, że tata już nie wróci... :((((((( Tak
mi smutno!!
Gosia.