Ukochane córeczki

26.01.08, 13:12
Zawsze na tym forum o swoich ojcach piszą kochane córki.One przeżywają to
wszystko co dotknęło ich tatusia.Dopiero tu widać jak piękna i wzniosła jest
ta miłość do swego ojca.Nie dziwcie się więc synowie ,że i ojcowie tak po
cichutku ale tak do głębi kochają ociupinkę więcej swoje córeczki.
    • annmaria Re: Ukochane córeczki 26.01.08, 16:10
      To prawda. Bylam ukochana coreczka mojego wyjatkowego Ojca. To ze mna dzielil
      radosci i smutki. Ze mna dzielil sie troskami w chorobie. I wreszcie zmarl przy
      mnie a ja trzymalam go za reke zeby latwiej mu bylo przejsc na tamta strone.
      • merosia Re: Ukochane córeczki 28.01.08, 22:33
        Annamaria, dokładnie to bym napisała, gdybyś nie zrobiła tego za
        mnie. Też byłam, a w zasadzie wciąż się nią czuję, ukochaną córeczką
        wyjątkowego tatusia, któremu towarzyszyłam w walce z chorobą i który
        w mojej obecności odszedł.
    • betka301live Re: Ukochane córeczki 26.01.08, 20:30
      To co piszesz to szczera prawda. Mój ojcie ,który zmarl, niedawno był moim
      najlepszym przyjacielem,zawsze melismy temat do rozmowy,było nam razem
      dobrze.Zawsze witał mnie usmiechem gdy byłam u niego z wizytą.Z mamą nie mam tak
      dobrego kontaktu i nie potrafię wytłumaczyc dlaczego?
    • attenna11 Re: Ukochane córeczki 26.01.08, 21:11
      Gdyby to przeczytał mój brat strasznie by się obraził. Jednak
      zmuszona jestem przyznać Wam rację mimo iż może i tutaj ktos mnie za
      te słowa zlinczuje ;)
      Mam bardzo dobry kontakt z moim tatą. Kiedy żyła mama to do niej
      dzwoniłam, jej powierzałam swoje tajemnice, byłyśmy jak
      przyjaciółki...kiedy odeszła tez dzwonię, ale do taty-chociaz
      mieszkamy blisko siebie. tematy sie zmieniły bo o typowo babskich
      sprawach trudno jest rozmawiac ale...nie pamietam abysmy nie mieli
      wspolnego tematu.
      Chyba coś jest w córkach takiego, że to one maja lepszy kontakt z
      ojcami, rodzicami.
      Moja mamusia mimo iż zawsze broniła brata, stawała po jego stronie i
      bardzo go kochała (nie pozwalając powiedzieć na niego nic złego)
      mówiła słowa:"kto nie ma córki to jakby nie miał dzieci..."
      Sama mam dwie córki , jeszcze małe ale chciałabym aby kiedys miały
      takie dobre stosunki ze mną.
      Mama kilka dni przed smiercia powiedziała, ze nie była chyba dobra
      mamą...może to powiedziała z przekory- tego sie nie dowiem ale
      pamietam, że odpowiedziałam że gdyby nie była dobrą mamą nie byłoby
      mnie przy niej...
      Czy córki są takie wspaniałe?
      To nasi rodzice byli tacy wspaniali!!!
      To oni nas tak wychowali.
      Chylę czoła przed wszystkimi Waszymi rodzicami, czytając wasze
      wpisy wierze w dobro człowieka, wierzę, ze sa jeszcze tak wspaniali
      ludzie jakimi Wy jesteście.
      A.
      • anka7961 Re: Ukochane córeczki 30.01.08, 21:48
        Mój Tatuś powiedział mi ostatnio "gdy umrę, to ciebie najbardziej będzie mi żal.
        Inni dadzą sobie jakoś radę, ale ty nie". I niestety wiem, że tak będzie, bo
        Tata jest dla mnie wszystkim.
        • mremiszewska Re: Ukochane córeczki 31.01.08, 20:24
          Gdy przeczytałam Twój wpis Kortyzol to łzy same napłynęły mi do oczu... tak było, tak już nie będzie...ale kocham mojego Tatę i wiem, że..."rozłąka jest naszym losem, a spotkanie naszą nadzieją"
Pełna wersja